2019.03.08

Od najmłodszych do najlepszych

W Warszawie trwa Cavaliada, której sponsorem jest PKO Bank Polski. Za nami pierwsze dwa dni imprezy, a przed nami pasjonujący weekend pełen atrakcji. Będzie wielka rywalizacja utytułowanych zawodników, walka o punkty Pucharu Świata i najcenniejsze nagrody. Na nadchodzący weekend zaplanowano też konkurencje dla najmłodszych, ale nie mniej ambitnych jeźdźców.

Cavaliada Future pod patronatem PKO Banku Polskiego

Najważniejszymi punktami sobotniego programu będą: HPP w Powożeniu, Cavaliada Future i Speed & Music.

Poranna rywalizacja Cavaliada Future pod patronatem PKO Banku Polskiego to zawody w skokach przez przeszkody dla dzieci w wieku 9-11 lat startujących na kucach. Podczas zawodów kwalifikacyjnych, które odbywają się w całej Polsce, młodzi adepci zdobywają punkty w rankingu i najlepsi z nich mogą wystąpić podczas Cavaliady. Przed tym sezonem o prawo startu w Poznaniu, Lublinie, Krakowie i Warszawie walczyło blisko 100 zawodników, spośród których wybrano ośmiu najlepszych w kategorii MINI i ośmiu w kategorii MIDI. Frekwencja w rywalizacji najmłodszych to, oprócz pełnych trybun w kolejnych edycjach, największa zasługa Cavaliady Tour w popularyzacji sportu jeździeckiego. O utrzymanie prowadzenia w rankingu powalczą: Martyna Ufnal (MINI) i Zofia Ćwik (MIDI).

Sobotnie popołudnie to z kolei ostatnia w tej edycji okazja do podziwiania zaprzęgów czterokonnych w Halowym Pucharze Polski w powożeniu. Niezwykle widowiskowy konkurs łączy szybkość i precyzję, a moc zaprzęgów jest imponująca – czwórki to przecież korona zaprzęgowych konkurencji. Bryczkę prowadzi team składający się z powożącego i dwóch luzaków, a ich celem jest pokonanie trasy w jak najkrótszym czasie. W klasyfikacji prowadzi Adrian Kostrzewa, który wyprzedza o 5 pkt Bartłomieja Kwiatka. Trzeci jest Piotr Mazurek.

Widzów warszawskiej Cavaliady czeka w sobotę również świetna zabawa podczas zawodów Speed & Music. Jest to konkurs szybkości, więc o klasyfikacji decyduje uzyskany czas. To także wielka atrakcja dla publiczności, bo przejazdom towarzyszy głośna muzyka dobierana przez DJ-a dla każdego zawodnika. Ewentualne błędy na przeszkodach przeliczane są na sekundy karne. Zatrzymanie nie jest karane, bowiem zawodnik najeżdżając po raz drugi na tę samą przeszkodę i tak traci sporo cennych sekund. Wygrywa para, która ma najlepszy wynik wyrażony czasem (czas przebiegu + 4 karne sekundy za każdą zrzutkę).

Najważniejszymi punktami niedzielnego programu będą natomiast: Dressage Cup, sztafeta i Grand Prix. Poranek w Warszawie to ujeżdżenie – zawody rozgrywane na poziomie Halowego Pucharu Polski – Intermediate 1. Liderem rankingu Dressage Cup jest obecnie Ilona Janas.

Po południu wsztafecie udział weźmie pięć drużyn najmłodszych uczestników imprezy, którzy połączą siły z utytułowanymi, dorosłymi kolegami. Liczyć się będzie szybkość i sprytne opracowanie skrótów, które zawodnicy będą mogli wykorzystać podczas przejazdów. Tu w każdym zespole jest po jednym zawodniku z kategorii mini, midi oraz dorosła gwiazda zawodów CSI3*

Najważniejszym konkursem Cavaliady będzie Grand Prix, zaliczane do rankingu Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej i rankingu Cavaliada Tour. Jest on też jednocześnie finałem Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata. Zapowiada się wyjątkowo zacięta rywalizacja pomiędzy prowadzącym w rankingu Cavaliada Tour Jarosławem Skrzyczyńskim a znajdującym się na drugiej pozycji Krzysztofem Ludwiczakiem.

Wygranie Cavaliady Tour to mój główny cel na sezon halowy, dlatego trenujemy razem z Nordwindem – moim podstawowym koniem – na te rozgrywki, by ponownie zmierzyć się z rywalami. W Warszawie podejmę rękawicę i powalczę z Jarkiem o zwycięstwo – podkreśla Krzysztof Ludwiczak.

Jarosław Skrzyczyński na wspaniałej oldenburskiej klaczy Chacclana nie odda łatwo pierwszego miejsca w rankingu. Dodatkowo, wygrana w Grand Prix da mu pewny awans na finał Pucharu Świata w Goeteborgu. – To mój główny cel na sezon halowy, do którego przygotowywałem się od wielu miesięcy startując w kwalifikacjach i zbierając punkty. Kropką nad i będzie wygrana w warszawskim Grand Prix – podkreśla dwukrotny uczestnik finału Pucharu Świata.

Zasady konkursu Grand Prix są następujące: zawodnicy najpierw pokonują zazwyczaj bardzo trudny i długi parkur. Do rozgrywki dostają się tylko ci, którzy pokonają parkur podstawowy bezbłędnie. Walczą w niej więc najlepsi z najlepszych.

Katarzyna Błesznowska-Korniłowicz

 

Czytaj także:

Polski Top Gun

Tauron Arena #zkopyta zdała egzamin!

Konie w mundurze