2016.09.20

Psychologia pieniądza. Nawyki wyniesione z domu. Odc. 1

Jedni rozkręcają kolejny biznes, zarabiając coraz więcej pieniędzy, drudzy wolą etat i stabilną pensję, a trzeci co spłacą jeden dług, to popadają w następny. Czym różnią się osoby z tych trzech grup? Co wpływa na ich powodzenie lub niepowodzenie finansowe? Okazuje się, że czynniki zewnętrzne czy szczęśliwy traf nie zawsze są kluczowe. Ważniejszym powodem może być sposób myślenia o pieniądzach i podejście do zarabiania.

Psychologia pieniądza

Czym skorupka za młodu...

Codziennie podejmujemy wiele wyborów. Korzystamy przy tym nie tylko z otaczających nas informacji, ale też z wiedzy, którą zdobyliśmy w ciągu całego życia. Taką wiedzą mogą być np. przekonania i postawy wpojone nam w dzieciństwie. Rodzice i opiekunowie przekazują nam je niewerbalnie (poprzez swoje zachowanie), a także werbalnie, kiedy np. powtarzają znane przysłowia typu „bez pracy nie ma kołaczy”, bo chcą nauczyć dziecko sumienności. Robert Kiyosaki w książce „Bogaty ojciec, biedny ojciec” na własnym przykładzie pokazuje, jak działa przekazywanie przekonań. Przywołuje wspomnienie, kiedy „ Jeden z ojców zwykł mawiać: – Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Drugi zaś: – Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”. Kiyosaki czerpał wiedzę z dwóch modeli, a jeden z nich, ten bogaty, przekazywał mu ją świadomie i w celu wyrobienia postaw przedsiębiorczości. Chociaż nie każdy z nas miał takie szczęście w dzieciństwie, nie ma co się poddawać – zawsze jest szansa na modyfikację swoich postaw.

Przerwać błędne koło

Jeżeli chcemy zmienić zawartość portfela, zacznijmy od swoich przekonań. Warto się zastanowić, w jaki sposób postrzegamy siebie w kontekście finansowym – czy jako osobę, której się nie powiedzie, czy może jako przedsiębiorcę pewnego swoich sił w biznesie? Czy pieniądze są czymś brudnym, złym, a może wręcz przeciwnie, są narzędziem umożliwiającym spełnianie marzeń? Po dokonaniu analizy myśli, warto spojrzeć na swoje zachowania. W tym celu weź kartkę papieru i przedziel ją na pół. Po jednej stronie odpowiedz na dwa pytania: „Jak wydaję swoje pieniądze?” i „Jak je oszczędzam?”. Możesz wypisać tu wiele odpowiedzi np. odkładam pieniądze na czarną godzinę, kiedyś zacznę oszczędzać itd. Po wypisaniu swoich odpowiedzi, przejdź na drugą stronę i również odpowiedz na dwa pytania: „Jak moi rodzice wydają/wydawali pieniądze?” i „Jak je oszczędzają/oszczędzali?”. Teraz możesz porównać obie strony i poszukać pewnego wzoru. To proste ćwiczenie pomaga zrozumieć ciągi przyczynowo-skutkowe i bardziej świadomie podjąć pracę nad swoimi przekonaniami.

Kiedy już wiemy, w jakie postawy i przekonania zostaliśmy wyposażeni, możemy zobaczyć jak działają one w praktyce. Tutaj pomoże metoda koła ABC, gdzie A to sytuacja, B - myśli, które pojawiają się pod wpływem sytuacji, a C – reakcja wywołana tymi myślami. Przeanalizujmy to na przykładzie. Słyszymy, że ktoś znajomy kupił sobie nowy, drogi samochód (A - sytuacja). Zaczynają pojawiać się myśli np. „ciekawe na czym się dorobił”, albo przeciwnie: „fajnie, pewnego dnia też kupie sobie podobne auto”. Reakcją pod wpływem pierwszej myśli może być zazdrość, a pod wpływem drugiej mobilizacja do zadbania o swoje finanse. Jeżeli kierujemy się myślami z pierwszej kategorii, to zazwyczaj hodujemy w sobie złość czy rozgoryczenie i nie zostawiamy miejsca na konstruktywne podejście do finansów. Dzięki kołu ABC możemy  również uświadomić sobie, że nasze myśli i zachowania to po części kopia zachowań rodziny, która np. często z zazdrością komentowała, co nowego kupił sąsiad. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę, będziemy mogli świadomie zdecydować, czy chcemy powielać ten schemat, czy stworzyć nowy, bardziej pomocny w zarządzaniu finansami. Analiza ABC jest dobra nie tylko dla osób, które nie są zadowolone ze stanu swojego konta. Jeżeli odkryjemy, że większość naszych przekonań i postaw pochodzi od „Bogatego Ojca”, będziemy wiedzieć, które z nich pielęgnować oraz przekazywać kolejnym pokoleniom, bo ma to niebagatelne znaczenie w ich edukacji finansowej.

Karolina Oleksa

  • Być jak Rockefeller?

    To możliwe, jeśli będziemy działać w myśl dewizy multimiliardera, który mawiał, że bogaty nie jest ten, kto dużo zarabia, ale ten, kto dużo oszczędza.

    Dzięki programom systematycznego oszczędzania PKO Banku Polskiego, takim jak Program Budowania Kapitału (PBK) okazuje się, że oszczędzanie – także na cele mieszkaniowe – nie musi wiązać się z dużymi wyrzeczeniami. Kluczem do sukcesu jest systematyczność. „Odłożę tyle, ile się da” – to najczęstsza postawa wobec oszczędzania. Zaledwie 6 proc. z nas ma z góry ustalone zasady odkładania środków – takie wnioski przynosi badanie zrealizowane dla PKO Banku Polskiego przez firmę TNS Polska. Dr Marcin Idzik z TNS Polska, komentując raport, zwrócił uwagę na to, że dochody większości gospodarstw domowych przy pewnym wysiłku dają możliwość systematycznego oszczędzania. Warto przekonać się na własnej skórze, że dokonując drobnych przetasowań w domowym budżecie i zwyczajach zakupowych, wygospodarujemy wolne środki. A każde 100–200 zł to z perspektywy długoletniego oszczędzania nieocenione „paliwo”, które regularnie dolewane do naszego inwestycyjnego „wehikułu” pozwoli, bez przesadnych wyrzeczeń, zbudować spory kapitał na przyszłe cele – zabezpieczenie własne, dzieci lub zakup mieszkania.

    PBK może służyć oszczędzaniu na dowolny cel (Kapitał na Marzenia), na zabezpieczenie emerytury (Kapitał na Emeryturę) lub – to nowość – na wkład własny na mieszkanie (Kapitał na Własny Kąt). O popularności Programu przesądza prostota i wygoda – dobierając na starcie parametry Programu do swoich możliwości i potrzeb, potem wystarczy zasilać regularnie konto Programu (np. ustawić darmowe zlecenie stałe). Nawet najmniej wytrwali oszczędzający nie będą mieli alibi: wytrwałość i regularność jest wpisana w konstrukcję Programu i odpowiednio nagradzana (premia odsetkowa lub premia lojalnościowa). A po kilku miesiącach sami będziemy podwójnie zaskoczeni. Tym, że nie odczuliśmy ubytku tych 100 czy 200 zł w domowym budżecie, a także tym, jak szybko przybywa nam oszczędności.

  • KKarolina Oleksaarolina Oleksa

    psycholog, absolwentka studiów licencjackich z zarządzania, realizuje doktorat z psychologii w zarządzaniu. Zawodowo trener kompetencji miękkich, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu oraz redaktor prowadząca publikacji edukacyjno-psychologicznych, w tym m.in. wiodącego czasopisma dla nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej o nazwie "Życie Szkoły".

Czytaj także:

Dlaczego warto oszczędzać i inwestować?

Na emeryturę nie odkłada aż 78 proc. Polaków