2013.11.21

Kto jest winien złych decyzji finansowych?

Każdemu z nas zdarzyła się finansowa wpadka. Albo przepłaciliśmy, albo kupiliśmy niepotrzebny produkt, albo ulegliśmy perswazyjnym sztuczkom sprzedawcy. Co prawda tego typu sytuacje nie są zazwyczaj groźne. Gorzej, gdy w wyniku naszej decyzji straciliśmy większość albo wszystkie nasze pieniądze, co wbrew pozorom nie zdarza się aż tak rzadko.

Co roku upadają tysiące firm. Co chwilę czytamy o milionach "przekredytowanych" osób, a na własnej skórze przekonujemy się boleśnie, jak łatwo podjąć fatalną w skutkach decyzję. Jeden kredyt za dużo i zaczynają się problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Używane auto zamiast nowego, gdzie koszt napraw rośnie w zastraszającym tempie; czy mieszkanie na 30-letni kredyt zamiast wynajmu. Wymieniać można bez końca.

  • Interesuje mnie, jak sobie tłumaczymy porażki i czy istnieje racjonalny sposób na wyciągnięcie z nich konstruktywnych wniosków.

W tym celu sięgnę do literatury naukowej - głównie z dziedziny psychologii i ekonomii behawioralnej - i sprawdzę, czy przypisywanie winy sobie samemu jest bardziej logiczne niż obwinianie za nasze niepowodzenia niezależnych czynników zewnętrznych.

Na pierwszym miejscu długiej listy powodów, które stoją za naszymi błędnymi decyzjami finansowymi, jest rzekomy brak edukacji finansowej. Mówiąc bardziej precyzyjnie, chodzi o zbyt niską świadomość finansową. Stoi za tym przeświadczenie, że gdyby tylko zwiększyć nakłady na kursy edukacji finansowej, lub gdyby wprowadzić edukację finansową jako osobny przedmiot szkolny, wtedy jak za dotknięciem magicznej różdżki, obywatele zaczęliby podejmować dużo lepsze wybory i decyzje. Brzmi pięknie, jednak jak pokazuje doświadczenie, metaanalizy i badania naukowe, takie myślenie nie jest do końca trafne. Na dodatek obarczone jest też wieloma błędami.

  • Ekonomiści behawioralni raz za razem udowadniają, że bez względu na zakres wiedzy ekonomicznej nasze finalne decyzje są podejmowane pod wpływem silnych emocji, a nie logicznych przesłanek.

Tym samym dochodzimy do drugiej, istotnej przyczyny naszych niepowodzeń. To tzw. błędy poznawcze oraz heurystyki, czyli uproszczone metody wnioskowania. Z punktu widzenia jakości podejmowanych decyzji, trzy z nich mają fundamentalne znaczenie:

1. Heurystyka dostępności, czyli nasza tendencja do wyrabiania sobie opinii na jakiś temat na podstawie tylko jednego przykładu, który najszybciej przychodzi nam do głowy.

To dlatego uważamy, że istnieje większe prawdopodobieństwo wygranej w danej grze losowej, gdy chwilę wcześniej przeczytaliśmy artykuł o największych wygranych w tym roku. Dzieje się też tak dlatego, że - jak pisze Dawid McRaney w "Ruletce nawyków" - "decydujesz o prawdopodobieństwie przyszłego zdarzenia na podstawie tego, z jaką łatwością możesz je sobie wyobrazić"1. Łatwiej nam sobie wyobrazić to, co znamy i słyszeliśmy, niż to, czego nie znamy. W ten sposób podejmujemy decyzje na bazie często słabych argumentów, opartych na fałszywych przesłankach, które mają jedynie  tę wątpliwą zaletę, że są dla nas łatwo dostępne.

2. Efekt Krugera-Dunninga, czyli nasza wrodzona skłonność do przeceniania swoich umiejętności. Jak często zdarzyło nam się podjąć decyzję, będąc przekonanym, że posiadamy wystarczającą wiedzę i umiejętności, by podołać postawionym sobie celom?

Trafnie podsumował to wspominany już Dawid McRaney, który pisze, że "amatorzy są dużo bardziej skłonni do myślenia o sobie jako o ekspertach w danej dziedzinie niż prawdziwi eksperci"2.

3. Efekt kontekstu - pojęcie znane z psychologii kognitywnej, które ilustruje wpływ czynników zewnętrznych na naszą percepcję. Dan Ariely w swoim bestsellerze "Potęga irracjonalności" poświęcił mu cały rozdział, podsumowując swoje spostrzeżenia następująco: "większość ludzi nie wie, czego chce, dopóki nie zobaczy tego w jakimś określonym kontekście"3. To tłumaczy, dlaczego tak łatwo ulegamy marketingowym sztuczkom, gdyż to tu właśnie efekt kontekstu jest najczęściej - i to świadomie - wykorzystywany. Jesteśmy bowiem w stanie kupić mieszkanie za 500 tys. zł, jeśli cena wyjściowa wynosiła 550 tys. zł, ale nie kupimy tego samego mieszkania, jeśli cena wzrosła z 400 tys. do 420 tys. w ostatnim czasie. Użyty tu przykład nazywa się fachowo efektem zakotwiczenia i jako odmiana efektu kontekstu jest na co dzień spotykany w niemal każdej dziedzinie związanej z finansami.

  • Kolejny ważny czynnik, który wpływa na jakość naszych decyzji, to niedoceniana i lekceważona rola przypadkowości i losowości zdarzeń.

Nasz umysł ma naturalną skłonność do szukania zależności przyczynowo-skutkowych, nawet tam, gdzie ich nie ma i nie może być. Z tego powodu, na podstawie zaledwie kilku niepowiązanych ze sobą faktów, w automatyczny sposób tworzymy historię, która ma swój początek i koniec oraz możliwe do wyjaśnienia skutki i przyczyny. Nie powinno więc dziwić, że tym sposobem skutecznie zniekształcamy obraz rzeczywistości, która okazuje się bardziej przypadkowa i losowa niż zazwyczaj sądzimy. To dlatego w słynnych eksperymentach finansowi eksperci giełdowi przegrywają z szympansami, które losowo dobierały nazwy spółek do portfela inwestycyjnego. Podobna myśl przyświeca Danielowi Kahnemanowi, który w swojej najbardziej znanej publikacji, jaką jest bestseller "Pułapki myślenia", pisze: "Ludzie mają skłonność do przeceniania swojego zrozumienia rzeczywistości, a niedoceniania roli, jaką w rozwoju wydarzeń odgrywa przypadek"4.  

Kogo więc winić za złe decyzje? Nas samych? Nasze ewolucyjne uwarunkowania i skłonność do popełniania błędów logicznych? Zrządzenie losu? Czy sytuację rynkową, która zazwyczaj nam nie sprzyja? Proponuje zachować rozsądek i po prostu być bardziej świadomym wszystkich ograniczeń, które wpływają na nasze decyzje. Być może powinniśmy brać przykład od Christophera Davisa, znanego amerykańskiego inwestora, który codziennie studził swoje emocje, wywieszając w swoim biurze certyfikaty akcji, które przyniosły mu milionowe straty5?

Wojciech Głąbiński

  • Wojciech Głąbiński

    Niezależny autor specjalizujący się w edukacji finansowej. Ponadto pisze o najnowszych odkryciach naukowych z takich dziedzin jak ekonomia behawioralna, neuroekonomia czy psychologia pieniądza. Autor poradnika finansowego "Ekonomia Przetrwania" (Złote Myśli, 2010), obecnie prowadzi dwa blogi: www.edukacjafinansowadlarodzicow.pl oraz www.ekonomiaprzetrwania.pl.

Źródła:

  1. Dawid McRaney, Ruletka nawyków, PWN, 2013, str. 81.
  2. Dawid McRaney, Ruletka nawyków, PWN, 2013, str. 88.
  3. Dan Ariely, Potęga irracjonalności, Wyd. Dolnośląskie, 2009, str. 21.
  4. Daniel Kahneman, Pułapki myślenia, PWN, 2012, str. 24.
  5. Na podstawie: Artur Włodarski, Neuroekonomia: anatomia mózgu inwestora, Gazeta Wyborcza, 22.10.2012.
loaderek.gifoverlay.png