2018.01.31

Warszawa miastem „cyfrowo dojrzewającym”

Spieszę się, więc płacę kartą – można usłyszeć z ust klientów kawiarni w zatłoczonym centrum Warszawy. Płacenie kartą to spora oszczędność czasu. A jak ta Twoja niewielka oszczędność czasu wpływa na zysk całego miasta? Zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, ile zyskuje stolica na sprawnym wdrażaniu płatności bezgotówkowych? Odpowiedź znajdziesz w specjalnym raporcie VISA: „Miasta bezgotówkowe – korzyści z płatności cyfrowych”.

Badaniem objęto 100 aglomeracji na całym świecie. Jego autorom zależało na obliczeniu, jaki byłby finansowy zysk z osiągnięcia przez wybraną grupę miast „możliwego dla nich poziomu bezgotówkowości”. A „możliwy poziom” to taki, który charakteryzuje 10 proc. najbardziej aktywnych użytkowników płatności bezgotówkowych w danym mieście.

Warszawa dojrzewa

Polska stolica trafiła do grupy miast – obok Rzymu, Zurychu, Lizbony, Dubaju czy Szanghaju – określonych mianem „cyfrowo dojrzewających”. Realizują one, wg autorów raportu, jeden z dwóch scenariuszy. Albo są dobrze przygotowane na płatności cyfrowe, przede wszystkim pod względem infrastruktury, ale ich mieszkańcy wciąż korzystają z takich płatności w stopniu umiarkowanym, albo mimo chęci ze strony użytkowników, istnieją jeszcze braki w zakresie infrastruktury lub społeczeństwo jest nadal słabo ubankowione.

Kwoty robią wrażenie

Autorzy badania oszacowali zarówno krótko-, jak i długoterminowe korzyści, które przyniosłaby zmniejszona zależność od gotówki trzem głównym grupom – konsumentom, firmom i sektorowi publicznemu. Łączna wartość bezpośrednich korzyści netto w 100 miastach objętych analizą wyliczona została na około 470 mld dolarów.

W przypadku konsumentów zysk, który dla tej grupy wyniósł 28 mld dolarów rocznie, wynika głównie z oszczędności czasu. Ten jest imponujący – 3,2 mld godzin. Dotyczy on zarówno transakcji bankowych, handlowych, jak również kupna biletów transportu miejskiego. Dodatkowy zysk stanowi zmniejszenie skali przestępczości związanej z kradzieżą gotówki.

Jeszcze większe wrażenie robią profity firm. Oszacowano je w sumie na ponad 312 mld dolarów. W tym przypadku także chodzi o oszczędność czasu (na poziomie do 3,1 mld godzin) przy przetwarzaniu otrzymywanych i przekazywanych płatności. Ale nie tylko – firmy dzięki skróceniu czasu obsługi jednego klienta zyskują dodatkowych kupujących, zarówno online, jak i w sklepach tradycyjnych. Wyniki badań wskazują ponadto, że koszt akceptacji płatności w formie gotówki to 7,1 centa na każdego otrzymanego dolara. W przypadku płatności cyfrowych – kwota spada do 5 centów.

Przy osiągnięciu „możliwego poziomu bezgotówkowości” sektor publiczny w 100 miastach na świecie zyskuje ponad 130 mld dolarów. Byłoby to rezultatem m.in. zwiększonych wpływów podatkowych, szybszego tempa wzrostu gospodarczego, redukcji kosztów administracyjnych oraz niższych kosztów wymiaru sprawiedliwości dzięki zmniejszonej skali przestępczości związanej z kradzieżą gotówki.

Warszawa może dużo zyskać

Popularyzacja płatności cyfrowych w samej tylko stolicy Polski może przynieść nawet 3,7 mld dolarów rocznie. Konsumenci zyskują 0,2 mld, firmy – 2,4 mld, a sektor publiczny – 1,1 mld dolarów. To, jak wyliczają autorzy raportu, w ciągu zaledwie 15 lat oznaczałoby wzrost PKB o 46,4 pkt bazowych.

Społeczeństwa, w których płatności cyfrowe zastępują gotówkę, odnoszą korzyści w postaci szybszego tempa rozwoju gospodarczego, zmniejszonej skali przestępczości, większego zatrudnienia i wyższej wydajności pracy – wyjaśnia Ellen Richey, wiceprezes, dyrektorem ds. ryzyka w firmie Visa.

Rosnąca popularność płatności bezgotówkowych to także swego rodzaju katalizator dla poprawy podstawowych wskaźników ekonomicznych miasta, w tym wzrostu PKB, zatrudnienia, płac czy wydajności.

W raporcie znalazło się także 61 rekomendacji dla polityków i samorządowców dotyczących zwiększenia efektywności miast poprzez upowszechnienie płatności cyfrowych. Zalecenia obejmują m.in. propozycje programów edukacji finansowej adresowanych do tzw. „osób nieubankowionych” czy też podejmowania inicjatyw promujących nowe technologie płatnicze oraz wprowadzanie bezpiecznych, otwartych systemów płatniczych w transporcie publicznym.                                                                                      

                                                                                                                      Anna Wiśniewska

PKO Bank Polski liderem na rynku kart płatniczych!

Ponad 8 mln kart mają w swoich portfelach klienci PKO Banku Polskiego. I aktywnie z nich korzystają – 23 proc. transakcji kartowych w Polsce dokonywanych jest właśnie nimi. Już prawie160 tys. kart płatniczych aktywowali klienci w aplikacji IKO – dzięki temu mogą płacić zbliżeniowo telefonem.

PKO Bank Polski oferuje kilkadziesiąt rodzajów kart dla klientów indywidualnych, firm z sektora MSP oraz korporacji. Można nimi wypłacać gotówkę w bankomatach, płacić w sklepach tradycyjnych i internetowych na całym świecie – także zbliżeniowo, w tym smartfonem.

Bank stara się dopasowywać produkty kartowe do zmieniających się preferencji i potrzeb klientów. Najmłodsi z nich mają kilka lat, najstarszy posiadacz karty urodził się ponad 100 lat temu. Wśród użytkowników naszych plastików mamy prawie idealną równowagę – kobiety to 49,6 proc. użytkowników kart, mężczyźni – 50,4 proc. 

Czytaj także:

2w1, czyli oszczędzaj portfel – karta płatnicza z funkcją karty miejskiej

To łatwiejsze niż jazda na nartach! W czasie ferii płać kartą płatniczą!

Dwie karty – debetowa i kredytowa – więcej możliwości!