2016.11.07

Co jest „Poza słowami”?

9 listopada w centrali PKO Banku Polskiego odbędzie się kolejna wystawa malarska. Tym razem zaprezentowane zostaną prace artysty młodego pokolenia –  Filipa Moszanta. Ekspozycja pod tytułem „Poza słowami” zostanie otwarta w najbliższą środę o godz. 18.00. Zapraszamy!

Filip Moszant

W warszawskiej centrali Banku odbędzie się kolejna w tym roku wystawa organizowana przez Fundację PKO Banku Polskiego. Jej bohaterem będzie Filip Moszant –  student Pracowni Przestrzeni Malarskiej z Wydziału Sztuki Mediów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Pracownię prowadzi znakomity polski artysta - prof. Leon Tarasewicz. Moszant uzyskał rekomendację  swoich profesorów do indywidualnej wystawy. Autor zaprasza na prezentację i w krótkiej rozmowie zdradza kila szczegółów dotyczących swojej twórczości, inspiracji oraz zawartego w obrazach przekazu.

Jakie prace przygotował Pan na wystawę organizowaną w centrali PKO Banku Polskiego? Czym kierował się Pan przy wyborze?

Przygotowałem zestaw 14 prac, które najbardziej ilustrują rozwój mojej wyobraźni i rozumienie kształtów w ciągu ostatnich 2 lat, odkąd poznałem mojego mistrza – profesora Leona Tarasewicza.

Jaki komunikat chce Pan wysłać do świata przy pomocy tej ekspozycji?

„Poza słowami” to wystawa odnosząca się do doświadczeń poza werbalnych, w których kolory i różne układy form abstrakcyjnych stanowią język sam w sobie. Ten wizualny język barw i kształtów stanowi narzędzie pomagające uzewnętrznić nieukształtowane wcześniej wrażenia pochodzące z wnętrza. Komunikat tej wystawy jest intuicyjny, intymny i indywidualny dla każdego odbiorcy.

Sztuki plastyczne w ogóle są przekazem poza werbalnym, a tytuł tej wystawy to: „Poza słowami”. To wydawać by się mogło oczywiste, ale czy na pewno? Na co taki zabieg ma zwrócić uwagę?

Ma zwrócić uwagę na doznania płynące z obrazów. Odbiorca powinien zatrzymać wewnętrzny dialog i poczuć w sobie wzrastającą pierwotną radość poza słowami, które często ograniczają wachlarz wrażeń.

Patrząc na Pana prace widać emocjonalną, indywidualną i silnie oddziałującą rzeczywistość, która może wciągnąć odbiorcę. Co czeka takiego człowieka w świecie malarstwa Filipa Moszanta?

Chciałbym, aby poprzez moje obrazy widz doznał chwili zawieszenia, by mógł choć przez moment wyjść poza linearne myślenie. Być może to poszerzy perspektywę, pozwoli zaktualizować informacje na temat siebie, swojego otoczenia czy rzeczywistości w ogóle. Wierzę, że taka zmiana percepcji pomaga ulepszać świat, wprowadzać pewnego rodzaju indywidualny, nowy ład. By osiągnąć taki cel muszę tworzyć prace intensywne, pełne spontanicznych kolorów, układów, detali. Ich wielość wręcz natłok i różnorodność w obrazie to informacje, emocje, które w widzu mogą wzbudzić dezorientację. Ale z niej rodzi się czasem coś nowego, lepszego…

Która to Pana wystawa?

Jest to 6 wystawa z moim udziałem, ale pierwsza indywidualna.

Czy miejsce, takie jak Bank, jest wartością dodaną dla takiej wystawy czy raczej ograniczeniem dla artysty?

Bank jest na pewno wartością dodaną. Według mnie jest to miejsce, przez które przepływa energia materializacji naszych pragnień (pieniądza), co stanowi ciekawą symbiozę z tym, co staram się osiągnąć w swojej twórczości, czyli świadomością duchową. To miejsce staje się przestrzenią zetknięcia świata materialnego z artystycznym. Serdecznie zapraszam na wystawę „Poza słowami".

Ewa Maciejewska
specjalista w PKO Banku Polskim

Czytaj także:

Dwa światy w naszym Banku. Rozmowa z artystką Lucyną Krzywik

Dwa światy w naszym Banku. Zapraszamy na wspaniałą wystawę