2019.06.06

BLIK – wyższy stopień bezpieczeństwa płatności mobilnych

O zagrożeniach związanych z mobilnymi płatnościami mówi się od dawna. Nie zawsze jednak do końca zgodnie z prawdą. Ofiarami cyberprzestępców padają zwykle osoby, które, dokonując płatności telefonem, ignorują wszystkie możliwe przyjęte zasady bezpieczeństwa. Co zrobić, aby nie dać się przestępcom?

Jak nie dać się cyberprzestępcom?

W pierwszym kwartale 2019 r. użytkownicy systemu płatności mobilnych BLIK zrealizowali prawie 40 mln transakcji – blisko trzy razy tyle co rok temu (14 mln). Trzy na cztery transakcje BLIKIEM to zakupy w internecie, wzrosty widać także w pozostałych kanałach. Rok do roku aż o 400 proc. zwiększyła się liczba płatności w terminalach płatniczych, o 250 proc. więcej było przelewów na numer telefonu BLIK.

Polacy uwielbiają płatności mobilne. Trudno powiedzieć skąd u nas taki szał na bezgotówkowe operacje. Być może jesteśmy miłośnikami nowych technologii, cenimy sobie czas albo po prostu nie lubimy szukać drobnych.

System płatności mobilnych BLIK i obsługujące go aplikacje bankowe są doskonale zabezpieczone. Nie mamy, czego się obawiać korzystając z tych narzędzi. Dlaczego możemy spać spokojnie – mówi Krzysztof Stępień, ekspert do spraw bezpieczeństwa z Polskiego Standardu Płatności. – BLIK jest wpisany w polski system bankowy – można z niego korzystać wyłącznie, gdy posiada się aplikację mobilną banku udostępniającego BLIKA. A jak powszechnie wiadomo, banki w sposób szczególny dbają o kwestie bezpieczeństwa, nad którym czuwają liczne zespoły ekspertów na bieżąco eliminując ewentualne zagrożenia – wyjaśniaKrzysztof Stępień.

Zaznacza, że każda aplikacja banku z BLIKIEM jest zabezpieczona loginem, hasłem lub dostępem biometrycznym (odciskiem palca czy biometrią twarzy) i tylko uprawniony właściciel ma do niej dostęp. – Gdy płacimy w ten sposób, posługujemy się wyświetlanym w aplikacji banku sześciocyfrowym kodem BLIK, aktywnym przez dwie minuty, akceptując płatność tylko sobie znanym PIN-em. A co najważniejsze, płacąc BLIKIEM nie udostępniamy nikomu żadnych naszych wrażliwych danych. W momencie akceptacji transakcji widzimy niezbędne dane transakcji – kwotę, odbiorcę i adres bankomatu czy sklepu, w którym dokonywana jest płatność. W przypadku płatności w internecie widzimy adres www sklepu – mówi ekspert.

Jego zdaniem, jeśli nawet ktoś zobaczy nasz sześciocyfrowy kod BLIK, nie będzie mógł go użyć bez naszej wiedzy i akceptacji – nie potwierdzi go PIN-em, który zna tylko właściciel aplikacji bankowej. Dlatego tak jak w innych dziedzinach życia, tak i w przypadku płatności telefonem BLIK najważniejsze kwestie związane z bezpieczeństwem leżą po stronie właściciela aplikacji banku. – Najważniejsze, aby chronić swoje dane: PIN-y, loginy, hasła i to nie tylko te bankowe, ale również te wykorzystywane na portalach społecznościowych, pocztach internetowych czy komputerach. I czytać z uwagą informacje dotyczące płatności BLIK przy jej akceptacji w aplikacji mobilnej banku. Wszystko po to, aby złamanie naszego bezpieczeństwa było taką mission impossible dla tego, kto chciałby to zrobić – podkreśla Krzysztof Stępień.

IKO to jednak o wiele więcej niż tylko BLIK. W sumie dzięki aplikacji wykonamy ok. 60 operacji. Właściwie posiada ona wszystko co jest nam potrzebne do bankowania: otwieranie kont, przelewy, ubezpieczenia, zlecenia stałe i korzystania w pakietu walutowego. Zapłacimy w każdej sytuacji: w sklepie stacjonarnym i internecie, możemy skorzystać z czeku BLIK i wnioskować o pożyczkę. Nowością jest mobilna autoryzacja.

Piotr Dunaj

Czytaj także:

Zwinny, interdyscyplinarny i cyfrowy – taki jest współczesny bank

Co to jest spread walutowy?

Firmowe dane dobrze podane. Aktualizacja danych w banku i w CEIDG