Chroń swoją tożsamość
Numer ubezpieczenia społecznego (Social Security Number) jest podstawowym wyznacznikiem identyfikacyjnym obywatela Stanów Zjednoczonych (tak jak w naszym kraju numer PESEL). Nie jest on jednak znany nikomu, poza jego posiadaczem. Amerykanie się nim nie afiszują i nie ujawniają go tak chętnie, jak Polacy swój PESEL.
Potężne było więc zdziwienie ponad 600 tys. klientów jednego z amerykańskich banków, gdy odkryli, że instytucja ta wydrukowała ich numery ubezpieczenia społecznego na kopertach z korespondencją rozesłaną pod koniec stycznia 2010 roku! Nie był to czysty SSN, został on wkomponowany w dłuższy szereg cyfr. Jednak dla człowieka znającego schemat tworzenia 9-cyfrowego numeru był widoczny jak na dłoni. To, co spotkało potem tę organizację, można określić mianem zmasowanej krytyki. W ten sposób bank zapisał się złotymi zgłoskami w historii największych sprzeniewierzeń danych identyfikacyjnych w historii USA. Dlaczego złotymi? Otóż – jak na razie – jest jedyną instytucją, która ujawniła takie dane dobrowolnie, a nie utraciła ich np. wskutek kradzieży.

Podstępne wyłudzanie danych
Historię tę przytaczam po to, aby zachęcić wszystkich do dbania o dane osobowe swoje i innych oraz do nieułatwiania kradzieży swojej tożsamości. Dlaczego jest to takie ważne? Sprytny kanciarz, znając takie informacje, jak imię, nazwisko, adres zameldowania, datę urodzenia, PESEL i inne szczegóły identyfikacyjne, może wykorzystać je do założenia konta, wzięcia kredytu albo opróżnienia konta naiwniaka. Oszuści przejawiają tutaj wyjątkową przebiegłość i desperację. Potrafią grzebać w śmieciach upatrzonej ofiary, aby znaleźć rachunki z danymi, albo zadzwonić pod byle pretekstem, przedstawiając się, jako pracownik banku, kurier z firmy wysyłkowej lub pracownik biura podróży czy rozgłośni radiowej, informując niczego nieświadomą, łatwowierną osobę o nagrodzie, promocji lub wygranej, którą można odebrać po tym, jak się poda swoje dane identyfikacyjne.
Nie podawajmy swoich danych nikomu, kogo nie jesteśmy w stanie zweryfikować. Jeśli dzwoni do nas ktoś od operatora telewizji kablowej, telefonii mobilnej, z urzędu miejskiego czy banku, zawsze musi wiedzieć, do kogo dzwoni.
Wiedza zdobyta w ten sposób jest dla wyłudzacza bezcenna. Wiele osób, skuszonych okazyjnymi ofertami, zupełnie nieświadomie przekazuje podstawowe informacje o sobie. Skrzynki e-mailowe wielu z nas codziennie zasypywane są atrakcyjnymi ofertami wygranych w konkursach sieciowych, wycieczek, które będą bonusem za zakupiony towar, czy wprost dramatycznych opowieści spadkobierców wielkich fortun, dziedziczek ministrów z afrykańskich krajów, wdów po zmarłych ministrach i premierach, którzy nie mogą sami wyciągnąć pieniędzy swoich rodziców, cioć oraz wujków, którzy w dramatycznych okolicznościach odeszli z tego świata. Do szczęścia potrzebują tylko jednego, aby za naszym pośrednictwem, poprzez dokonanie przelewu na nasze konto – za sutą prowizję, odzyskać należne im majątki. Często już w pierwszym lub drugim e-mailu załączona jest ankieta, w której jest prośba o podanie naszych danych, telefonu komórkowego, numeru konta, albo dokonanie przelewu na symboliczną kwotę 1 złotego, aby potwierdzić, że my, to my. Ten ostatni przypadek – zwany już fachowo „nigeryjskim numerem” ze względu na to, że w tego rodzaju oszustwie przodowali wyłudzacze z Nigerii – ma już swoje mutacje.
Poważne konsekwencje
Jak kończy się wiara w cudowne okazje, dary losu czy przebłyski szczęścia? Najdelikatniejszym skutkiem utraty danych i wykorzystania ich przez naciągaczy będzie kradzież pieniędzy z naszego konta. I trzeba będzie się sporo natrudzić, aby udowodnić przed bankiem, że chroniliśmy swoje dane i nikomu ich nie udostępnialiśmy, a malwersacji dokonał oszust, a nie my sami. Departament Bezpieczeństwa Banku szybko wykryje, czy tożsamość została komuś skradziona, czy udostępniliśmy ją sami. W przypadku, jeśli kanciarz wykorzystał czyjś brak czujności lub nieuwagę i w ten sposób doszło do kradzieży, bank bierze na siebie odpowiedzialność i zwraca stracone kwoty klientom. Ale potem podejmuje się szereg działań, które zwykle kończą się ujęciem oszusta przez organa ścigania.
Z poważniejszymi konsekwencjami mamy do czynienia wtedy, gdy przekazując dane, stajemy się nieświadomymi współsprawcami przestępstwa. Bardzo często złodzieje potrzebują naszych danych, aby z ich pomocą ukryć ślady własnych sprzeniewierzeń wobec innych osób.
Numer konta może służyć do przelania skradzionych pieniędzy. Na podstawie informacji, jakie podajemy wyłudzaczowi, można otworzyć konto w kilku bankach, które do autoryzacji tego rodzaju transakcji stosują przelew z innego konta. Oszuści mogą wtedy przelać skradzione gdzie indziej kwoty, wykorzystując konto, które formalnie należy do nas, ponieważ zostało założone na nasze dane, które sami komuś podarowaliśmy. I potem to do nas zgłoszą się funkcjonariusze policji, my zaś odpowiemy za przestępstwo paserstwa lub pośrednictwa.
Ostrożności nigdy za wiele
Tak jak dbamy o zabezpieczenie naszego domu, bezpieczeństwo dzieci i bliskich, tak samo należy dbać o ochronę własnych danych. Niszczmy wszystkie wydruki z konta, rachunki i dowody przelewów. Schowajmy nasze dowody osobiste i paszporty. Nie przekazujmy nieznanym i niezidentyfikowanym osobom naszych danych. Jeśli dzwoni do nas ktoś od operatora telewizji kablowej, telefonii mobilnej, z urzędu miejskiego czy banku, zawsze musi wiedzieć, do kogo dzwoni. A my musimy być pewni, że z drugiej strony mamy do czynienia z prawdziwym operatorem infolinii firmy, jaką reprezentuje. Jeżeli mamy wątpliwości, wystarczy poprosić o nazwisko osoby dzwoniącej i samemu skontaktować się z infolinią, aby upewnić się, czy ten człowiek jest tam faktycznie zatrudniony, czy oferta, jaką nam złożył, jest prawdziwa, a nagroda rzeczywiście jest dla nas przygotowana. Lepiej się upewnić, czy ktoś nas nie chce naciągnąć, niż dać się oszukać, będąc skuszonym iluzoryczną promocją czy okazjonalnym podarkiem.
Michał Czuma
Nowe technologie
02018.07.25Suma haszowa, czyli wstęp do blockchaina
więcejSuma haszowa stoi na straży informacji, które są przechowywane i przetwarzane w bazach opartych o łańcuch bloków.
Nowe technologie
02016.10.17Proste kroki do Profilu Zaufanego
więcejUtworzenie Profilu Zaufanego i podpisywanie wniosków oraz dokumentów jest bardzo proste. W kilku krokach można to zrobić za pośrednictwem bankowego serwisu transakcyjnego.
Nowe technologie
02015.11.16Nowe IKO - moc mobilnej bankowości
więcejPKO Bank Polski, lider bankowości mobilnej, wprowadza nową wersję aplikacji na telefony komórkowe. Wygodna, intuicyjna nawigacja zgodna z najnowszymi trendami, dostęp do rachunku i salda przed zalogowaniem, czy wykonywanie operacji bezpośrednio z głównego ekranu – to tylko niektóre z jej zalet. Użytkownicy IKO zyskują dostęp do pełnej bankowości za pośrednictwem telefonu. Obecnie z aplikacji mobilnej Banku korzysta ponad 370 tysięcy osób.
Nowe technologie
02015.07.29Wypłaty BLIK dostępne już w ponad 11 tys. bankomatów
więcejSieć bankomatów Euronet obsługujących wypłaty BLIK powiększyła się o blisko 850 maszyn. Bankomaty umieszczone są w oddziałach: Alior Banku, Credit Agricole, Getin Banku, Idea Banku oraz mBanku na terenie całej Polski.
Nowe technologie
02015.07.27„B” jak bezpieczna bankowość
więcej„Bankowali bezpiecznie”, czyli jak? Nie dali złowić się w sieć phishingu i nie padli ofiarą cyberprzestępców. Wypełnili bezbłędnie nasz test wiedzy, zwyciężyli i zdobyli nagrody. Znamy już laureatów konkursu „Bankuj bezpiecznie”. Jakie są ich rady dotyczące korzystania z bankowości?
Nowe technologie
02015.07.24Bank chce chodzić za nami krok w krok
więcejBanki chcą błyskawicznie reagować na potrzeby swoich klientów, a często nawet wyjść im naprzeciw. To od nas zależy, jak blisko zwiążemy się ze swoim bankiem.









