2016.03.07

Do czego nam technika?

Pracę przejmą roboty, samochody będą same jeździły, a przedmioty będziemy drukować w domu… Część z nas zapewne tak odpowiedziałaby, zapytana o to, o czym marzy, myśląc o przyszłości.

Do czego nam technika
Fot. shutterstock.com

Mobilność i powszechny dostęp do internetu są coraz bardziej powszechne. Z dowolnego miejsca, o dowolnej porze kupujemy w e-sklepach, realizujemy bankowe zlecenia, oglądamy filmy, pracujemy, korzystając z laptopów, tabletów i smartfonów. Ale okazuje się, że to dla wielu z nas to już za mało. Dlatego producenci urządzeń dwoją się i troją, żeby sprostać naszym oczekiwaniom. Pojawił się tzw. internet rzeczy, czyli wiele różnorodnych urządzeń podłączonych do internetu. Mogą zbierać żądane informacje, np. rejestrować trasę i prędkość tętna podczas biegu czy liczbę pokonanych kroków. Temperaturę piekarnika możemy zmienić ze smartfona, a żarówka przyśle SMS-a, że się przepaliła. W zautomatyzowanych domach można zdalnie zapalić światło, zasłonić rolety czy uzbroić alarm. Samojezdne odkurzacze, które włączymy zdalnie lub o ustalonych porach dnia, dokładnie odkurzą podłogę; proces sprzątania dokończą mop automatyczny i winbot (robot do mycia szyb). Mało? To jeszcze nie wszystko. W galerii handlowej sklep zaprosi nas po odbiór kuponu rabatowego, a parking wskaże wolne miejsce. Samochód poinformuje, co się zepsuło, a może nawet wyręczy nas w kierowaniu. Wystarczy, że podamy mu adres. Internet rzeczy to jeden z ważniejszych trendów w technice i najszybciej rozwijający się obszar rynku IT.

W 2018 roku na świecie do sieci będzie podłączonych 6 mld urządzeń domowych z segmentu internetu rzeczy.

Domowe fabryki

Niezmiernie szybko rozwija się także druk 3D. Jeśli cena drukarek 3D spadnie, mogą służyć do drukowania dosłownie wszystkiego. Dzięki tym urządzeniom w ciągu najbliższych kilku lat będziemy mogli doświadczyć zanikającej potrzeby kupowania niektórych kategorii przedmiotów. Połowa użytkowników smartfonów ankietowanych przez Ericsson ConsumerLab chce wykorzystywać drukarki 3D do tworzenia własnych sztućców, zabawek i zapasowych elementów do urządzeń. Dzięki trójwymiarowemu drukowi już powstały pierwsze domy. Urządzenie nakładała warstwy betonu według planów wprowadzonych do jego pamięci. Pojawiły się nawet informacje o możliwości wydrukowania... jedzenia. Póki co jest to zbyt drogie, ale pokazuje możliwości technologii. Planowane jest wysyłanie drukarek 3D na Księżyc, gdzie maszyny stworzą schronienie i pojazdy dla ludzi.

Ciekawą technologią, której wielu z nas przygląda się z zainteresowaniem, jest wirtualna rzeczywistość. Do zagłębienia się w niej służą specjalne okulary, które posiadają akcelerometr, żyroskop i czujniki laserowe śledzące pole, w którym się znajdujemy. Nośnikiem technologii mogą stać się także smartfony. Według Ericsson ConsumerLab, w ciągu najbliższych kilku lat znaczenie informacji podawanych w formie wizualnej wzrośnie. Szczególnie będzie to widoczne poza ekranami urządzeń – wizualizacje na dobre wkroczą do naszego życia codziennego. Zakupy to aktywność, którą wirtualna rzeczywistość może diametralnie zmienić. Wielu użytkowników smartfonów jest zainteresowanych technologią umożliwiającą tworzenie selfie 3D – trójwymiarowego modelu swojego ciała, który może zostać użyty w czasie zakupów online. Któż nie chciałoby zobaczyć, jak będzie wyglądać w ubraniu znalezionym w sklepie internetowym przed ich zakupem? Dzięki wirtualnej przymierzalni ten pomysł wkrótce może stać się faktem.

Największym zainteresowaniem wśród osób pytanych o rzeczywistość wirtualną cieszą się mapy, filmy odtwarzane wokół widza, wirtualna pomoc techniczna oraz okulary VR dla sportowców. Możliwe jest wykorzystanie rzeczywistości wirtualnej do organizowania konferencji, w czasie których rozmówcy będą widoczni w formie hologramów.

  • Biometria w bankowości

    PKO Bank Polski razem z Politechniką Gdańską oraz firma Microsystem realizuje projekt badawczy poświęcony zastosowaniu biometrii w bankowości. Budżet projektu wynosi 9,82 mln zł, z czego 3,63 mln zł to dotacja uzyskana z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. W Banku testowane będą opracowane wspólnie z partnerami stanowiska umożliwiające autoryzację operacji bankowych, podpisywanie wniosków i pism w oparciu o technologię biometryczną. Pozwoli na to specjalnie stworzony do tego celu elektroniczny długopis. To tylko element będący na wyposażeniu urządzenia analizującego jednocześnie głos klienta, układ naczyń krwionośnych dłoni i kształt twarzy. System będzie również skanował dokumenty tożsamości. Wszystkie te zebrane dane porówna z zapisanymi w bazie wzorcami i na tej podstawie przeprowadzi identyfikację oraz autoryzację. Niepowtarzalne – inne dla każdego człowieka – dane biometryczne będą przechowywane w postaci szyfrowanej. Cały system podnosi nie tylko poziom bezpieczeństwa, ale też komfort klientów korzystających z bankowości.

    Biometria może być rozwijana we wszystkich kanałach, np. infolinii do szybszej identyfikacji dzwoniącej osoby czy do podpisywania dokumentów bankowych na tablecie, bez konieczności wizyty w oddziale.

    Na razie planowane testy odbędą się w 60. oddziałach Banku, podczas których ponad 10 tys. klientów będzie mogło korzystać ze 100 stanowisk wyposażonych w urządzenia biometryczne.

Nowe horyzonty

Dzięki rozwojowi techniki czasy, kiedy muzykę, filmy czy gry kupowało się, przechowywało na lokalnych urządzeniach i na nich uruchamiało, powoli odchodzą w niepamięć. Widać to po popularności serwisów strumieniujących muzykę (Spotify, Deezer, WiMP etc.) oraz VOD. Już w bieżącym roku szacuje się, że więcej osób obejrzy filmy w formie strumieniowej niż tradycyjnie, tj. w telewizorze.

Powszechny dostęp do treści cyfrowych i szybkich łącz sprawia, że nie musimy i nie chcemy inwestować w kolejne terabajty pamięci masowych. Mamy dostęp do wszystkiego bez zbędnej zwłoki, a kolejne pozycje grupujemy w playlisty. Niebawem zapewne nie będziemy chcieli inwestować w sprzęt. Coraz częściej do słuchania muzyki wystarcza telefon i komputer. Doskonale rozumieją to producenci, którzy w kolejnych generacjach swoich odtwarzaczy zapewniają wsparcie dla nowych technologii. Bezpośrednio z sieci muzykę potrafią odtwarzać domowe systemy audio,

Na wszystkie powyższe trendy nakłada się jeden dominujący, nazwany Big Data, czyli analiza wszystkiego i wszędzie. Wiele aplikacji zbiera różnego rodzaju dane o nas, przesyła je do analizy i wykorzystuje do ułatwiania nam życia. Sami się na to godzimy. Potężne komputery sklepów, dostawców technologii czy banków na podstawie pozostawionych przez nas cyfrowych śladów starają się przewidzieć nasze zachowanie. To dlatego serwis społecznościowy czy aukcyjny wyświetla reklamy produktów, które mogą nas zainteresować.

Systemy analityczne bazują na naszych preferencjach i przyzwyczajeniach, a także położeniu czy aktywności na portalach społecznościowych.

Wszystkich danych dostarczymy sami, mniej lub bardziej świadomie, godząc się na ich udostępnianie i przetwarzanie przez centra danych. To wszystko ma pozwolić lepiej zrozumieć nasze potrzeby i ułatwić dotarcie do nas. Skoro oczekujemy inteligentnych technologii, maszyn, które wyręczą nas w codziennych czynnościach, innowacyjnych rozwiązań – dostajemy je.

Marcin Złoch

  • Nowoczesna oferta dla najmłodszych

    Jednym z filarów działalności PKO Banku Polskiego jest edukacja finansowa najmłodszych. Wychodząc naprzeciw dynamicznym zmianom na rynku bankowym, Bank dostosowuje swoje usługi do rosnących oczekiwaniach klientów również w tym zakresie. Przeznaczona dla dzieci poniżej 13. roku życia oferta PKO Junior to nie tylko bezpłatne, atrakcyjnie oprocentowane PKO Konto Dziecka, ale też dedykowany dzieciom, nowoczesny i przyjazny najmłodszym użytkownikom, internetowy serwis transakcyjny PKO Junior, wzbogacony o funkcje wspierające edukację finansową i rozwój przedsiębiorczej postawy malucha.

    Oferta PKO Junior jest uzupełniona o przedpłacone karty dla dzieci w postaci klasycznego plastiku, naklejki zbliżeniowej, a także silikonowego breloka czy filcowej żyrafki. Dzięki temu najmłodsi mogą wygodnie i bezpiecznie dysponować swoimi oszczędnościami bez konieczności posługiwania się gotówką. Jest to pierwszy tego typu produkt bankowy w Polsce, a także jeden z nielicznych na świecie.

Czytaj także:

Roboty przejmą miliony miejsc pracy

Koniec z pracą, jaką znamy