2018.06.26

Polak zachwycił taktyką. Wielkie emocje w Nocnym Biegu Świętojańskim

To była magiczna noc i niezwykle emocjonujący wyścig! W Nocnym Biegu Świętojańskim z PKO Bankiem Polskim w Gdyni niesamowite tempo od początku narzucili biegacze z Kenii i Etiopii. Ale to Marcin Chabowski, dzięki przyjętej taktyce, ostatecznie jako pierwszy przeciął wstęgę na mecie. 

Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim w Gdyni rozpoczął się w piątek o godzinie 23.59. Do przebiegnięcia 10-kilometrowej trasy ruszyło 3410 zawodników. Start znajdował się na ulicy Kazimierza Górskiego, w pobliżu hali Gdynia Arena i Narodowego Stadionu Rugby. 

Już na początku zawodów biegacze mogli zmierzyć się z forsownym podbiegiem o długości kilometra, który znajdował się na ulicy Kieleckiej. Zwycięstwo na tym odcinku trasy wiązało się z wywalczeniem „premii górskiej”, czyli nagrody o wartości 2,5 tys. zł. 

Podbieg jako pierwszy pokonał Kenijczyk Cosmas Mutuku, któremu wyczyn ten zajął cztery minuty i sekundę. Dwie sekundy za nim dobiegł tam Mengistu Zelalem z Etiopii. Marcin Chabowski, znakomity biegacz, przez lata reprezentujący barwy miejscowej Floty Gdynia, miał w tym miejscu 20 sekund straty do lidera. Jak się później okazało, zdecydowanie lepiej rozłożył siły, bo w połowie dystansu dogonił Afrykańczyków, a następnie wyprzedził ich i ostatecznie odniósł spektakularne zwycięstwo. Jego czas na mecie to 29:31. Mengistu Zelalem był drugi (29:44), a Cosmas Mutuku zajął trzecie miejsce (29:55). 

„Koalicja afrykańska” jest za nim. Tylko się cieszyć! – mówił na mecie Marcin Chabowski.– Nie zawsze jestem w formie i mogę wygrywać, ale tym razem zastosowałem bardzo dobrą taktykę. Etiopczyk i Kenijczyk zapłacili za to, że ścigali się na premii górskiej. Zdołałem ich dogonić i wygrać. Zwycięstwo w Gdyni smakuje szczególnie, bo wychowałem się w tym mieście i jestem związany z tym regionem. Na tutejszych trasach biegałem i trenowałem tysiące razy.  

W rywalizacji kobiet zwycięstwo odniosła Ukrainka Oleksandra Shafar z Kijowa, która uzyskała czas 33:47. Zaraz za nią do mety dobiegły Agnieszka Gortel-Maciuk z Chorzowa (33:56) oraz Aleksandra Brzezińska z Bydgoszczy (34:11). 

Magiczna noc i uśmiechy na mecie

Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim odbył się w Gdyni po raz trzeci. Impreza należy do cyklu PKO Grand Prix Gdyni, w skład której wchodzą też Bieg Urodzinowy, Bieg Europejski i Bieg Niepodległości. 

Czerwcowa impreza – ze względu na godzinę startu – wyróżnia się niepowtarzalną scenerią. Rywalizacja na rozświetlonych ulicach miasta dostarcza zawodnikom niezapomnianych wrażeń i na długo zapada w ich pamięci.

Po raz kolejny potwierdziło się, że biegaczom podobają się imprezy rozgrywane nocą. Ich atmosfera i niezwykły klimat sprawiają, że na mecie, mimo zmęczenia, wszyscy pojawiają się z uśmiechem na ustach – cieszył się dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu Marek Łucyk. 

Po przekroczeniu linii mety, w okolicach Gdynia Areny, uczestnicy otrzymali wyjątkowy medal. Tym razem było to trofeum zdobione trójwymiarową makietą Gdyńskiego Centrum Filmowego.  

Niezwykła była też atmosfera podczas ceremonii wręczenia nagród. Ta odbyła się dopiero o drugiej w nocy. Dwie godziny później zaczęło świtać, bo w związku z przesileniem letnim mieliśmy jedną z najkrótszych nocy w roku. 

Pobiegli dla Dominika i Szymonka

Podczas Nocnego Biegu Świętojańskiego z PKO Bankiem Polskim można było połączyć przyjemne z pożytecznym i wziąć udział w akcji charytatywnej na rzecz Dominika i Szymonka. 

Dzięki biegaczom, którzy przebiegli trasę z przypiętą kartką „Biegnę dla Dominika i Szymonka” Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże pieniądze na cele, związane z ich leczeniem.

Marek Wiśniewski 

Czytaj także:

6. PKO Nocny Wrocław Półmaraton z nowym rekordem frekwencji!

Tradycje Nocy Świętojańskiej. Były wianki, ogień i woda, teraz czas na Nocny Bieg

Alfabet biegacza - P jak przebieżka

Pliki do pobrania