2014.03.12

Istnieję dzięki fanom

Jedna z pierwszych artystek, które poznały siłę internetu. Pod koniec 2011 roku była najczęściej wyszukiwaną osobą w Polsce według rankingu Google. Ze swoimi fanami prowadzi nieustanną rozmowę na blogu, a oprócz tego koncertuje. Jak na 21 lat - osiągnęła już wiele. Honorata Skarbek, czyli Honey, odkrywa swoje spojrzenie na życie.

Wszystkie Twoje piosenki i teledyski w sieci zostały obejrzane ponad 40 mln razy. Jesteś prawdziwą gwiazdą internetu. Spodziewałaś się, że dzięki niemu będziesz tak popularna?

Nigdy w życiu! Kiedy w wieku 13 lat zakładałam swój pierwszy blog, nie miałam jeszcze świado-mości, jaką siłę ma internet. Powoli zaczęłam oswajać się z tym 2 lata później, kiedy udało mi się zebrać sporą liczbę czytelników. Pamiętam, kiedy moje statystyki dobiły do 40 tys. odsłon łącznie - byłam taka szczęśliwa i z niedowierzaniem dzieliłam się tym z mamą, że przecież nasze rodzinne miasto (Zgorzelec) ma tylu mieszkańców. Teraz łączna liczba odsłon mojej strony wynosi prawie 100 mln. Brzmi to trochę abstrakcyjnie, ale co tu ukrywać, ma to dla mnie dużą wartość. Bardzo się cieszę, że byłam w pewnym sensie prekursorką internetowego sukcesu w Polsce, obecnie jest to na porządku dziennym, ale kilka lat temu dopiero przecierałam szlaki.

Bardzo znany wśród młodzieży jest też Twój lifestyle'owy blog. O czym najchętniej piszesz, czym chcesz się dzielić z fanami?

Piszę o swoim życiu, pasjach, marzeniach i emocjach. Lubię dzielić się ze swoimi czytelnikami tym, co otacza mnie na co dzień. Opisuję nie tylko życie piosenkarki, ale przede wszystkim normalnej dziewczyny, która każdego dnia zmaga się z takimi zdarzeniami i uczuciami, z jakimi borykają się jej rówieśnicy. Jestem szczera. Istnieję dzięki swoim czytelnikom i fanom, więc pragnę im podziękować regularnym kontaktem. W ten sposób z nimi rozmawiam.

Jak zaczęła się Twoja fascynacja muzyką?

W wieku 12 lat zaczęłam śpiewać w szkolnym chórku, w gimnazjum zostałam już solistką, wcześniej zakładałam też podwórkowe zespoły. Odkąd pamiętam, pisałam teksty i układałam piosenki. To gdzieś tam we mnie przez kilka lat dojrzewało. Do obrania konkretnej ścieżki muzycznej zmo-tywowały mnie przeglądy muzyczne, których kilka wygrałam. Zaczęłam bardziej interesować się muzyką, szkolić w tym kierunku, śpiewałam dosłownie non stop i tak zostało mi do dziś.

Kogo ze światowych gwiazd muzyki chętnie słuchasz? Masz jakiś wzorzec?

Mam kilka wzorów pod względem wokalnym. Uwielbiam głosy Whitney Houston, Jessie J czy Beyoncé. Uważam, że to właśnie te artystki ze świata komercyjnego są godne podziwu.

W ubiegłym roku wystąpiłaś jako support przed światową gwiazdą Justinem Bieberem, podczas jego koncertu w Polsce. Jak wspominasz to wydarzenie?

Do tej pory ciężko mi w to uwierzyć, bo pamiętam, kiedy miałam 17 lat, sama byłam na jego koncercie, a po 3 latach stanęliśmy na tej samej scenie. To wydarzenie uświadomiło mi po raz kolejny, że nawet najbardziej niemożliwe marzenia są w zasięgu ręki.

Ponieważ, jak sama piszesz, doświadczasz życia, a jego nieodłączną stroną są pieniądze, to powiedz, do czego są Ci one najbardziej potrzebne. Na co wystarcza gaża młodej artystki?

Moja rodzina żyła na standardowym poziomie i zawsze byłam uczona oszczędności. Nie wymagałam, żeby rodzice kupowali mi drogie buty, nawet kiedy pozwalał im na to budżet. Nauczono mnie rozsądku i szacunku do pieniądza. Między innymi dzięki temu w wieku 21 lat stać mnie na wybudowanie wymarzonego domu. Przez kilka lat odkładałam każdy grosz z myślą o większej inwestycji. I to się udało.

Jaki aspekt Twojej działalności najbardziej Ci odpowiada, a jaki jest najbardziej dochodowy? Jesteś przykładem osoby, która zarabia na tym, co najbardziej lubi robić?

Robię to, co kocham, a przy tym potrafię się sama utrzymać. Jestem ogromnie wdzięczna losowi, że dał mi taką szansę.

Największa awangarda, na jaką pozwoliłaś sobie dzięki swojej pracy? Jest jakieś szaleństwo, o którym marzysz?

Jeśli już na coś sobie pozwalam, to tylko na rzeczy, które są przydatne w życiu lub w mojej pracy. Dobry laptop, drukarka czy aparat fotograficzny. Nie wydaję pieniędzy na drogie buty, torebki itp. - to zupełnie nie w moim stylu. Moja szafa pęka w szwach, ale to dzięki blogowi. Jeśli miałabym więcej czasu i mniej pracy, na pewno nie oszczędzałabym na podróżach, które uwielbiam!

Jakie masz najbliższe plany rozwoju swojej kariery zawodowej? Gdzie widzisz się za 5 lat? Co chciałabyś zrealizować i muzycznie, i prywatnie?

Za 5 lat wciąż chciałabym robić muzykę, pisać piosenki, bawić się swoją karierą. Chcę też mieć taki dobry kontakt z fanami, jaki mam dotychczas. Życie pisze różne scenariusze, a ja nie jestem w stanie przewidzieć swojej przyszłości. Będę się starała robić wszystko, żeby być szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Prywatnie chciałabym otaczać się dobrymi ludźmi. Marzę również o założeniu rodziny, ale nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy to nastąpi. Obecnie zaczynam pracę nad kolejną płytą, która powinna pojawić się pod koniec 2014 roku. Wkrótce rozpocznę następną trasę koncertową, której nie mogę się już doczekać!

Czy Twój sposób na życie poleciłabyś innym młodym ludziom?

Na pewno zachęciłabym ich do realizacji swoich marzeń. Niezależnie od tego, jak bardzo wydają się one nierealne. Zauważyłam, że młodzi ludzie boją się wyzwań, nie chcą wychodzić poza obowiązujące ramy społeczne. Trzeba mierzyć wysoko i dążyć do tego, aby wznosić się coraz wyżej. Wszystko jest w zasięgu ręki. Dzięki ciężkiej pracy, determinacji i wierze w siebie można zdobyć każdy szczyt.

Rozmawiała Anna Nawrocka