2018.03.19

Oldtimery i youngtimery – motoryzacyjna miłość nie jedno ma imię

Podobno tymi, którzy najbardziej kochają motoryzację, są pasjonaci oddani bezgranicznie autom zabytkowym. Youngtimery i oldtimery to dziś oczka w głowie ich właścicieli. Nowych samochodów wciąż będzie przybywać, tych startych może tylko ubywać. W dobie napędów hybrydowych i pojazdów autonomicznych warto chronić starą motoryzację.

Prawdziwi pasjonaci kochają zapach spalin, ryk V8, ekstremalne prędkości i wyczynową jazdę. Miłośnicy czterech kółek z lubością doglądają swoich maszyn, usuwając nawet najmniejsze zabrudzenia z karoserii. Szczególnie wtedy, gdy w ich garażach stoją zabytkowe Mercedesy SL, BMW serii 3 czy legendarne – Fiat Mirafiori, Lancia Stratos i Maserati Biturbo.

Miłość bezgraniczna i transgraniczna

Pasja do samochodów ma różne odcienie. Niektórych fascynują youngtimery i oldtimery z bloku wschodniego, przez wielu kojarzone raczej z niskiej jakości produktami, słabymi silnikami i niewielkim komfortem.

Samochody te chce się pielęgnować i za wszelką cenę naprawiać wszelkie usterki. Całe zaangażowanie w tę relację wraca i to ze zdwojoną siłą w trakcie weekendowej przejażdżki, podczas tankowania na stacji, gdy wszyscy podchodzą pytają co to za auto, gdy pozdrawiają machnięciem ręki czy kciukiem uniesionym w górę. To ogromna radość ze wspólnego życia – komentuje Jakub, właściciel Zaza 968M, potocznie nazywanego „Zaporożcem”.

Relacja z pojazdem jest tak zażyła, że auta często dostają imiona, przezwiska i są traktowane przez ich właścicieli jak osoby. I wybacza im się kaprysy. Jeremy Clarkson, znany z niezwykłych porównań brytyjski dziennikarz motoryzacyjny, przedstawił niegdyś Alfę Romeo 166 w następujący sposób: „jest taka europejska i taka doskonała, jak dziewczyna w eleganckiej czarnej sukni siedzącą w kawiarni z ogródkiem i sącząca espresso”.

Wszystko rozbija się o pieniądze -  ile kosztuje zakup i utrzymanie youngtimera i oldtimera

Motoryzacja to miłość podobno bezgraniczna, ale mająca swoje ograniczenia w postaci finansów. Samochody kosztują. Tym bardziej, jeśli są wiekowe oldtimery, a części do nich trudnodostępne. Nikt już dzisiaj na masową skalę nie produkuje elementów tapicerki do zabytkowych pojazdów. Większość napraw trzeba wykonywać w warsztatach tapicerskich, odtwarzając fotele i kanapy. Drewniane elementy desek rozdzielczych dorabiają stolarze, a tokarze wytwarzają elementy silnika i zawieszenia. Wiekowa motoryzacja to również sztuka adaptacji nowych części na potrzeby starych aut.

W globalnym świecie jest coraz mniej problemów z dostępnością, raczej z jakością. Kupić można wszystko, tylko będą to zamienniki. Coraz trudniej znaleźć oryginalne części, podobnie jak fachowców „starej daty”, którzy potrafiliby zająć się samochodami z duszą. Ale popularność zabytkowej motoryzacji rośnie. W Polsce jest coraz więcej firm specjalizujących się w naprawie i przywracaniu blasku dawnym pojazdom – zauważa Małgorzata Czaja, pasjonatka zabytkowych samochodów, klientka PKO Banku Polskiego i bohaterka kalendarza wydanego przez Bank na 2018 r.

Silnik do zabytkowego youngtimera Mercedesa SL z 1969 r. w nienajlepszym stanie to dzisiaj wydatek ponad 5 tys. zł. Jego remont pochłonie zapewne drugie tyle lub nawet dwa razy tyle. By znaleźć maskę do Citroena 4CV z lat 50. trzeba się nieźle nagimnastykować i wyłożyć… 1 tys. zł, nie licząc jej regeneracji i malowania. Na wymianę kompletu liczników w Maserati Biturbo trzeba przeznaczyć minimum 1,6 tys. zł – mimo że te samochody z rocznika 1984 kosztują np. 16 tys. zł. Części są drogie i będą drożeć.

Jeśli potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki na zakup części do youngtimera lub oldtimera np. w sieci, warto rozważyć wykorzystanie Przejrzystej Karty Kredytowej. Środki są dostępne praktycznie od ręki. Zakupy kartą w sieci są niezwykle szybkie i dodatkowo bezpieczne. Kiedy postawisz na szybki przelew internetowy, portal iPKO lub aplikacja iKO pozwolą ci z miejsca zapłacić za przedmioty wystawione np. na aukcjach czy w sklepach online. Gdy zdecydujesz się za zakupy podzespołów za granicą, ułatwieniem w dokonaniu transakcji będzie odpowiednie Konto Walutowe.

Z realizacją marzeń nie warto czekać. Lepiej mieć plan i go realizować. Jeśli pojawi się utęskniony model w dobrej cenie, trzeba szybko sięgnąć do portfela lub po kredyt. Liczy się czas, bo ktoś może nas ubiec – dodaje Małgorzata Czaja.

Niektóre auta trafiające na aukcje to perełki. Niekiedy sprzedawane przez właścicieli nieświadomych ich realnej wartości. Jeśli twój portfel jest akurat pusty – możesz rozważyć zaciągnięcie kredytu. PKO Bank Polski ma w swojej ofercie wiele atrakcyjnych produktów, które pozwolą na dokonanie szybkich zakupów. Pożyczka Gotówkowa RRSO 3,46% pozwala pozyskać od 1 tys. zł do nawet 120 tys. na dowolny cel. Wypłata środków jest możliwa już w dniu złożenia wniosku, a termin spłaty to nawet 96 miesięcy.

Bartłomiej Pobocha

Czytaj także:

Dodaj gazu w przygotowaniach do sezonu motocyklowego

Finansowe życzenia Polaków cz. 3 – Domowa siłownia