Sztuczna inteligencja: dużo szumu czy nieuchronna przyszłość?
Autonomiczne samochody, roboty bojowe, profesje, które zostaną wyeliminowane z rynku pracy z powodu zastosowania sztucznej inteligencji (ang. AI – Artificial Intelligence). Czy AI radykalnie zmieni nasz świat?

Podczas konferencji Money20/20 w Las Vegas, poświęconej nowoczesnym technologiom, można było odnieść wrażenie, że ludzie latają już na Marsa, a auta bez kierowców od dawna jeżdżą po drogach publicznych. Do takiego stanu rzeczy nieco nam jeszcze brakuje, ale np. wiele banków pracuje nad sztuczną inteligencją. Rezultaty (na razie) nie pozwalają na pełne produkcyjne wdrożenie czat-botów, czyli programów komputerowych, których zadaniem jest prowadzenie konwersacji, bo mogłoby zakończyć się to katastrofą wizerunkową. Pojawia się też wiele wątpliwości dotyczących tego, czy klienci chcą rozmawiać z robotami (algorytmami) zamiast żywymi przedstawicielami instytucji i firm.
Ostrożne podejście do chat-botów
Firma Kantar TNS przeprowadziła ogólnoświatowe badanie, w którym respondenci mieli ustosunkować się do stwierdzenia „Sprzeciwiam się pomysłom rozmowy z robotem poprzez social media, nawet jeśli na moje pytanie uzyskam odpowiedź szybciej”. Wyniki ankiety nie są zaskakujące – ok. 33 proc. badanych nie chce tego rodzaju konwersacji. 39 proc. stwierdziło, że zgadza się na kontakt z robotem, o ile ich sprawy zostaną załatwione szybciej. Fachowcy od technologii cieszą się z tych wyników, bo przewagę mają osoby chętne na „talk-to-bot”. Być może dla „nieakceptujących 33 proc.” trzeba po prostu przygotować bardziej „ludzki” algorytm, który sprawi, że nie zorientują się, iż rozmawiają z maszyną.
Ja robot
Podczas wspomnianej konferencji Money 20/20 rozmawiano również o zastępowaniu ludzi robotami. Dotychczas eliminowały one z pracy tzw. blue collar persons (określenie zbliżone do polskiego „pracownicy fizyczni”). W ciągu następnych kilku lat zmienią jednak rynek pracy white collar persons (pracowników umysłowych). Przykładem są artykuły sportowe pisane przez algorytmy. Dzisiaj nie jest sztuką, aby AI „oglądała” mecz i przygotowała relację z wydarzenia zamiast dziennikarza. Proste sformułowania w stylu: „46 minuta meczu, Lewandowski podaje do Krychowiaka” nie stanowią już problemu dla automatycznego „reportera sportowego”.
W korporacjach, zamiast podejmowania decyzji na zasadzie „wydaje mi się”, wchodzimy w erę bardzo dokładnej analizy danych wspomagających trafne rozstrzygnięcia i już teraz stanowiącej przewagę części firm. To samo powoli dzieje się w ramach prostych codziennych czynności, takich jak jazda Uberem.
Trasa docelowa nie jest wyborem kierowcy, a sugestią aplikacji, która analizuje ruch i wskazuje drogę optymalną pod kątem czasu dojazdu czy kosztu. Z korzyścią dla klienta.
Przewaga dzięki analizie danych
Właśnie w analityce wiele firm widzi największe pole do uzyskania przewagi konkurencyjnej. W grę wchodzi optymalizacja procesów, lepsze wykorzystanie zasobów i obniżka kosztów. Potęgę wiedzy o konsumentach i ich preferencjach wielu kojarzy jedynie z preferencjami zakupowymi i personalizowanymi reklamami. Rzeczywistość jest bardziej złożona. Dzięki analityce firmy wiedzą, jakie treści interesują konsumentów. Mogą więc budować produkty i usługi celujące w konkretne potrzeby. Nasze cookies już dawno są swego rodzaju „danym osobowymi”, które pozwalają na przypisanie nas do pewnej kategorii poglądów, zainteresowań, przekonań. W świecie internetu modne jest powiedzenie, że jeśli coś jest za darmo, to sam jesteś produktem, który się sprzedaje innym.
Czy to dobrze, że dzielimy się danymi?
Odpowiedź na powyższe pytanie brzmi – to zależy. We wspomnianym badaniu Kantar TNS, Polacy okazali się jednym z narodów mających poczucie niepokoju ilością informacji jakie firmy posiadają o nas (poprzez działania w sieci). Z drugiej strony podoba nam się, gdy sklep, w którym robimy zakupy, zna nasze preferencje i podpowiada kolejne produkty. Lubimy, kiedy Netflix ze swoim „silnikiem rekomendacji” znajduje kolejny dopasowany do nas serial. Nie chcemy natomiast, by analityka działała przeciwko nam jako konsumentom. Kilka lat temu pojawiła się informacja, że użytkownicy urządzeń Apple, logujący się do stron firm lotniczych, otrzymują wyższe ceny za bilety od innych osób. Nie wiadomo, czy była to prawda, ale niewątpliwie takiego wykorzystania analityki konsumenci nie zaakceptują.
Podczas tegorocznego SAS Forum Michał Kosiński, profesor Stanford University, opowiadał o algorytmach mogących z dużym prawdopodobieństwem oceniać preferencje seksualne ludzi na podstawie obrazu twarzy. To rozwiązanie nie tylko wątpliwe etycznie, ale skutkujące poważnymi zagrożeniami: są kraje, w których homoseksualizm karany jest śmiercią. Cóż to byłby za świat, w którym maszyna wspierana sztuczną inteligencją już na lotnisku wyda wyrok śmierci na przybywającego do takiego państwa. Z drugiej strony (w celach bezpieczeństwa) dopuszczamy, aby kamery porównywały obraz twarzy danej osoby z kartoteką osób poszukiwanych (np. terrorystów) i w przypadku pozytywnej weryfikacji uruchamiały procedury służące zatrzymaniu danego osobnika.
Nasz poziom akceptacji dla zbierania i wykorzystywania danych zależy od tego, w jakim celu dane są wykorzystywane. Jeśli służą nam samym lub interesom społeczeństwa, to zgadzamy się na ich użycie. Gdyby miałyby posłużyć przeciwko nam – będziemy dążyć do ograniczenia ich wykorzystania. Kolejną ważną kwestią jest to, aby algorytmy działały dobrze. Jeśli oceniają prawdopodobieństwo choroby, muszą to robić dokładnie. Kiedy stawiają diagnozę i wskazują na potrzebę leczenia lub jego brak, chcemy, aby się nie myliły.
Czy więc AI zmieni świat? Na pewno. Czy stanie się to szybko? Podobno Bill Gates powiedział: „We always overestimate the change that will occur in the next two years and underestimate the change that will occur in the next ten” (Zawsze przeceniamy zmianę, która nastąpi za następne dwa lata i nie doceniamy zmiany, która nastąpi na następne dziesięć). A więc nie stanie się szybko, ale zmiana nadejdzie.
Marcin Bednarski
dyrektor Departamentu Kampanii Bezpośrednich i Kontrolingu Detalicznego
w PKO Banku Polskim
Czytaj także:
Business intelligence, czyli klucz do ofert skrojonych na miarę
Technologie? Do usług!
Bankofinanse
02019.07.15Dziś Dzień bez Telefonu Komórkowego! Jak go przeżyć?
więcej15 lipca obchodzimy Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego. Co to znaczy dla klientów Banku? Nasze IKO będzie działać, jak zawsze, bez zarzutu.
Z Banku
02019.07.15100-lecie Banku – nasze placówki. Oddział 1 PKO Banku Polskiego w Białymstoku
więcejNajwiększy białostocki oddział PKO Banku Polskiego mieści się w historycznym centrum stolicy Podlasia. Pięknie odrestaurowaną, zabytkową kamienicę przy Rynku Kościuszki 16, w której swoją siedzibę ma Oddział 1, odwiedzają nie tylko stali klienci, ale także wielu turystów.
Z Banku
02019.07.11Filmowy cykl „Bank śmiałych decyzji”: innowacje bankowe
więcejCo Polacy wiedzą o nowych technologiach i nowoczesnej bankowości? Dowiemy się tego oglądając trzeci odcinek cyklu „Bank śmiałych decyzji”.
Bankofinanse
02019.07.11Polacy robią zakupy w internecie. Dołącz do nich i płać z IKO
więcejAż 62 proc. wszystkich polskich internautów dokonuje internetowych zakupów. Oznacza to wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy w sieci zaopatrywało się 56 proc. ankietowanych – wynika z najnowszego raportu Gemius. Zestawienie pokazuje, że zakupy online to dla nas codzienność i wygoda – także pod względem płatności.
Bankofinanse
02019.07.11e-Paragon – cyfrowe potwierdzenie płatności
więcejTradycyjne dowody płatności wkrótce nie będą nam już potrzebne. Ich cyfrowym odpowiednikiem zostanie e-Paragon, powiązany z naszym kontem bankowym oraz debetową kartą płatniczą. Usługa jest już dostępna w bankowości elektronicznej PKO Banku Polskiego. Aby z niej korzystać, wystarczy zalogować się do konta i uruchomić odpowiednią usługę.
Bankofinanse
02019.07.11Czym się różni kantor internetowy od kantoru stacjonarnego?
więcejMusisz sprzedać lub kupić walutę obcą – co robisz? Jeśli pierwsze, co przychodzi ci do głowy, to udanie się do kantoru stacjonarnego, być może powinieneś poznać praktyczniejszy sposób. To korzystanie z kantoru online. Jak działa i czy jest wygodniejszy?













