2019.05.14

Bieg Europejski z PKO Bankiem Polskim w Gdyni: spektakularny finisz i zwycięstwo Emila Dobrowolskiego

Emil Dobrowolski okazał się najszybszym zawodnikiem niedzielnego Biegu Europejskiego z PKO Bankiem Polskim w Gdyni. 32-letni biegacz brawurowo przyspieszył na dziewiątym kilometrze trasy, uciekł rywalom i dowiózł przewagę do mety, odnosząc pewne zwycięstwo. Ze względu na nową trasę, impreza miała niezwykły „lotniczy” klimat.

Emil Dobrowolski okazał się najszybszym zawodnikiem biegu

Wyjątkowa trasa i idealne warunki do biegania

Tegoroczna edycja Biegu Europejskiego była wyjątkowa, bo po raz pierwszy odbyła się nie w centrum miasta, ale na terenie Portu Lotniczego Gdynia-Kosakowo i lotniska wojskowego Gdynia Babie Doły. Trasa prowadziła po pasie startowym, obok hangarów i nowoczesnych obiektów lotniska cywilnego, co dla uczestników było nie lada atrakcją.

Podczas każdej imprezy z cyklu PKO Grand Prix Gdyni chcemy zaskakiwać naszych uczestników, dlatego tym razem „wylądowaliśmy” na lotnisku. W miejscu, w którym bieganie kojarzy się jedynie ze spóźnionymi pasażerami, zorganizowaliśmy imprezę pełną nowości. Jedną z nich była, sprzyjająca biciu rekordów życiowych, płaska jak stół trasa – podkreślił dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu Rafał Klajnert.

Trasa w połączeniu z chłodną pogodą faktycznie sprawiły, że biegacze mieli optymalne warunki, aby na dystansie 10 km powalczyć o rekordy życiowe. Trzeba przyznać, że mieli też dużo szczęścia do pogody. Choć w niedzielę nad Trójmiastem zbierały się ciemne chmury i przelotnie padał deszcz, to podczas zawodów z nieba nie spadła ani jedna kropla. Temperatura wynosiła 10 stopni Celsjusza, a powiewy wiatru były praktycznie nieodczuwalne.

Dobrowolski nie dał szans rywalom

Najszybszy w zawodach okazał się Emil Dobrowolski, który dobiegł do mety z czasem 30:39. – Przeglądając listę startową biegu w Gdyni nie widziałem bardzo mocnych konkurentów. Wiedziałem, że jeśli pobiegnę swoje, to powinno być dobrze. Tuż przed startem dowiedziałem się jednak, że wystartuje Ukrainiec Artem Kazban, z którym kiedyś przegrałem. Bieg rozgrywał się w miarę mocnym, ale przystępnym dla mnie tempem. Zaatakowałem dopiero na dziewiątym kilometrze, który pokonałem w czasie 2:53. Pozwoliło mi to oderwać się od rywala na kilkadziesiąt metrów i dowieźć przewagę do mety – relacjonuje Emil Dobrowolski, który w dorobku ma 15 medali mistrzostw Polski: na dystansie 5 km, 10 km, półmaratonu, maratonu oraz w biegach przełajowych, a Bieg Europejski w Gdyni wygrywał już w 2015 r.

W niedzielę jego ukraiński rywal na mecie zameldował się z czasem 31:04. Na trzecim miejscu znalazł się Mateusz Niemczyk, któremu bieg zajął 31:15. Co ciekawe, Niemczyk to klubowy kolega Dobrowolskiego z klubu LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża.

Najszybszą biegaczką w zawodach została triathlonistka Marta Łagownik z Gdańska, która uzyskała czas 34:50, co dało jej 25. miejsce w klasyfikacji open. Drugie miejsce w klasyfikacji kobiet zajęła Ewelina Paprocka z czasem 35:31, a trzecie – z wynikiem 35:51 – Magdalena Dias.

Medale z samolotami dla biegaczy

W biegu na 10 km sklasyfikowano 2271 biegaczy. Każdy z nich otrzymał na mecie wyjątkowy medal, na którym – zgodnie z nową lokalizacją biegu – pojawił się samolot BIES TS-8. Maszyny i pojazdy obecne w życiu gdynian lub kojarzące się z tym miastem są motywem przewodnim tegorocznej kolekcji medalowej. 

Bieg główny na 10 km poprzedziły imprezy towarzyszące, czyli biegi młodzieżowe, bieg malucha, Marsz Europejski oraz młodzieżowe marsze nordic walking. Organizatorzy zadbali też o stworzenie miasteczka zabaw dla najmłodszych. Tuż przy starcie biegu czekał na nich tor przeszkód, dwa zamki do skakania oraz trzy zjeżdżalnie. Dodatkową atrakcją było miasteczko biegowe PKO Banku Polskiego – głównego sponsora cyklu. Osoby, które zdecydowały się je odwiedzić, mogły wziąć udział w aktywnościach lekkoatletycznych.

Pobiegli dla Małgosi

Podczas Biegu Europejskiego z PKO Bankiem Polskim wielu zawodników wzięło udział w akcji charytatywnej na rzecz 9-letniej Małgosi z genetyczną chorobą Recklinghausena. Dzięki zawodnikom, którzy pokonali trasę z przypiętą kartką „biegnę dla Gosi”, Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże darowiznę na operację dziewczynki.

–  Jesteśmy ogromnie wdzięczni Fundacji, że wzięła Małgosię pod swoją opiekę. W niedzielę osobiście byliśmy z mężem na Biegu Europejskim. Sami na co dzień nie biegamy, ale muszę przyznać, że pozazdrościliśmy innym udziału w tak dobrze zorganizowanej imprezie. PKO Bankowi Polskiemu z całego serca dziękujemy za okazane wsparcie, a także opiekę oddelegowanych pracowników Banku podczas niedzielnych zawodów w Gdyni – mówi Anna Dulka, mama Małgosi.

Jej córka ma zdiagnozowanego dużych rozmiarów guza (nerwiakowłokniaka) klatki piersiowej i brzucha oraz mocno postępującą skoliozę, która obecnie stanowi dla niej największe zagrożenie.

Jedyną szansą dla Małgosi jest operacja w niemieckiej klinice, ale jej koszt jest dla rodziców zbyt wysoki. Tylko pierwszy etap leczenia został wyceniony na 88 200 euro.Wszyscy, którzy chcą wesprzeć leczenie dziewczynki, a nie brali udział w biegu, mogą wpłacać datki na stronie https://www.siepomaga.pl/gosia-dulka.

Niedzielny Bieg Europejski z PKO Bankiem Polskim to drugie z czterech zawodów cyklu PKO Grand Prix Gdyni. W lutym uliczny cykl zainaugurował Bieg Urodzinowy, w nocy z 28 na 29 czerwca odbędzie się Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim, a 11 listopada gdyński cykl tradycyjnie zamknie Bieg Niepodległości z PKO Bankiem Polskim.

Imprezy organizowane w ramach cyklu od lat cieszą się uznaniem biegaczy z całej Polski. Co roku bierze w nich udział około 20 tys. osób.

Marek Wiśniewski

Czytaj także:

Pobiegli dla Marcina w 4. PKO Bydgoskim Festiwalu Biegowym

Tego w Gdyni jeszcze nie było! Bieg Europejski z PKO Bankiem Polskim w wojskowo-lotniczym klimacie

Zabierz rodzinę i pobiegnij dla Marcina w 4. PKO Bydgoskim Festiwalu Biegowym

Pliki do pobrania