2014.02.21

Karnawałowy zawrót głowy

W tym roku możemy cieszyć się wyjątkowo długim karnawałem - potrwa aż do 1 marca. To świetna okazja do częstszego spotykania się ze znajomymi na rozmaitych imprezach, przyjęciach i balach (tym bardziej, że tegoroczna zima jest bardzo łagodna). Jednak karnawałowym zabawom w naszym kraju daleko do szaleństw, którym oddawali się nasi przodkowie, a także do imprez organizowanych w innych krajach.

Łyk historii

Sama nazwa "karnawał" wywodzi się najprawdopodobniej z łaciny i w wolnym tłumaczeniu oznacza "pożegnanie mięsa" (carne - "mięso", vale - "żegnaj"). Stąd zresztą pochodzą polskie określenia okresu między Nowym Rokiem a Popielcem, tj. mięsopust i zapusty. Tradycyjnie karnawał oznacza bowiem okres biesiadowania i ucztowania tuż przed postem, a w tym, jak wiadomo, obowiązuje już zakaz spożywania mięsa. Jednak korzenie karnawału sięgają daleko poza tradycję chrześcijańską. Podobne okresy rozpasania, tańców i zabaw organizowali już starożytni Rzymianie, wyprawiając co roku huczne Saturnalia i Luperkalia.

Co ciekawe, w kalendarzu liturgicznym kościoła katolickiego karnawał zagościł na dobre w średniowieczu - epoce, którą powszechnie uważa się raczej za poważną, mroczną i pozbawioną znamion imprezowego szaleństwa. Tymczasem średniowieczni Europejczycy w okresie przed Wielkim Postem bawili się na całego. To właśnie oni nadali karnawałowi "kanonicznego", niezwykle symbolicznego znaczenia, jakże różnego od obowiązującego współcześnie. 

  • W tradycyjnym rozumieniu karnawał jest eskalacją żywotności i zaprzeczeniem czasu codziennego.

Antropolodzy określają go jako okres "poza czasem", kiedy to zawieszeniu ulegają wszystkie reguły i podziały - król jest żebrakiem, a żebrak panem. To świat, w którym rządzi śmiech, groteska i błazenada.

W średniowieczu karnawał spełniał rolę swoistego wentyla bezpieczeństwa - pozwalał umęczonym ciężarem codziennych obowiązków ludziom odreagować i przygotować się na trudny okres 40-dniowego postu (przestrzeganego o wiele bardziej rygorystycznie niż współcześnie), a także… zarobić rzeźnikom, których przez kolejne tygodnie czekał okres posuchy w interesie.

Karnawałowa mapa Europy

Jak tradycja i historia ma się do zabaw urządzanych współcześnie? Mniej jest już w nich spontaniczności i niekontrolowanego szaleństwa. Dziś, inaczej niż kiedyś, mianem karnawału określa się raczej ostatnie dni okresu od święta Trzech Króli do Wielkiego Postu, kiedy to organizowane są sprawnie działające imprezy masowe, które mają na siebie zarabiać i ściągając tłumy turystów. Niezmienna pozostała jednak podstawa i najważniejszy przejaw karnawału - śmiech.

  • Niezależnie od tego, czy w okresie między świętem Trzech Króli, a Popielcem bawimy się w Ameryce Południowej, Azji czy Europie, czasem tym rządzi radość i uciecha.

Gdzie organizowane są wtedy najsłynniejsze i najbardziej huczne imprezy? Z pewnością dla wielu z nas pierwszą myślą jest Brazylia i słynny karnawał w Rio de Janeiro. Nic dziwnego - jest to impreza przygotowywana z największym rozmachem. Co roku, do tego liczącego ponad 6 mln ludzi miasta, ściąga prawie 1 mln turystów! O niezwykłych obchodach karnawału w Brazylii przeczytacie już wkrótce na Bankomanii. Teraz skupmy się na najsłynniejszych imprezach na Starym Kontynencie. Choć nie są organizowane aż z taką pompą, posiadają o wiele bogatszą i dłuższą tradycję.

Wenecja - drugi, po Rio, najpopularniejszy i najbardziej znany karnawał świata. Jest organizowany od XI w. (z niemal 200-letnią jednak przerwą, spowodowaną dekretem Napoleona, który po zajęciu miasta w 1797 r. zabronił tych obchodów).

Tym, co przyciąga turystów do Wenecji najbardziej jest chyba niezwykła atmosfera, towarzysząca imprezom odbywającym się w tym czasie w słynnym mieście na wodzie: kanały, gondole, piękna zabudowa, ale przede wszystkim słynne weneckie bale, na których od gości wymaga się, oprócz balowych strojów, tradycyjnych masek. Bale odbywają się zarówno w przepięknych hotelowych i restauracyjnych salach, jak i pod gołym niebem. Sercem weneckich obchodów jest plac św. Marka, skąd rusza huczny przemarsz przez miasto (uczestniczą w nim przebrani przedstawiciele poszczególnych dzielnic miasta). Przemarsz rozpoczyna się tzw. lotem anioła (Vola dell'Angelo), który polega na tym, że jakaś znana osobistość, z przymocowanymi na plecach skrzydłami, zjeżdża po linie z dzwonnicy bazyliki San Marco, rozrzucając wokół feerię konfetti.

  • Oficjalne obchody tegorocznego karnawału w Wenecji rozpoczną się 15 lutego i zakończą się 4 marca.

Nicea, czyli zabawa na Lazurowym Wybrzeżu. Pierwsze wzmianki o organizacji karnawałowych szaleństw w tym pięknie położonym mieście pochodzą z końca XIII w. Dziś nicejska impreza słynie przede wszystkim ze wspaniałych parad, na których można zobaczyć tonące w kwiatach (miejscowy karnawał wiąże się bowiem z powitaniem zbliżającej się wiosny) platformy, postacie z bajek, filmów i książek. Najważniejsza platforma - królowej karnawału - tradycyjnie jest ozdabiana morzem  storczyków. Inaczej niż w przypadku parad z Rio, gdzie rządzi jeden rodzaj muzyki (samba), w Nicei panuje istny melanż muzycznych i tanecznych stylów - od jazzu po ostry rock. W przeciwieństwie do dostojnego weneckiego karnawału, Nicea kusi się więc swoją dynamiką, chaosem i gwarnym charakterem.

W tym roku tematem przewodnim nicejskich obchodów jest kuchnia, dlatego będzie nimi rządzić Król Gastronomii.

  • Tegoroczna edycja karnawału nad Zatoką Aniołów rozpocznie się 14 lutego i potrwa do 4 marca.

Bazylea - czyli karnawał w… poście. Bez wątpienia takiej zabawy nie ma nigdzie na świecie. Szwajcarzy z Bazylei obchody karnawału rozpoczynają bowiem w okresie, w którym wszędzie na świecie się one kończą - ich kulminacja przypada na pierwszy poniedziałek po katolickim Popielcu i trwa trzy dni. To wynik reformy kalendarza z XVI w., o której w protestanckiej Bazylei… zapomniano i bawiono się zgodnie ze starym terminarzem. Tak zostało do dziś.

Obchody rozpoczynają się od Morgenstreich ("porannego figla") i polegają w głównej mierze na kolorowych i hucznych marszach ulicami miasta, w których uczestniczyć mogą wyłącznie jego mieszkańcy. Przyjezdni są jedynie widzami.

  • W tym roku Szwajcarzy będą bawić się od 10 do 12 marca.

Teneryfa - miejscowy karnawał często jest porównywany do tego z Rio de Janeiro. Oglądając filmy i zdjęcia z ulic Santa Cruz, stolicy Teneryfy, trudno się z tym nie zgodzić. Paradami i zabawami pod gołym niebem rządzą gorące rytmy samby i salsy. Żyje nimi dosłownie całe miasto - w okresie karnawału zamknięte są szkoły, biura i urzędy. Wszyscy uczestniczą w zabawie i podziwiają piękne tancerki i tancerzy w wymyślnych, różnokolorowych strojach w stylu dobrze znanym z brazylijskiego Sambodromu. Tematem przewodnim tegorocznego karnawału są filmy animowane, więc można się domyślać, że na ulicach Santa Cruz będzie naprawdę ciekawie.

Zabawa na tej gorącej europejskiej wyspie kończy się pogrzebem kilkumetrowej… sardynki, wykonanej z papieru i drewna, który symbolizuje tutaj kończącą się zimę.

  • W tym roku karnawał na Teneryfie potrwa od 28 lutego do 9 marca.

Odwiedzając wspomniane miasta w okresie poprzedzającym Wielki Post, możemy być pewni, że czekają nas doznania nie z tego świata, pełne zabawy, energii, witalności i wytchnienia od trudów dnia codziennego. Do 1 marca jeszcze trochę, więc może warto pozwolić sobie na nutę szaleństwa, kupić bilet i… dać się ponieść duchowi karnawału.

Tomasz Filipiuk

Czytaj także:

Tanie podróżowanie
Świąteczna podróż dookoła świata

loaderek.gifoverlay.png