2017.11.29

Pomagamy Powstańcom Warszawskim

Ponad dwudziestu pracowników PKO Banku Polskiego, pięć dni, pięćdziesiąt metrów kwadratowych płytek i osiemdziesiąt litrów farby… To tylko część statystyk i wyliczeń, które bez dobroci serca nigdy nie zamieniłyby się w efekt – wyremontowanie mieszkania pani Zofii Brączek, kombatantki Powstania Warszawskiego. 

None

W prace remontowe w mieszkaniu pani Zofii Brączek, uczestniczki Powstania Warszawskiego o pseudonimie „Renia” i nauczycielki z wieloletnim stażem, zaangażowało się ponad dwieście osób, w tym pracownicy oddziałów PKO Banku Polskiego wraz z rodzinami. Wspólnie odnowiono i wyposażono mieszkanie tak, aby spełniało należyte standardy. Właścicielka nie kryła zadowolenia i wzruszenia.

Na pomysł szerszego spojrzenia na sprawę wsparcia Powstańców Warszawskich wpadła Iwona Kowalewska-Wojtala, dyrektor Oddziału 6 w Warszawie, przy okazji akcji przygotowania dla nich paczek. – To był impuls. 1 sierpnia, w trakcie obchodów kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego, oglądałam program, w którym wypowiadał się jeden z Powstańców. Telewizja pokazała starszego pana, mówiącego o swoich wojennych przeżyciach, ale uwagę zwracały także jego warunki mieszkaniowe. Nie wyglądało to najlepiej. Wtedy zrozumiałam, że ten problem nie jest odosobniony – stwierdza inicjatorka akcji.

Nie czekamy, pomagamy!

Pracownicy z wielu warszawskich Oddziałów banku od dawna angażują się w pomoc potrzebującym. Współpracują także ze Związkiem Powstańców Warszawskich. Poza ustaleniem przekazania paczek, pojawił się pomysł odnowienia jednego z mieszkań. Zaproponowano lokum pani Zofii Brączek – wieloletniej nauczycielki plastyki, mieszkającej przy Szkole Podstawowej numer 61 w Warszawie. – Gdy zjawiliśmy się w mieszkaniu pani Zofii, od razu stwierdziliśmy, że trzeba zaangażować wszystkie możliwe siły, by wykonać gruntowny remont – opowiada Iwona Kowalewska-Wojtala.

Szeroko zakrojone działania wymagały tego, by 92-letnia pani Zofia opuściła lokal. Dzięki uprzejmości jednego z domów opieki w Legionowie, „Renia” spędziła, jak to sama określa, pięciodniowe wakacje poza domem.

W tym czasie, we współpracy z córką pani Zofii, w mieszkaniu przy ulicy Białobrzeskiej rozpoczął się prawdziwy wyścig z czasem. – Siedmioosobowa ekipa remontowa pracowała od świtu do nocy każdego dnia. Wymagało to ogromnego wysiłku i nakładu środków oraz mnóstwa materiałów budowlanych. Na niewielkiej powierzchni wymieniali się stanowiskami glazurnicy, hydraulicy, elektrycy i pracownicy zajmujący się malowaniem. Wiele firm, gdy usłyszało o szczytnej idei, przyznawało rabaty na produkty – tak było chociażby w Castoramie. Całkowicie za darmo meble kuchenne przekazała nam firma Black Red White – opowiada Grzegorz Wójcik, szef ekipy odpowiedzialnej za metamorfozę mieszkania, prywatnie mąż jednej z pracownic PKO Banku Polskiego.

Siły remontowe

Tempo prac było szalone – lawinowo rosła liczba osób chętnych do pomocy. Pracownicy banku, którzy nie mogli stawić się osobiście, by pomóc w remoncie, czy sprzątaniu, pakowaniu, zmywaniu, wynoszeniu i przenoszeniu, wspierali akcję finansowo. Ponad dwieście osób przekazało pieniądze, które umożliwiły radykalną zmianę warunków mieszkaniowych pani Zofii. Codziennie na Białobrzeskiej zjawiał się sztab ludzi. Przed pracą, po niej, a nawet w trakcie urlopów ekipę remontową wspierali wolontariusze z PKO Banku Polskiego. W działania na rzecz Powstańców zaangażowała się również Fundacja PKO Banku Polskiego.

– Najpiękniejsze jest to, że wszyscy chcą uczestniczyć w tej pomocy. To zaraźliwe. Każdy chciałby dołożyć do tego minimalną cegiełkę. Sam pomysł, jego realizacja i idea pomagania, są wyjątkowo chlubne. O czym mogli przekonać się wszyscy, którzy zaangażowali się w tę akcję – podsumowuje Małgorzata Głębicka, prezes Fundacji PKO Banku Polskiego.

Zmiany na lepsze

Finalnie mieszkanie pani Zofii zmieniło się nie do poznania. Całkowicie wyremontowano kuchnię, łazienkę oraz pokój. Mieszkanie zyskało blask i zostało dostosowane do potrzeb osoby starszej. W kuchni znalazły się nowe sprzęty i meble. Wannę zastąpił wymarzony przez panią Zofię prysznic, również przystosowany do jej potrzeb. Ze ścian zniknęła łuszcząca się farba, a jej miejsce zajęła gładka biel. Na ścianach pojawiły się obrazy, które przez lata tworzyła sama „Renia”. Na półkach ustawiono pamiątki z dawnych lat, a honorowe miejsce zajęły odznaczenia.

– Ależ tu się pozmieniało. W czyim mieszkaniu ja jestem? – mówiła ze łzami wzruszenia Zofia Brączek. – Jak tu ładnie! O i mam prysznic – komentowała zmiany w mieszkaniu. Pytana, co najpierw chciałaby zobaczyć, wybrała swój pokój, w którym z zachwytem podziwiała nowe meble i wiszące na ścianach obrazy. To, jak zmieniło się mieszkanie, prezentowała również swojej przyjaciółce – prezes Związku Powstańców Warszawskich, Halinie Jędrzejewskiej, pseudonim „Sławka”.

Obie panie cieszyły się z widocznych zmian i pomocy życzliwych osób, gotowych poświęcić czas i pieniądze, by nieść dobro. Dla wolontariuszy największą radością był uśmiech pani Zofii.

W akcję pomocy pani Zofii Brączek i remont jej mieszkania zaangażowali się pracownicy z wielu warszawskich oddziałów PKO Banku Polskiego: m.in. Oddziału 6, 11, 127, 53, 56, 91, 92, 14, 10, 27, 71, 64 oraz Oddziału 1 w Piasecznie. Planowane są kolejne działania na rzecz Powstańców Warszawskich.

Dyrektorzy i pracownicy warszawskich oddziałów banku, którzy uczestniczyli w akcji: Grażyna Mac - ROD, Iwona Kowalewska-Wojtala, Katarzyna Pawłowska, Adrian Adamiak, Bożena Witusowska, Barbara Lelak – Oddział 6; Marcin Curyło, Marzanna Wójcik, Magdalena Budzisz, Anna Kreczmańska – Oddział 127; Edyta Szymańska, Ilona Zalewska – Oddział 11; Anna Pięcek, Anna Borkowska, Marzena Chmielińska – Oddział 110; Marta Lewandowska, Bożena Szpigiel – Oddział 91; Anna Osmałek – Oddział 92; Renata Augustynowicz-Sobota - Oddział 56; Marek Boksznajder – Oddział 10; Joanna Goś , Magdalena Rudnik – Oddział 53; Hubert Szczubełek – Oddział 64; Iwona Sychowiec, Martyna Gajownik – Oddział 27; Joanna Donner, Jolanta Kucharska – Oddział 14; Ewa Dębowska – Oddział 1 w Piasecznie.

Pracownicy regionu planują dalsze działania na rzecz Powstańców Warszawskich. W pomoc pani Zofii Brączek oraz przygotowanie 50 paczek z artykułami spożywczymi dla Powstańców Warszawskich zaangażowali się również pracownicy warszawskich oddziałów PKO Banku Polskiego: 4, 9, 20, 23, 41, 49, 51, 69, 106 w Warszawie, a także Oddziału 1 w Piasecznie i Oddziału 1 w Legionowie.

Bartłomiej Pobocha

Historia pani Zofii Brączek

Zosia była zaledwie 14-letnią dziewczyną, gdy do Polski wkroczyły wojska niemieckie. 1 września 1939 roku zastał ją w rodzinnym domu – przy ulicy Koszykowej w Warszawie. Jako harcerka, była łączniczką między punktami RGO, gdzie wydawano obiady dla dzieci. Wraz z koleżankami kolportowała pisma. Oprócz tego, w Szpitalu Maltańskim opiekowała się rannymi podczas kampanii wrześniowej żołnierzami. Patriotyczny duch nie pozwolił Zofii siedzieć z założonymi rękami. W trudnych czasach okupacji nie zrezygnowała z edukacji. Chciała zostać nauczycielką i kształcić kolejne pokolenia. Gdy w 1943 roku była w pierwszej klasie liceum pedagogicznego, jej nauczycielka, Halina Wiśniewska, wciągnęła ją i jej dwie koleżanki do Armii Krajowej. AK w tamtym czasie szykowała się do „czegoś wielkiego”. Władze podziemnej armii wiedziały, że niedługo potrzeba będzie ofiarnych sanitariuszek.

W jednym ze szpitali polowych „pracowała” Zofia. 1 sierpnia alarmową siecią telefoniczną jej placówka otrzymała powiadomione, że lada chwila rozpoczną się walki. Jeszcze tego samego dnia Zofia poznała chłopców z batalionu „Miotła”. – Od tamtej pory zaczęły się nasze prace. Miałyśmy dwa patrole z noszami. W każdym patrolu było nas cztery. Wychodziłyśmy na linię, gdzie nasi chłopcy walczyli i zabierałyśmy rannych do szpitala – mówi dziś pani Zofia Brączek, która w Powstaniu Warszawskim była sanitariuszką o pseudonimie „Renia” w zgrupowaniu „Radosław” bat. „Miotła”. Została odznaczona Warszawskim Krzyżem Powstańczym i Krzyżem Walecznych.

Takie historie coraz rzadziej można usłyszeć z ust bezpośrednich uczestników zdarzeń. Częściej są to przekazy rodzin lub wywiady odsłuchiwane w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Pliki do pobrania