2015.03.03

Kosztowna kradzież tożsamości

Rachunek za towary, których nie kupiliśmy czy wezwanie do spłaty kredytu, którego nie braliśmy - to mogą być konsekwencje kradzieży tożsamości, czyli wykorzystania przez oszustów naszych danych osobowych. Skutki są dotkliwe finansowo a wyjaśnienie sprawy czasochłonne, dlatego warto zadbać o ochronę swoich danych osobowych.

Kosztowna kradzież tożsamości

Kradzież tożsamości to pierwszy krok do kolejnego przestępstwa, dzięki któremu oszuści uzyskują korzyść majątkową naszym kosztem. Złodziejom zależy na tym, aby wejść w posiadanie danych osobowych ofiary i wykorzystać je np. celu wyłudzenia kredytu, wynajęcia nieruchomości czy podpisania umowy z operatorem komórkowym. Jak tego uniknąć? Należy chronić nasze dane: imię i nazwisko, adres, numer dowodu osobistego, PESEL czy datę urodzin.

Uwaga na dane

Coraz częściej obszarem działań "współczesnych" złodziei staje się internet. Ponad 60 proc. Polaków ma dostęp do sieci i ten fakt nie uszedł uwadze oszustów, którzy tym kanałem pozyskują dane, by potem wykorzystać je do wyłudzenia środków na nazwisko ofiary. Zanim ta zorientuje się, że jest zadłużona, może minąć wiele miesięcy. Wtedy sprawa jest już skomplikowana do wyjaśnienia, a powstrzymanie machiny egzekucyjnej i pozbycie się długów może trwać bardzo długo. Dlatego eksperci od bezpieczeństwa zalecają szczególną ostrożność w podawaniu danych osobowych, szczególnie w sieci.

Ostrożni w sieci

"Tradycyjną" metodą pozyskania danych jest kradzież portfela z dokumentami, np. z dowodem osobistym czy paszportem. W przypadku ich zaginięcia najważniejsza jest szybka reakcja, czyli zgłoszenie tego faktu do odpowiednich instytucji i organów ścigania. Z kolei w internecie często spotykaną formą działalności przestępczej jest zamieszczanie fikcyjnych ogłoszeń o pracę z obietnicą zatrudnienia i prośbą o podanie danych osobowych. Na co dzień użytkownicy sieci powinni uważać na wirusy, instalujące się programy szpiegujące, pojawiające się w skrzynkach odbiorczych spamy oraz informacje podawane przez komunikatory i zachować czujność w każdym przypadku, gdy ktoś prosi o nasze dane.

Mniejsze ryzyko

Przestrzeganie kilku podstawowych zasad zmniejsza ryzyko, że padniemy ofiarą przestępców. Należy pamiętać o używaniu oprogramowania antywirusowego oraz aktualizować aplikacje, z których korzystamy. Szczególną uwagę zwróćmy, korzystając z bankowości elektronicznej - tam, gdzie pojawia się dostęp do pieniędzy, możliwości ich kradzieży szukają też przestępcy. Sprawdzajmy więc, czy strony, z których korzystamy mają odpowiednie certyfikaty (np. z prawej strony adresu pojawi się kłódeczka).

Na pewno warto unikać wchodzenia na "podejrzane" strony i nie klikać w nieznane linki. Podobną ostrożność należy zachować w trakcie rozmów telefonicznych z osobami, których nie znamy, np. podającymi się za konsultantów firmy usługowej. Równie istotne są też dokumenty i korespondencja papierowa, które najlepiej wrzucić do niszczarki lub zadbać o staranne usunięcie swoich danych przed wyrzuceniem.

Jak reagować?

Co zrobić, gdy padniemy ofiarą takiego przestępstwa? Po pierwsze - nie wolno bagatelizować wezwań do zapłaty. Często to właśnie z nich dowiadujemy się, że mamy rzekome zobowiązania, które będziemy wyjaśniać. Ignorowanie takich zawiadomień może zakończyć się windykacją zadłużenia wraz z odsetkami i wpisem do Krajowego Rejestru Długów. Należy też zastrzec dokumenty w placówce swojego banku. O ich utracie powinniśmy też powiadomić urząd, który nam go wydał. A o całym zdarzeniem trzeba powiadomić policję.

Największy problem ofiary takiego przestępstwa? Wysokie zadłużenie, poddanie się postępowaniu egzekucyjnemu oraz konieczność wyjaśniania sprawy w sądach. Dlatego właśnie tak ważne jest zapobieganie tym przestępstwom i ochrona swoich danych.

  • Jak przestępcy wykorzystują dane osobowe:

    • podrabiają dokumenty tożsamości
    • zakładają fałszywe konta internetowe
    • zakładają konta bankowe na dane ofiary
    • podrabiają dokumenty bankowe i wyłudzają kredyty
    • wynajmują mieszkania na dane ofiary
    • zawierają umowy z operatorami telekomunikacyjnymi

Michał Tkaczuk
Ekspert PKO Banku Polskiego

Czytaj także:

Fałszywym wnuczkom wstęp wzbroniony

Uwaga na cyberprzestępców