2015.09.11

Wyzwania mnie lubią. Wywiad z Dorotą Gardias

Jest ambasadorką programu biegowego „PKO Biegajmy razem” – Dorota Gardias. Rozmawiamy z jedną z najbardziej rozpoznawanych prezenterek telewizyjnych, fotomodelką, uczestniczką wyborów Miss Polonia, zwyciężczynią IX edycji „Tańca z gwiazdami”.

Dorota GardiasJest Pani teraz w doskonałym, dla aktywnej zawodowo kobiety, momencie życia – ugruntowana pozycja zawodowa, a do tego status telewizyjnej gwiazdy. Jak się Pani z tym czuje?

To rzeczywiście bardzo dobry moment. Mam nie tylko wspaniałą pracę, lecz także cudowną córeczkę. Czuję się spełniona i szczęśliwa.

Ukończyła Pani pedagogikę przedszkolną i ogólną oraz kierunek animatora i menedżera kultury na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Czy takie zaplecze przydaje się w codziennej pracy?

Oczywiście, że tak. Zwłaszcza umiejętności wyniesione z zajęć na kierunku animatora i menedżera kultury – głównie z ćwiczeń, na których przygotowywano nas do występów na scenie i przed kamerą. Wiedza pedagogiczna również bywa przydatna, także w życiu prywatnym – wychowuję przecież dwuletnią córeczkę.

Który z prowadzonych przez Panią programów wymaga największego zaangażowania, przygotowania, wiedzy?

Tak naprawdę wszystkie. Nic nie może odbywać się spontanicznie – każdy program czy wywiad wymaga dokładnego przygotowania, przyswojenia pewnej wiedzy i terminologii, np. przed prezentacją prognozy pogody muszę przestudiować mapy pogodowe i konsultuję się z synoptykiem.

W Pani życiu zawodowym dużo się dzieje. Na jakich projektach jest Pani obecnie skoncentrowana?

Przede wszystkim na programie „Studio Active” w T VN Meteo. Z uwagi na to, że audycja jest nadawana na żywo i z udziałem zaproszonych do studia gości, wymaga pełnego skupienia i zaangażowania. Ponadto od września program zmieni nieco formułę, więc już teraz nad nią pracujemy. To oznacza, że poświęcamy mu naprawdę dużo czasu i uwagi.

W maju br. została Pani ambasadorką programu biegowego „PKO Biegajmy razem” i wystartowała w białostockim półmaratonie. Skąd zainteresowanie takimi projektami?

Zawsze byłam pełna energii i prowadziłam aktywny styl życia. Stąd moja praca w „Studio Active”, a także zaproszenia do udziału w różnych projektach związanych ze sportem. Prywatnie regularnie biegam, i to od dawna. A od czasu, kiedy kupiłam córce specjalny wózek biegowy, możemy biegać razem. Połączyłam przyjemne z pożytecznym, a do tego zaszczepiam dziecku dobre wzorce.

Zaangażowała się też Pani w PKO Bieg Charytatywny pod hasłem „Pomagamy z każdym krokiem”, czyli ogólnopolski bieg sztafetowy, odbywający się jednocześnie na stadionach 12 miast w całym kraju. Każde pokonane przez zawodnika okrążenie stadionu to obiad dla dziecka. Co oznacza dla Pani udział w tym biegu?

Często biorę udział w różnego rodzaju akcjach charytatywnych. Dają mi one dużą satysfakcję. Szczególnie takie, które wiążą się z podjęciem pewnego wysiłku i poświęceniem, a nie tylko z wrzuceniem datku do puszki. Gdy mogę coś realnie zrobić, mam poczucie, że daję innym coś od siebie i dzielę się swoją energią. Ponadto takie wydarzenia jak biegi charytatywne to okazja do aktywnego spędzenia czasu dla całych rodzin, które chętnie na takie imprezy plenerowe przychodzą.

Słyszałam kiedyś, że ma Pani słabość do samochodów, a zwłaszcza do ścigania się. Czy to wciąż aktualna pasja?

Oczywiście, zwłaszcza od kiedy miałam okazję wziąć udział w warszawskim Rajdzie Barbórka. Autem kierował Marek Nyga, a ja pilotowałam. Był to krótki przejazd pokazowy ulicą Karową, ale wrażenia niezapomniane! Od tego czasu mam nieodpartą chęć szlifowania rajdowych umiejętności.

Konkursy piękności, modeling, taniec, wyścigi samochodowe – lubi Pani nowe wyzwania. Czy jest coś, czego chciałaby Pani jeszcze spróbować?

Lubię wyzwania i od zawsze czuję, że i one mnie lubią. Obecnie fascynuje mnie kitesurfing. Trochę wcześniej pływałam, ale chcę dopracować umiejętności, aby czerpać pełną satysfakcję z uprawiania tego wspaniałego sportu.

W przeszłości była też Pani wokalistką i wraz z ojcem występowała w zespole Quantes. Czy śpiew wciąż jest obecny w waszym życiu?

Tak, towarzyszy mojej rodzinie od zawsze. Do dziś często śpiewamy na spotkaniach rodzinnych – podczas świąt czy wspólnego grillowania. Tata chętnie sięga po gitarę. Poza tym moja córka uwielbia śpiewać, dlatego chętnie organizuję imprezy muzyczne dla zaprzyjaźnionych dzieci. Rozdaję im cymbałki, grzechotki i urządzamy koncert. Bywam też zapraszana do przedszkoli, aby opowiedzieć o swojej pracy w telewizji, wyjaśnić zjawiska pogodowe, a czasem nawet śpiewam wspólnie z dziećmi.

Jaką wartość wyniesioną z domu rodzinnego ceni Pani najbardziej?

Moi rodzice są skromnymi ludźmi, którzy cenią sobie prostotę życia. Myślę, że to najlepsze, co mogli mi przekazać, i podoba mi się ten wzorzec. Oczywiście nie oznacza to, że żyję ascetycznie, ale staram się nie przesadzać z wydatkami i unikać niepotrzebnego zbytku.

Czy rodzice uczyli Panią oszczędzania?

To raczej przyszło samoistnie. Wcześnie zrozumiałam, że warto oszczędzać, bo różnie się w życiu układa i ten przysłowiowy odłożony grosz trzeba mieć zawsze.

A jak obecnie podchodzi Pani do finansów? Woli Pani wydawać czy raczej oszczędzać?

Staram się za dużo nie wydawać, dlatego zazwyczaj kupuję na wyprzedażach. Często się też zdarza, że moja wyprawa do sklepów kończy się zakupami wyłącznie dla córki. Ale tak ma chyba większość mam. A tak poważnie – zdecydowanie lepiej i bezpieczniej się czuję, mając oszczędności, tym bardziej że współcześnie banki dają nam wiele możliwości.

Czy decyzje o inwestowaniu podejmuje Pani sama, czy korzysta ze wsparcia profesjonalistów?

Korzystam z usług dwóch doradców finansowych i uważam, że to się po prostu opłaca. Dzięki temu udaje mi się uzyskać korzystne warunki, np. inwestycji czy ubezpieczenia.

Czy oszczędza Pani długoterminowo z myślą o przyszłości dziecka lub emeryturze?

Jedno i drugie. Chyba nawet mogę powiedzieć, że oszczędzanie to jeden z moich życiowych priorytetów.

Czym dla Pani jest sukces?

Dla mnie sukcesem jest na pewno wygrana w „Tańcu z gwiazdami”! Udział w tym programie kosztował mnie dużo wysiłku i stresu. Kryształowa Kula, która stoi u mnie w domu na honorowym miejscu, przypomina mi, że najlepiej smakuje sukces okupiony ciężką pracą.

Rozmawiała Luiza Dziółko
Redakcja CPP

Zobacz wywiad video z Dorotą Gardias na portalu Polska Biega.

Czytaj także:

Muzyka to stan umysłu. Wywiad z Leszkiem Możdżerem

PKO Bieg Charytatywny  w sztafecie siła