Polscy zwycięzcy Biegu Piastów w XXI w.

W XXI w. jak dotąd tylko dwóch polskich biegaczy narciarskich odniosło zwycięstwo w Biegu Piastów. Pierwsze miejsca w tej konkurencji zazwyczaj padają łupem zawodników z Czech. W 2012 r. triumfował Mariusz Michałek, a w 2020 r. jako pierwszy do mety dobiegł Dominik Bury. W rozmowie z Bankomanią opowiedzieli o swoich wrażeniach z zawodów i wyjaśnili, dlaczego zwycięstwa miały dla nich duże znaczenie.
około min czytania

O ile w XX w. Bieg Piastów zazwyczaj wygrywali Polacy, to na przestrzeni lat impreza, której sponsorem generalnym jest PKO Bank Polski, zyskiwała na popularności i prestiżu, przyciągając zawodników z całego świata. W obecnym stuleciu tylko dwa razy zdarzyło się, żeby biegacze z Polski stawali na najwyższym miejscu podium w głównym biegu na 50 km, a tym samym stawali się zwycięzcami całej imprezy, w ramach której odbywają się też rywalizacja na krótszych dystansach.

Triumf Polaka po 13 latach przerwy

Ostatnie zwycięstwo Polaka w Biegu Piastów w XX w. miało miejsce w 1999 r., kiedy wygrał Henryk Gazurek z Istebnej. Lata 2000-2011 to okres dominacji zawodników z Czech, tylko raz przerwanej przez Białorusina Alaksieja Iwanou, który stanął na najwyższym miejscu podium w 2005 r.

Znając te statystyki łatwo wyobrazić sobie, jak wielkim wydarzeniem było zwycięstwo polskiego biegacza Mariusza Michałka z Istebnej w 2012 r., który po zaciętej walce na ostatnich kilometrach z Niemcem Benjaminem Seifertem dobiegł do mety o 21 sekund szybciej z czasem 2:13:06. Trzecie miejsce zajął wtedy Maciej Staręga z UKS Rawa Siedlce ze stratą 32 sekund do zwycięzcy.

Michalak-srodek (1).jpg
Mariusz Michałek, zwycięzca z 2012 r. Fot. PAP.

To był mój drugi start w Biegu Piastów. W debiucie w 2011 r. o sekundę przegrałem z Czechem Viktorem Novotnym i zająłem drugie miejsce. Powiedziałem sobie wtedy, że za rok znów spróbuję powalczyć o zwycięstwo. Czułem, że długie dystanse dobrze mi leżą. Zazwyczaj startowałem na 10 i 15 km, a czasem na 30 km, ale zawsze wolałem te dłuższe – na 50 km – zaznacza na starcie Mariusz Michałek.

Pamiętam, że warunki były dobre, a trasa dość szybka. Przez 90 procent dystansu to było „pchanie” czyli „sama góra” pracowała. O moim zwycięstwie zadecydował jeden długi podbieg, chyba pod Kopalnię. Tradycyjnie poszedłem na niego klasykiem. Wlecieliśmy na niego w czwórkę, po czym powiedziałem sobie, że teraz trzeba dać gazu. Wyjdzie, to wyjdzie, a jak nie, to nie. W tym momencie mocno odjechałem chłopakom. Podejrzewam, że uzyskałem około 40 sekund przewagi, ale do mety było jeszcze około 6 km – wspomina Mariusz Michałek. 

W tym momencie losy biegu nie były jeszcze przesądzone. Lekko podglądał, gdzie są rywale i widział, że trochę się do niego zbliżają. Trzeba było mocno pracować do samej mety i było to już samo pchanie rękami na dużej prędkości. Walka toczyła się do samej mety. Mariusz Michałek uważa, że w odniesieniu zwycięstwa pomogły mu wtedy dobrze posmarowane narty i odpowiednio dobrana taktyka.

– Uważam, że biegi narciarskie to trudna dyscyplina sportu i trzeba długich lat, żeby dobrze się jej nauczyć na poziomie zawodowca. Nie ma sensu nastawiać się na wielkie sukcesy za juniora czy młodzieżowca. Prawdziwy sport zaczyna się w rywalizacji seniorów – przekonuje. – ocenia Mariusz Michałek, dla którego lata 2010-2012 były najlepsze w karierze biegacza narciarskiego. 

Nie ukrywa też, że wygrana w Biegu Piastów była najbardziej medialnym sukcesem w jego karierze biegacza narciarskiego, choć ze sportowego punktu widzenia może pochwalić się dobrym wynikiem w Pucharze Świata, czyli zawodach, w których biorą udział najlepsi profesjonalni zawodnicy z całego świata.

Pod względem sportowym moim największym sukcesem w karierze było zajęcie 21. miejsca w biegu łączonym 2 x 15 km w Pucharze Świata. To był dla mnie ogromny sukces, na który ciężko pracowałem. Byłem wtedy naprawdę dobrze przygotowany. Pamiętam, że Justyna Kowalczyk udostępniła mi wtedy swój serwis. Pomogła mi ze sprzętem. Naprawdę miałem wtedy dużo szczęścia i super dzień. Wszystko mi wychodziło wspomina Mariusz Michałek, który należał wówczas do kadry narodowej.

Tymczasem w Biegu Piastów sukces na pewno przyszedł mi łatwiej, a jednak odbiło się to w Polsce dużo większym echem. To na pewno świadczy o prestiżu imprezy – dodaje. 

Zeszłoroczne zwycięstwo reprezentanta Polski

Osiem lat przyszło nam czekać na kolejne zwycięstwo Polaka w Biegu Piastów. W zeszłorocznej edycji pierwsze miejsce w zawodach na głównym dystansie zajął członek kadry narodowej w biegach narciarskich Dominik Bury, który ma już za sobą starty w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Lahti (2017), Seefeld (2019), a nawet start w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu (2018). Wszystko w trudnych warunkach. W związku z dużymi opadami śniegu organizatorzy zdecydowali się skrócić trasę biegu głównego z 50 do 42 km.

Dominik Bury - srodek (1).jpg
Dominik Bury (w środku) na mecie z czasem 2:07:20.

W Biegu Piastów startował po raz pierwszy. Wcześniej termin zawodów kolidował z innymi wydarzeniami. Polak od początku znajdował się w czołowej grupie, ale walka o pierwsze miejsce toczyła się do ostatnich metrów. Wygrał z czasem 2:07:17, ale jego najgroźniejsi rywale wbiegli na metę zaledwie... o jedną sekundę i o trzy sekundy później. Niemiec Walther Jacob uzyskał czas 2:07:18, a Czech Jonas Bestak 2:07:20.

Niemiec miał bardzo dobre narty. Musiałem rozegrać to taktycznie, nie wychodzić zbyt szybko na prowadzenie, oszczędzać energię i zostawić sobie siły na sam koniec. Był bardzo duży wiatr, więc gdybym był na prowadzeniu, to traciłbym więcej sił, a biegnący za mną rywale, odpoczywaliby. Wtedy nie miałbym szans na wygraną. Pamiętam, że finiszowaliśmy na dystansie 3-4 km, a trasa prowadziła lekko w dół. Bardzo się cieszę, że w końcówce to ja zdołałem wyjść na prowadzenie i wygrać – wspomina 23-letni Dominik Bury.

W tym roku nie weźmie udziału w Biegu Piastów, ponieważ w tym samym czasie przebywać będzie na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie, które zaplanowano na dni 23 lutego – 7 marca.

Nie wiem, kiedy następny raz uda mi się przyjechać na Bieg Piastów, choć bardzo mi się podobało. W zeszłym roku sytuacja była o tyle komfortowa, że nie mieliśmy mistrzostw świata, ani igrzysk olimpijskich, a w tym roku mamy główną imprezę sezonu i głowa musi być skoncentrowana wyłącznie na niej – przyznaje.

Bury nie chce dziś mówić o swoich celach na mistrzostwa świata. Ma zasadę, że cele zostawia sam dla siebie. Niech każdy, kto ogląda biegi narciarskie, sam oceni, na ile go stać. Woli powiedzieć po fakcie, czy zrealizowałem swoje cele czy nie.

– Trudno jest, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, przewidzieć coś do przodu. Mogę powiedzieć tylko tyle, że będę się starał. Chcę stać się jeszcze lepszym zawodnikiem i ciężko na to pracuję. Jakie będą tego efekty w przyszłości? Zobaczymy – kończy.

Zwycięzcy Biegu Piastów w XXI w:

  1. Bieg Piastów – 2001: Stanislav Řezáč (Czechy)
  2. Bieg Piastów – 2002: Stanislav Řezáč (Czechy)
  3. Bieg Piastów – 2003: Robert Krupička (Czechy)
  4. Bieg Piastów – 2004: Tomáš Jakoubek (Czechy)
  5. Bieg Piastów – 2005: Alaksiej Iwanou (Białoruś)
  6. Bieg Piastów – 2006: Tomáš Jakoubek (Czechy)
  7. Bieg Piastów – 2007: Petr Novák (Czechy)
  8. Bieg Piastów – 2008: Petr Novák (Czechy)
  9. Bieg Piastów – 2009: Stanislav Řezáč (Czechy)
  10. Bieg Piastów – 2010: Petr Novák (Czechy)
  11. Bieg Piastów – 2011: Viktor Novotný (Czechy)
  12. Bieg Piastów 2012: Mariusz Michałek (Polska)
  13. Bieg Piastów – 2013: Petr Novák (Czechy)
  14. Bieg Piastów – 2014: Benjamin Seifert (Niemcy)
  15. Bieg Piastów – 2015: Petr Novák (Czechy)
  16. Bieg Piastów – 2016: Toni Livers (Szwajcaria)
  17. Bieg Piastów – 2017: Pavel Ondrasek (Czechy)
  18. Bieg Piastów – 2018: Jiri Rocarek (Czechy)
  19. Bieg Piastów – 2019: Pavel Ondrášek (Czechy)
  20. Bieg Piastów – 2020: Dominik Bury (Polska)

 Marek Wiśniewski