Flavio Paixao, pierwszy obcokrajowiec w Klubie 100?

Flavio Paixao ma za sobą kolejny udany sezon w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Portugalski napastnik został pierwszym piłkarzem od czasów Andrzeja Szarmacha, który w przynajmniej siedmiu sezonach z rzędu zdobył dwucyfrową liczbę bramek w polskiej lidze. Na koncie ma już 91 bramek. Jeśli dołoży dziewięć kolejnych, zostanie pierwszym zagranicznym piłkarzem, który dołączy do elitarnego Klubu 100.
Fot. PAP
około min czytania

Flavio Paixao urodził się w 1984 r. Początki dorosłej kariery spędzał w Portugalii i Hiszpanii, grając na niższych szczeblach rozgrywkowych. W kolejnych latach długo szukał miejsca do piłkarskiego rozwoju. W 2009 r., wraz ze swoim bratem bliźniakiem Marco, trafił do szkockiego klubu Hamilton Academical. Nie spełnili jednak oczekiwań, a umowy z nimi zostały rozwiązane w kwietniu 2011 r. W sierpniu 2011 r. Flavio zaczął grę w irańskim klubie Teraktor Sazi Tebriz, z którym rozstał się dwa lata później.

Przejście do polskiej ligi

Do naszej ligi trafił w styczniu 2014 r., podpisując dwuletni kontrakt ze Śląskiem Wrocław. Z pewnością nie przypuszczał wtedy, że po siedmiu latach nadal będzie grał w Polsce. Gdy 29-letni Flavio podpisywał kontrakt ze Śląskiem, w zespole występował już jego brat Marco, który do drużyny z Wrocławia dołączył w czerwcu 2013 r.

Pierwszego gola w Ekstraklasie Flavio Paixao strzelił 22 maja 2014 r. w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok. Bramka padła w 14. minucie i było to trafienie na 2:0 w spotkaniu, który „Wojskowi” wygrali aż 3:0. W ciągu dwóch lat Flavio Paixao zdobył dla Śląska 24 bramki w 71 meczach ligowych, co dawało średnią 0,33 gola na mecz.

Przenosiny ze Śląska Wrocław do Lechii Gdańsk

W styczniu 2016 r., w trakcie sezonu 2015/16, Portugalczyk podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk, ponownie dołączając do swojego brata Marco, który podpis pod kontraktem złożył. dzień wcześniej. Jedyna różnica polegała na tym, że jego brat Marco w międzyczasie zaliczył rundę jesienną w Sparcie Praga. W czerwcu 2018 r. Marco podpisał kontrakt z tureckim klubem Altay SK, w którym z powodzeniem gra do dzisiaj. Flavio Paixao został w Lechii, w której rozegrał już 5,5 sezonu.

Flavio Paixao jak legendarny Andrzej Szarmach

8 maja, podczas meczu 29. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, Paixao zdobył gola na 1:1 w meczu z Cracovią. Była to jego 91. Bramka w meczu polskiej ligi, a zarazem 12. trafienie w sezonie. Portugalski piłkarz zajął miejsce na podium w klasyfikacji snajperów polskiej ligi. Więcej goli od niego zdobyli tylko król strzelców Tomas Pekhart z Legii Warszawa (22 bramki) oraz Jakub Świerczok z Piasta Gliwice (15 goli). Tyle samo trafień, co Paixao (12), zanotowali Mikael Ishak z Lecha Poznań i Jesus Jimenez z Górnika Zabrze.

Minionej wiosny Portugalczyk osiągnął jeszcze jeden cel. Został pierwszym piłkarzem od czasów legendarnego Andrzeja Szarmacha, który w przynajmniej siedmiu sezonach z rzędu zdobywał co najmniej 10 bramek w Ekstraklasie. Paixao zrealizował ten cel 17 kwietnia 2021 r., strzelając dziesiątego gola w sezonie podczas spotkania 25. kolejki z Piastem Gliwice, zakończonym remisem 2:2. Więcej, bo osiem kolejnych sezonów z dwucyfrową liczbą bramek, ma tylko lider klasyfikacji strzelców wszechczasów Ekstraklasy Ernest Pol.

Pierwszy obcokrajowiec w Klubie 100?

W kolejnym sezonie Flavio Paixao powalczy o wejście do Klubu 100, zrzeszającego piłkarzy, którzy podczas swojej kariery zdobyli 100 lub więcej bramek w rozgrywkach o mistrzostwo Polski. Żaden obcokrajowiec nigdy nie znalazł się na tej prestiżowej liście, a Portugalczykowi wystarczy do tego zdobycie dziewięciu goli.

Klub 100 liczy obecnie 32 piłkarzy. Liderem zestawienia jest wspomniany wyżej Ernest Pol, który w latach 1954-1967 zdobył 186 bramek dla CWKS (Legii) Warszawa i Górnika Zabrze. Listę zamykają Karol Kossok, Henryk Kempny i Marek Saganowski, mający na koncie 100 goli.

19 września Flavio Paixao skończy 37 lat, a jego obecny kontrakt obowiązuje do czerwca 2022 r. Wtedy Portugalczyk będzie już prawie 38-letnim zawodnikiem. Patrząc jednak na jego profesjonalizm, zaangażowanie podczas treningów i sportowy tryb życia, można zakładać, że jego wiek biologiczny jest znacznie niższy. A skoro Paixao ciągle gra na wysokim poziomie, nie można wykluczyć, że zechce kontynuować karierę również po 2022 r. Sam otwarcie o tym mówi.

Ja już w Polsce osiągnąłem dużo, a cały czas mam apetyt na więcej. Mam jeszcze rok kontraktu z Lechią Gdańsk. Jak miałem 30 lat, to myślałem, że za pięć lat skończę karierę. Teraz mam 36 lat i czuję, że mogę grać do czterdziestych urodzin – zapowiedział Flavio Paixao w niedawnej rozmowie z serwisem „Sportowe Fakty”.

Pracuję dziś na maksa i mam życie, o jakim marzyłem, a także wspaniałą narzeczoną. Mieszkam w Gdańsku – jednym z najpiękniejszych miast w Europie. Gram w Lechii – jednej z najlepszych drużyn w Polsce i piszę tu własną historię. Chcę dobić do 100 goli – wówczas dopiszę kolejny rozdział w historii polskiej ligi i to dla mnie duża sprawa. To też mnie motywuje. Każdego dnia wstaję rano i chcę być najlepszy. Tak będzie do końca mojej kariery – dodał.

Trudno też wyobrazić sobie, żeby Lechia Gdańsk zrezygnowała z tak bramkostrzelnego piłkarza tylko ze względu na jego metrykę. Paixao skutecznie zresztą udowadnia, że wiek to tylko liczba.

Marek Wiśniewski