2019.03.14

#zkopyta do Goteborga. Kolejna edycja Cavaliady za nami

To był wspaniały finał rywalizacji w stolicy. Wojciech Wojcianiec na Naccord Melloni wygrał Grand Prix Warszawy o nagrodę Prezesa Zarządu PKO Banku Polskiego. Zawodnik, podobnie jak ubiegłoroczny zwycięzca Jarosław Skrzyczyński, ma przed sobą szansę startu w finale Pucharu Świata w Goteborgu na początku kwietnia.

Grand Prix Warszawy

Parkur konkursu Grand Prix zaliczanego do światowego rankingu był jednocześnie finałem LEC Pucharu Świata i finałem Cavaliada Tour, której sponsorem głównym jest PKO Bank Polski. Wysokie przeszkody 155 cm i trudna technicznie trasa miały za zadanie wyłonić najlepszych zawodników z Europy Środkowo-Wschodniej do startu w finale Pucharu Świata w Goteborgu. Do rozgrywki dostały się tylko dwie pary. Pierwszy w niej pojechał Radosław Zalewski na klaczy Ilatina, który popełnił jeden błąd. Wojciech Wojcianiec na Naccord Melloni przyjął dobrą strategię i zdecydował się na szybką jazdę. Jemu też przydarzyła się zrzutka, ale lepszy czas dał mu zwycięstwo.

– Początek tego roku był dla nas bardzo udany, choć opóźniony ze względu na moją kontuzję. Najpierw wygrana w Grand Prix Krakowa, teraz w Warszawie. Naccord Melloni jest w świetnej formie i przygotowujemy się wspólnie do kwalifikacji olimpijskich i mistrzostw Europy. Do Pucharu Świata zostało już mało czasu i nie mieliśmy w planach tego startu, więc decyzja o tym, czy jedziemy, zapadnie w ciągu kilku dni – powiedział Wojciech Wojcianiec.

Trzecie miejsce, z jednym punktem za przekroczenie normy czasu w przejeździe podstawowym zajął Estończyk, Kullo Kender na koniu Artas. Czwarty z jedną zrzutką i najlepszym czasem był Jarosław Skrzyczyński na Chacclanie.

Dzięki tym wynikom na pierwszych trzech miejscach LEC znaleźli się: Skrzyczyński, Kender i Wojcianiec. Konkurs ten wyłonił też najlepszych w cavaliadowym cyklu zawodów 2018/2019 (osiem konkursów w Poznaniu, Lublinie, Krakowie i Warszawie). Po raz piąty rozgrywki Cavaliady wygrał Jarosław Skrzyczyński. Drugie miejsce zajął Wojciech Wojcianiec, a trzecie Krzysztof Ludwiczak.

– To piąte zwycięstwo, ale mam nadzieję, że nie ostatnie. W Grand Prix się nie udało, bo nie zawsze wszystko się udaje. Koń zawadził drąg – taki jest sport. Przed Goteborgiem mam zaplanowany jeszcze jeden start na CSI3* w Niemczech – mówił Jarosław Skrzyczyński.

Finał Halowego Pucharu Polski w Powożeniu zaprzęgami czterokonnymi wygrał niespodziewanie znajdujący się dotąd na ostatnim miejscu w tabeli Łukasz Hałupka. Po podsumowaniu punktów złote medale Halowego Pucharu Polski trafiły do zespołu Adriana Kostrzewy (luzacy: Filip Nowacki i Daniel Kłosowski). Zwycięski team w finale zajął trzecie miejsce, ale aż trzy wcześniejsze wygrane (jedna w Poznaniu i dwie w Lublinie) pozwoliły im na drugie zwycięstwo w trzyletniej historii HPP. Srebrny medal zdobył Piotr Mazurek, a brąz Bartłomiej Kwiatek.

Konkurs ujeżdżenia wygrała Ilona Janas na Lord Django i tym samym zwyciężyła w całym cyklu Cavaliada Dressage Cup.

– Ze wszystkich lokalizacji Cavaliady najbardziej podobał mi się Kraków. Hala Tauron Arena ma fenomenalne warunki dla jeźdźców. Mam nadzieję, że to miejsce zostanie w programie na stałe – podsumowała cykl zawodów Ilona Janas.

Drugie miejsce zajęła Sandra Sysojeva (LTU) na wałachu Furst, a trzecie Dominika Kraśko Białek na Aresie.

Złoty medal Halowego Pucharu Polski w WKKW zdobył po raz trzeci z rzędu Mateusz Kiempa na wałachu Jak Chef.

W konkursie finałowym rozgrywek Lotto Eventing Tour w WKKW wystartowało 10 zawodników. W drugim nawrocie kibice zobaczyli pięć par: Mateusza Kiempę na Jak Chef, Joannę Pawlak na Fantastic Frieda, Małgorzatę Korycką na Canvalencia, Jana Kamińskiego na Jarema i Katarzynę Kokowską na Rosalie. Niestety zabrakło wśród nich dotychczasowego lidera, Pawła Warszawskiego, który na klaczy Lucinda nie ustrzegł się błędów.

W drugim nawrocie tylko medaliści pokonali tor bezbłędnie. Najszybszy był Mateusz Kiempa na Jak Chef, który tym samym nie tylko wygrał finałowy konkurs, ale także zdobył złoty medal Halowego Pucharu Polski. Srebro wywalczyła Joanna Pawlak, a brąz Małgorzata Korycka.

Finałowy konkurs Cavaliada Future w kategorii Midi wygrała Marcelina Jackowiak z KJ Gronówka na Coast Player Seguret, a w Mini Jolanta Kóska z KJ Agro-Handel Śrem na wałachu Royal. Cały cykl zawodów wygrały dotychczasowe liderki – Marcelina Jackowiak i Martyna Ufnal z KJ Hippica Polonia Słupno.

W kategorii Mini w rankingu końcowym drugie miejsce zajęła Nell Sówka z KJ Podkowa Gruszczyn, a trzecie Julia Ganowska z KJ Ranczo Kołata. W kategorii Midi na drugim miejscu uplasowała się Zofia Ćwik z Pałucki KJ w Górkach Zagajnych, a na trzecim Antoni Śliwiński z KJ Podkowa Gruszczyn.

W konkursie sztafet wygrała drużyna w składzie: Michalina Dańczak na Maidi, Antoni Śliwiński na Szogunie i Aleksandra Kierznowska.

Katarzyna Błesznowska-Korniłowicz

Czytaj także:

#zkopyta w Warszawie – wielki finał Cavaliada Tour w stolicy

Od najmłodszych do najlepszych

Polski Top Gun