2018.06.05

Kenijczycy zdominowali 6. PKO Półmaraton Solidarności

Biegacze z Kenii zajęli większość miejsc na podium 6. PKO Półmaratonu Solidarności. Największą trudność dla startujących stanowiła pełna podbiegów trasa. Również deszcz nie odstraszył zawodników. Przeciwnie – dał im uczucie przyjemnego orzeźwienia.

6. PKO Półmaraton Solidarności odbył się 2 czerwca i nawiązywał do „Lubelskiego Lipca” z 1980 r., kiedy fala strajków zapoczątkowała erę „Solidarności”.

Witamy państwa w mieście ludzi wolnych, niepokornych, którzy cały czas walczyli o niepodległość. Ten bieg jest poświęcony ich pamięci – mówili tuż przed startem organizatorzy. Trasa została wytyczona centralnymi arteriami Świdnika oraz Lublin i – ze względu na dużą liczbę podbiegów – stanowiła spore wyzwanie dla zawodników. 

Kenijczycy nie dali szans reszcie

Do mety dobiegło 637 osób z dziewięciu krajów. Najlepsi okazali się trzej Kenijczycy z klubu Benedek Team. Jak pierwszy do mety dobiegł Kimaiyo Hillary Kiptum Maiyo, który uzyskał czas 01:07:34. – Na trasie czułem się bardzo dobrze. Ulewny deszcz zneutralizował poranny upał, więc mogę powiedzieć, że pogoda… dopisała. Kibice licznie dopingowali nas na trasie, stojąc też oknach bloków mieszkalnych. Cały czas dyktowałem tempo, ale
do rekordu trasy było bardzo daleko –
stwierdził na mecie zwycięzca. Przypomnijmy, że rekord padł w 2015 r., wynosi 01:04:01 i należy do Kenijczyka Metto Kiprono. 

Drugie miejsce w tegorocznej edycji PKO Półmaratonu Solidarności zajął Cherutich Nelson Kipkogei, a trzecie Rotich Marn Kipchumbo. Najszybszy z Polaków Łukasz Woźniak do mety dobiegł jako czwarty z czasem 01:11:09.

– Jestem tu drugi rok z rzędu. W zeszłym roku byłem piąty i drugi z Polaków. Przegrałem tylko z Kenijczykami i wyprzedziłem kilku bardzo dobrych zawodników. Wypełniłem plan minimum, który sobie zaplanowałem. Trasa jest wymagająca, ale osobiście dobrze się czuję w takich warunkach. Im ciężej, tym lepiej. Dlatego oczywiście mam zamiar wrócić do Lulina za rok – ocenił Woźniak. 

W rywalizacji kobiet byliśmy już na podium. Trzecia na mecie zameldowała się Aleksandra Jakubczak z Zamościa z czasem 01:22:40. Najszybszą z kobiet była Kenijka Yunes Moraa Onyancha (01:20:12). Druga dobiegła Kącesr Zita z Węgier (01:20:19). 

Pobiegli dla Bianki i Julii

Zawsze, gdy mogę przypiąć kartkę, że biegnę dla kogoś i w ten sposób mu pomóc, to chętnie to robię – zapewniała Małgorzata Grzenia, uczestniczka biegu. 

Podczas 6. PKO Półmaratonu Solidarności prawie wszyscy zawodnicy włączyli się do w charytatywnej akcji biegowej na rzecz 2-letniej Bianki i 11-letniej Julii i wystartowali z przypiętą do koszulki kartką z napisem „biegnę dla Bianki i Julii”. Teraz Fundacja przekaże środki, które pomogą chorym i ich rodzicom w procesie intensywnego leczenia 

Bianka choruje na „Klątwę Ondyny” – zespół wrodzonej ośrodkowej Hipowentylacji, który sprawia, że przestaje oddychać, kiedy zasypia. Z kolei Julia cierpi na guza mózgu, który spowodował wiele zmian w jej organizmie. 

Marek Wiśniewski 

Czytaj także:

Nocą też można biegać. Dowód? 6. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Pasjonująca walka i drugie w karierze zwycięstwo w Półmaratonie Kurpiowskim 

Pliki do pobrania