2019.03.18

Sto lat śmiałych decyzji

Jesteśmy już liderem bankowej ekstraklasy, ale cały czas szlifujemy formę przed kolejnymi rozgrywkami, ćwiczymy nowe zagrania. Bo jest jeszcze wiele pucharów do zdobycia w kraju i… za granicą. Wierzę, że w kolejnych dekadach wygramy niejedne mistrzostwa – mówi Zbigniew Jagiełło, prezes Zarządu PKO Banku Polskiego.

Lider bankowej ekstraklasy

Sto lat to wyjątkowy jubileusz. Dla Pana to bardziej czas podsumowań czy raczej planów na kolejne dekady?

Jak zawsze w takich przypadkach jedno miesza się z drugim. Ważne, żeby zachować zdrowe proporcje między patrzeniem w przeszłość i przyszłość. Historia PKO Banku Polskiego przez całe sto lat była związana z historią naszego kraju. PKO powołano do życia jako Pocztową Kasę Oszczędności, żeby zorganizowała i zmobilizowała Polaków do oszczędzania. To się wówczas udało i tę misję realizujemy do dziś. Przez te wszystkie lata Bank zrósł się z polską gospodarką i jest jej nierozerwalną częścią. Dlatego pozwalam sobie czasem mówić, że co jest dobre dla Polski, jest dobre dla naszego Banku, i wzajemnie. Z drugiej strony nasza obecna siła i pozycja pozwalają nam robić więcej niż tylko dostarczanie tradycyjnych usług bankowych. I to jest z kolei kluczowe w naszym myśleniu o przyszłości. Bo, jak mawiał nasz założyciel, marszałek Piłsudski, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska. W myśl tej zasady patrzymy na Bank nie przez pryzmat bieżących wyników, ale tego co możemy zdziałać i osiągnąć w przyszłości.

Zatrzymajmy się jednak na chwilę w teraźniejszości. Obecną pozycję Bank wypracował w ostatnich latach dzięki istotnym zmianom – w podejściu do klienta, w ofercie, kanałach dystrybucji. Co jest ich głównym motorem?

Ważnym narzędziem tych zmian są nowoczesne technologie, innowacje czy jak się dziś powszechnie mówi – cyfrowa transformacja. Dzięki nie jesteśmy nobliwym jubilatem wspominającym to, co było, ale energicznym i nowoczesnym liderem rynku, który śmiało wyznacza kierunki jego rozwoju. A zaczęło się od zmiany w myśleniu – od lokalnego, krótkoterminowego do patrzenia na Bank z uwzględnieniem globalnych trendów. Takich jak właśnie digitalizacja, która wkracza w każdą dziedzinę naszego życia. Jeśli my, Polacy, będziemy umieli wykorzystać ten trend, to wygramy na tym i jako jednostka, i jako społeczeństwo. Cyfryzacja to motyw przewodni, który pozwolił nam – całemu zespołowi menedżerów i pracowników – wydobyć wielki potencjał tkwiący w tej stuletniej instytucji.

Dziś PKO jest największym bankiem nie tylko w Polsce, ale także w naszym regionie Europy. Aktywa grupy kapitałowej przekroczyły granicę 300 mld zł, a nasze spółki – PKO Leasing, PKO TFI czy PKO Bank Hipoteczny – są wiodącymi podmiotami w swoich segmentach rynku finansowego. Obsługujemy 10 mln klientów i mamy największą sieć dystrybucji w kraju. To dotyczy zarówno placówek, jak i zdalnych kanałów kontaktu z klientem. Nasza bankowość mobilna IKO, którą aktywowało już ponad 3,2 mln klientów, w ostatnim czasie została drugi rok z rzędu uznana za najlepszą bankową aplikację na świecie. Trudno wyobrazić sobie lepszy prezent na stulecie i większą motywację do dalszej pracy.

Siła oddziaływania IKO wykracza jednak zdecydowanie poza grono klientów PKO…

Tak, choć to nie było takie oczywiste, gdy sześć lat temu ta aplikacja debiutowała na rynku. Wówczas wszyscy bankowcy szykowali się do „wyścigu mobilnych zbrojeń”. Patrząc na to z niepokojem, zaproponowałem naszym największym konkurentom coś na kształt rozmów pokojowych. Do dziś jestem im wdzięczny, że przyjęli to zaproszenie. Na kanwie naszej aplikacji, razem z pięcioma innymi dużymi bankami, zbudowaliśmy od zera powszechny system płatności mobilnych BLIK. To przykład bezprecedensowej w polskim sektorze bankowym współpracy, która służy wszystkim. Dziś z BLIK-a może korzystać 80 procent klientów banków w Polsce. Choć ma dopiero 4 lata, zaczyna właśnie międzynarodową karierę i ma szansę stać się pierwszym polskim jednorożcem w dziedzinie zaawansowanych technologii. Czy jednak w dzisiejszym cyfrowym świecie nie obawiacie się, że wasz bankowy kawałek tortu wchłoną w końcu wielkie firmy technologiczne? Ich aktywność w dziedzinie finansów pokazuje, że zdecydowanie mają na to duży apetyt? Wielkie firmy technologiczne, wkraczające w każdą niemal dziedzinę naszego życia, stają się także konkurentami instytucji finansowych. Ciągle jednak nie podlegają silnym regulacjom nadzorczym, które są specyfiką naszego sektora, służąc stabilności systemu finansowego i ochronie klientów. To jednak będzie się zmieniać.

Wcześniej czy później również technologiczni giganci będą musieli się do tych regulacji stosować. Jednocześnie banki, nie chcąc ustąpić pola tego typu organizacjom, będą się stopniowo przekształcały w firmy technologiczne, zachowując swoje licencje bankowe. Dziś nie ma jednoznacznego faworyta w tym wyścigu o lojalność i zaufanie klienta. Jeśli jednak chcemy się w nim liczyć, musimy wkroczyć w kolejny etap rozwoju. Powinniśmy zbudować ekosystem nowoczesnych usług, daleko wykraczający poza tradycyjną  bankowość czy nawet szeroko rozumiane usługi finansowe. Temu służą takie inicjatywy jak budowa Chmury Krajowej, którą zainicjowaliśmy razem z Polskim Funduszem Rozwoju. Chcemy, by była krokiem milowym w cyfryzacji polskich przedsiębiorstw. Czego zatem życzyć Bankowi na następne stulecie? Żeby nie bał się podejmować kolejnych takich „wielkich polskich projektów”. One się zaczynają zwykle od odważnych decyzji, ale ich realizacja to przede wszystkim codzienna praca, konsekwencja, profesjonalizm i zaangażowanie. Takie małe cegiełki, które każdy z nas, działając w zespole, codziennie dokłada do wspólnego sukcesu. Jesteśmy już liderem bankowej ekstraklasy, ale cały czas szlifujemy formę przed kolejnymi rozgrywkami, ćwiczymy nowe zagrania. Bo jest jeszcze wiele pucharów do zdobycia, w kraju i… za granicą. Wierzę, że w kolejnych dekadach wygramy niejedne mistrzostwa – dając satysfakcję naszym najwierniejszym kibicom – Klientom PKO Banku Polskiego.

Rozmawiała: Izabela Świderek-Kowalczyk

Mateusz Morawiecki Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej

Premier pogratulował pracownikom sukcesu, jakim jest zbudowanie nowoczesnego i dynamicznego Banku. Pokreślił, że zaszczytem jest pracować w Banku, który był zakładany przez Józefa Piłsudskiego. Przypomniał, że nazwa Banku w trakcie jego historii zmieniała się od Pocztowej Kasy Oszczędności do Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego, ale większość z tych słów została. – Dla mnie najważniejsze wśród nich są „oszczędności” i „polski”. Jedno z podstawowych wyzwań w polityce gospodarczej to oszczędności, a PKO Bank Polski jest jednym z filarów budowy oszczędności. Życzę, żeby następne 100 lat były najlepsze dla Banku, polskiej gospodarki i dla Polski – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Piotr Sadownik Przewodniczący Rady Nadzorczej PKO Banku Polskiego

Przewodniczący podkreślił, że historia PKO Banku Polskiego była i jest związana z losem Polski i Polaków. W momentach przełomowych Bank zawsze mógł liczyć na dwóch przyjaciół: wiernych klientów i oddanych pracowników. To są wartości, które w tym Banku zawsze były i które decydują o jego dzisiejszej pozycji. Podziękował zarówno przedstawicielom dużych korporacji, jak i indywidualnym klientom, którzy powierzali Bankowi środki na tzw. czarną godzinę.

– Czujemy odpowiedzialność i zobowiązanie do tego, aby każdego dnia coraz bardziej zasługiwać na Państwa zaufanie. W skrócie Banku są dwie litery „BP”, które mówią o tym że jesteśmy Bankiem Polskim, który także odnosi się do dwóch wartości –  bezpieczeństwa i profesjonalizmu. Bez rzeszy oddanych i profesjonalnych pracowników Banku starających się o jak najlepsze świadczenie usług na rzecz naszych klientów, nie byłoby rezultatów i nie byłoby tak wspaniałego rozwoju, jaki Bank notuje w ostatnich latach – mówił przewodniczący. Podziękował za trud i oddanie, które jest doceniane zarówno przez rynek, jak i klientów. Bank to praca zespołowa, ale Bank i jego pozycja kształtowane są przez tych, którzy stoją na jego czele. – Dzisiejszy Jubilat miał to szczęście, że na jego czele stali zawsze wizjonerzy. Osoby, które nie bały się podejmować trudnych decyzji i wdrażać rozwiązania, które dla wielu wydawały się trudne, a wręcz niemożliwe. Jednym nich jest Zbigniew Jagiełło. To dzięki jego pracy, zaangażowaniu i wizji rezultaty Banku w ciągu ostatnich 10 lat uległy diametralnej zmianie. Ale miarą wielkości menedżera jest umiejętność zgromadzenia wokół siebie ludzi, którzy swoją energią, wiedzą, profesjonalizmem są w stanie zrealizować nawet najbardziej trudne zamierzenia. Jestem dumny z tego, że w PKO Banku Polskim zarówno Zarząd, jak i Kadra Kierownicza to osoby o najwyższych kwalifikacjach, które realizują na co dzień coraz bardziej śmiałe wyzwania – podkreślił Przewodniczący.

Gwiazdy polskiej piosenki na scenie warszawskiej Filharmonii

Na scenie warszawskiej Filharmonii pojawiły się w duetach gwiazdy polskiej piosenki, przy akompaniamencie orkiestry Tomasza Szymusia, które wykonały współczesne aranżacje polskich przebojów. Artyści zaprosili publiczność w sentymentalną i pełną pozytywnych wrażeń, muzyczną podróż przez ostatnie 100 lat. Zaśpiewali polskie utwory znane i lubiane, historie pisane słowem i melodią – wyjątkowe zestawienie najlepszych polskich kompozycji. Duetom towarzyszyły oryginalne wykonania emitowane na telebimie. Koncert rozpoczął Sebastian Riedel „Naiwnymi pytaniami” zespołu Dżem. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej estrady: Edyta Górniak, Igor Herbut, Kuba Badach, Beata Kozidrak, Kamil Bednarek, Krzysztof Cugowski, Natalia Szroeder, Sławek Uniatowski, Grzegorz Markowski, Daria Zawiałow. Ostatni utwór „Dni, których nie znamy” Marka Grechuty, wykonali wszyscy artyści w towarzystwie chóru dziecięcego. Koncerty odbędą się w piętnastu największych miastach Polski i będą trwały do września 2019 r.

Czytaj także:

#zajmijstanowisko, czyli PKO Bank Polski na targach pracy

Czemu silne hasła są takie ważne?

Bankowy wojennik – Michał Sorbet