Legendy PKO Bank Polski Ekstraklasy #16: Andrzej Szarmach

Andrzej Szarmach, czyli popularny „Diabeł”, jest jednym z najlepszych napastników w historii Ekstraklasy oraz polskiej piłki nożnej. W kraju na najwyższym poziomie rozgrywkowym grał w Górniku Zabrze oraz Stali Mielec. Największe sukcesy święcił jednak z reprezentacją narodową – zdobył srebrne medale mistrzostw świata 1974 oraz 1982, a także srebrny medal i tytuł króla strzelców na igrzyskach olimpijskich w Montrealu w 1976 r.
Warszawa, 1974 r. Mecz towarzyski piłkarskiej reprezentacji Polski z reprezentacją NRD. Fot. Forum.
około min czytania

Andrzej Szarmach urodził się w 1950 r. w Gdańsku, a piłkarskie szlify zbierał w miejscowej Polonii. W wieku niespełna 21 lat został piłkarzem Arki Gdynia. Rok później trafił do Górnika Zabrze, rozpoczynając swoją przygodę z piłkarską Ekstraklasą. W reprezentacji Polski Szarmach zagrał 61 razy, zdobywając aż 32 bramki, co daje kapitalną średnią 0,52 gola na mecz. Dzięki temu dorobkowi „Diabeł” znalazł się z Klubie Wybitnego Reprezentanta, zrzeszającego dziś 46 zawodników.

W 1974 oraz 1982 r. wywalczył z drużyną narodową trzecie miejsca w finałach mistrzostw świata, za co przyznawano wówczas srebrne medale.

Dorobek strzelecki i rekordowa seria

W śląskim zespole rozegrał cztery sezony, po czym przeniósł się do Stali Mielec. Tam grał przez cztery i pół roku. Łącznie w rozgrywkach Ekstraklasy od 1972 do 1980 r. rozegrał 211 meczów i strzelił 109 goli. Daje to średnią ponad 12 goli na sezon oraz 0,51 gola na mecz. Dwukrotnie wywalczył tytuł wicekróla strzelców polskiej ligi. Wyróżniał się nie tylko skutecznością, ale i odwagą w grze ofensywnej. – Andrzej wkłada głowę tam, gdzie ja bałbym się wsadzić nogę – stwierdził kiedyś jego klubowy kolega z Górnika Zabrze Włodzimierz Lubański. 

W Ekstraklasie Andrzej Szarmach zapisał się też znakomitymi statystykami, gdy w ciągu 7 sezonów z rzędu strzelał co najmniej dziesięć goli. Miało to miejsce w latach 1972-1979. W minionym sezonie jego spektakularny wynik wyrównał portugalski napastnik Flavio Paixao, który w ostatnich 7 sezonach strzelał co najmniej po 10 goli dla Śląska Wrocław oraz Lechii Gdańsk.

Więcej, bo osiem, kolejnych sezonów z dwucyfrową liczbą bramek, ma tylko lider klasyfikacji strzelców wszechczasów Ekstraklasy Ernest Pol.

Największe sukcesy w Ekstraklasie

Co ciekawe, choć Szarmach grał w bardzo mocnych klubach, to z żadnych z nich nie wywalczył tytułu mistrza Polski. Z Górnikiem sięgnął po wicemistrzostwo kraju (sezon 1973/74), a ze Stalą Mielec zdobył brązowy medal (sezon 1978/79). Z mieleckim zespołem grał w słynnych meczach z Realem Madryt w ramach pierwszej rundy Pucharu Europy w sezonie 1976/77. W pierwszym spotkaniu, oglądanym na stadionie w Mielcu przez 40 tys. kibiców, Stal została pokonana przez „Królewskich” 1:2. W rozgrywanym w Walencji rewanżu przegrała 0:1 i odpadła z rozgrywek.

Na liście Klubu 100 – ze 109 golami – Szarmach zajmuje dziś 20. Miejsce, ex aequo z Piotrem Reissem. Tuż nad nimi znajduje się Grzegorz Lato ze 111 ligowymi bramkami na koncie.

Wyjazd do Francji

Po rozegraniu 8,5 sezonów w Ekstraklasie Andrzej Szarmach wyjechał do Francji. W najwyższej lidze tego kraju strzelił 91 goli, co do dziś jest jednym z najlepszych wyników uzyskanym przez zawodnika AJ Auxerre. Prestiżowy magazyn „France Football” dwukrotnie uznawał go za najlepszego obcokrajowca ligi francuskiej.

W latach 1985-1987 Szarmach grał w En Avant Guinamp, a następnie objął stanowisko grającego trenera w Clermont Foot (1987-1989). We Francji prowadził jeszcze drużyny LB Châteauroux (1989-1991), Angoulême (1991-1995) oraz Aurillac (1999-2000). Z Francją Szarmach jest związany do dziś. Wraz z rodziną mieszka w Angouleme w Akwitanii. Oprócz pracy w roli szkoleniowca, nad Sekwaną pełnił także rolę menadżera. Pracował m.in. przy transferze z Polski do Francji Grzegorza Krychowiaka.

Epizod trenerski w Ekstraklasie

W sezonie 1998/99 Szarmach miał epizod trenerski w grającym w Ekstraklasie Zagłębiu Lubin. Klub zajął wówczas 13. miejsce w lidze, a Szarmach osiągnął cel, którym było uniknięcie spadku. Po zakończeniu rozgrywek nowy prezes Jacek Kardela zwolnił sztab szkoleniowy Szarmacha i zakontraktował nowy. Trener „Miedziowych” zachował się honorowo i zrezygnował z pracy w klubie, wracając do Francji.

Trzecie miejsce na mundialu w RFN oraz tytuł wicekróla strzelców

W 1974 r. Kazimierz Górski zabrał Andrzeja Szarmach na mundial do RFN, choć przez większość rundy wiosennej zawodnik zmagał się z kontuzjami. Było warto. Piłkarz Górnika Zabrze skutecznie zastąpił swojego klubowego kolegę – Włodzimierza Lubańskiego. Na niemieckim mundialu stał się jedną z największych gwiazd.

Najpierw zdobył piękną bramkę w meczu z Argentyną, później zaliczył hat-tricka w spotkaniu z Haiti, stając się drugim Polakiem po Erneście Wilimowskim, który dokonał takiego wyczynu. W kolejnym spotkaniu po znakomitym strzale głową pokonał bramkarza reprezentacji Włoch Dino Zoffa. Z pięcioma bramkami na koncie wywalczył tytuł wicekróla strzelców mundialu w RFN. Tyle samo trafień zanotował Holender Johan Neeskens. Lepszy od nich był w tym turnieju jedynie Grzegorz Lato, który z siedmioma bramkami na koncie został królem strzelców imprezy.

Warto dodać, że w meczu z Jugosławią Andrzej Szarmach wywalczył rzut karny, który wykorzystał Kazimierz Deyna, a Polska wygrała 2:1. Dorobek strzelecki „Diabła” mógł być wyższy, ale ze względu na uraz nie zagrał on w „meczu na wodzie” z RFN. Po tym turnieju agencja UPI oraz tygodnik „News of the World” zamieściły go jako rezerwowego, wybierając najlepsze składy turnieju.

Trzecie miejsce na mundialu w Hiszpanii

W 1982 r. trener Antoni Piechniczek zabrał Szarmacha na mundial do Hiszpanii. Choć szkoleniowiec nie przepadał za napastnikiem Auxerre, to wyjaśnił mu, że nie pominął go za zasługi dla polskiego futbolu. Doświadczony piłkarz nie mógł jednak liczyć na występy. Zagrał jedynie 25 minut w meczu z Kamerunem, wchodząc za kontuzjowanego Andrzeja Iwana. W pierwszym składzie na boisko wyszedł dopiero w meczu o trzecie miejsce, w którym Polska pokonała Francję 3:2. W 40. minucie Szarmach strzelił jedną z bramek. Mając na uwadze, że we wcześniejszych spotkaniach grzał ławę, nawet nie okazał radości. Jak się okazało, był to jego ostatni występ w kadrze.

Oprócz dwóch wspomnianych mundiali, Szarmach grał też na mistrzostwach świata w Argentynie w 1978 r., w zespole prowadzonym przez trenera Jacka Gmocha. Strzelił wówczas gola na wagę zwycięstwa 1:0 w meczu z Peru.

Szarmach – wraz z Grzegorzem Lato, Markiem Kusto oraz Władysławem Żmudą – stanowi grupę czterech podwójnych medalistów MŚ. To jedyny taki kwartet w historii polskiej piłki. Z liczbą siedmiu goli jest drugim po Grzegorzu Lacie najlepszym strzelcem Polski na mistrzostwach świata.

Król strzelców igrzysk olimpijskich

W 1976 r. Szarmach odniósł wielki sukces z reprezentacją narodową na igrzyskach w Montrealu. Wywalczył wówczas tytuł króla strzelców imprezy, co pomogło Biało-Czerwonym w wywalczeniu tytułu wicemistrzów olimpijskich. W finale Polacy przegrali 1:3 z NRD. Kibice nad Wisłą byli rozczarowani takim obrotem sprawy, bo liczyli na powtórkę sprzed czterech lat z Monachium i kolejny złoty medal.

Sam Szarmach – z powodu sukcesu strzeleckiego – miał jednak duże powody do zadowolenia. Na igrzyskach w Kanadzie strzelił po dwa gole w meczach z Iranem (3:2), Koreą Północną (5:0) oraz Brazylią (2:0). To był jego turniej i jego wielkie dni.

Marek Wiśniewski