2019.06.11

Zapis mojego życia, czyli Jarosław Modzelewski o swoich pracach

Podczas kolejnego spotkania z artystą, którego prace można oglądać na wystawie „Sztuka to wartość. Z kolekcji PKO Banku Polskiego” w Muzeum Narodowym, o swoich dokonaniach opowiadał Jarosław Modzelewski. Była to wyjątkowa okazja, aby dotknąć tajemnicy twórczości jednego z czołowych współczesnych malarzy i rysowników.

Tajemnice twórczości jednego z czołowych współczesnych malarzy i rysowników

– Zapraszam wszystkich na wystawę kolekcji PKO Banku Polskiego. Jest na niej naprawdę dużo dobrej sztuki – mówił Jarosław Modzelewski podczas spotkania w Muzeum Narodowym w Warszawie. – Ale to nie jedyny powód, dla którego warto ją zobaczyć. Jest wspaniałym, autorskim i bardzo przemyślanym wyborem. Ma swój nieprzypadkowy charakter. Obejmuje, aż trzy pokolenia artystów – to ciekawe spojrzenie na historię polskiego malarstwa współczesnego. Fakt, że bank posiada taką kolekcję, jest bardzo znaczący. To sygnał dla innych instytucji, że warto dbać o sztukę.

Jarosław Modzelewski określany jest jako jeden z najwybitniejszych przedstawicieli malarstwa figuratywnego w Polsce. To malarz tzw. ikon codzienności. W swoich pracach podejmował zarówno wątki polityczne, literackie, historyczne, jak i egzystencjalne. Skupił się na przedstawianiu codziennych, lecz niepozbawionych napięcia emocjonalnego sytuacjach. Operuje skromną formą, maluje chwile dostrzeżone w rzeczywistości i zatrzymane, jak stopklatka w kadrze obrazu: prosta czynność wykonywana przez człowieka, fragment wnętrza albo pejzażu. Specyficzna atmosfera obrazów Modzelewskiego i filmowy sposób kadrowania tematu sprawia, że krytycy chętnie porównują go do Edwarda Hoppera.

– Dwa moje obrazy: „Cień kolegi” i „Suszenie elementów kamiennych”, które znajdują się w kolekcji banku, są dla mnie bardzo ważne. Cieszę się, że dalej mają swoje życie – podkreślał podczas spotkania artysta. 

Oba te obrazy pochodzą z lat 90., okresu przełomowego dla Modzelewskiego. Wtedy zmieniło się jego podejście do sztuki, przestał inspirować się polityka i historią, a zwrócił się do „wewnątrz”, skupiając na człowieku. Jego prace stały się bardzie refleksyjne i intymne. W tym czasie zmienił również metodę malowania, a farby olejne zamienił na temperę. Nowa technika ożywiła płótna, pozwoliła też na swobodniejsze kształtowanie faktury. Wkrótce w twórczości artysty pojawiły się także nowe wątki. Na przełomie 2001 i 2002 roku w Galerii Kordegarda w Warszawie odbyła się wystawa pt. „Obraz jako wyraz obserwacji wnętrza kościelnego” – prozaiczność wnętrz kościołów, która kontrastuje z ich duchowym i sakralnym przeznaczeniem.

Przez 40 lat kariery artysta namalował ok. 500 obrazów. Jak dziś podsumowuje ten okres? –Moja praca podlega rytmom mojego życia. To przecież bardzo osobista forma uprawiania sztuki. Z perspektywy czasu widzę te przemiany. Tęsknię za swoimi pracami, a kiedy spotykam je po latach, bardzo się wzruszam. Czasem wybieram się specjalnie na wystawy, aby je obejrzeć. Są przecież zapisem mojego życia. Na moją twórczość wpływa przypadek. Raz zmienia coś na gorsze, innym razem odwrotnie. Uprawianie sztuki nie jest w moim przypadku wieżą z kości słoniowej. Jej los jest losem życia, obiema rzeczami rządzą te same prawa, przemiany zachodzą na obu polach. Co prawda w sztuce i w życiu muszą istnieć wartości niezmienne i niezależne od czasów. Powinnością artysty jest pilnowanie ich. Ale sztuka nie jest skorupą, w której zamknięty jest artysta. Przynamniej u mnie tak to nie działa.

Piotr Dunaj

W Muzeum Narodowym w Warszawie trwa wystawa „Sztuka to wartość. Z kolekcji PKO Banku Polskiego”. Jest ona owocem trwającej od lat współpracy MNW z PKO Bankiem Polskim, partnerem i mecenasem wielu muzealnych przedsięwzięć.

Prezentuje ponad 30 prac wybranych ze zbioru dzieł sztuki współczesnej zgromadzonych przez Bank. Znajdują się wśród nich m.in. obrazy i rzeźby takich twórców jak Krzysztof Bednarski, Tomasz Ciecierski, Stefan Gierowski, Marek Chlanda, Łukasz Korolkiewicz, Zofia Kulik czy artyści niegdyś związani z Gruppą.

Wystawę można oglądać do końca czerwca br. Towarzyszą jej liczne atrakcje, m.in. spotkania z artystami, koncerty oraz kuratorskie oprowadzenia. W najbliższy czwartek (13 czerwca) spotkanie z Ryszardem Grzybem.  

Warto tu być!

Czytaj także:

Patrzy na obraz, gdy maluje. Jak jest ukończony to on spogląda na nią. Olga Wolniak – artystka, która inspiruje

Sztuka to wartość: spotkanie z Krzysztofem Bednarskim

Dzień wszystkich dzieci!