2018.02.05

Nowa wystawa sztuki w PKO Banku Polskim w Warszawie. Inspirowane życiem obrazy Elżbiety Bogusławskiej

Centrala PKO Banku Polskiego w Warszawie zaprasza na otwarcie wystawy prac Elżbiety Bogusławskiej. Od najbliższej środy, 7 lutego, wystawę obrazów można będzie podziwiać w budynku banku przy ul. Puławskiej 15 w Warszawie. Artystka jest absolwentką Wydziału Malarstwa i Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, a jednocześnie emerytowaną pracownicą PKO Banku Polskiego. 

Wystawa sztuki, która zostanie otwarta za dwa dni w centrali PKO Banku Polskiego w Warszawie, nie jest pierwszą ekspozycją Pani prac. Brała już Pani udział zarówno w wystawach zbiorowych, jak i indywidualnych.

Tak, to będzie moja czwarta wystawa indywidualna. Wcześniej wzięłam udział w 11 zbiorowych, m.in. w Londynie. Wszsystkie były jedyne w swoim rodzaju. Bardzo cenię wystawy zbiorowe za ich różnorodność, kiedy to w jednym miejscu pojawiają się zupełnie inne tamty, formy i sposoby przekazu. Są też znacznie mniej stresujące dla artysty. Ekspozycje indywidualne stanowią nieco większe wyzwanie, ale też dają więcej satysfakcji. W najbliższym czasie będę brała udział w dwóch wystawach zbiorowych – w Łodzi i w Helu. Tymczasem zapraszam na wernisaż do centrali PKO Banku Polskiego.

Zobaczymy tu prace opatrzone tytułem „Inspirowane życiem”. Czy ujęła w nich Pani jakieś szczególne doświadczenia?

Zanim zaczęłam malować, sztuki plastyczne kojarzyły mi się z poznawaniem natury człowieka i siebie. Właśnie ta ciekawość zrodziła we mnie potrzebę tworzenia. Marzyłam o tym, żeby po przejściu na emeryturę zająć się sztuką. Wielokrotnie wspominałam o tym kolegom z pracy, od których później, w prezencie pożegnalnym, dostałam sztalugę i akcesoria malarskie. Nie miałam wyjścia – musiałam podjąć wyzwanie. Żartuję czasem, że moja pasja rozkwitła dzięki współpracownikom z Banku. Zaczęłam malować, ale też doskonaliłam się w tym kierunku – ukończyłam Akademię Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa i Grafiki w Łodzi (studia podyplomowe). Skrupulatnie i powoli buduję swój malarski świat, szukam własnej prawdy, dlatego prawie każdy obraz to swoista rozmowa z samą sobą, ze światem czy z drugim człowiekiem. Cechą nadrzędną moich prac jest więc różnorodność oddająca bogactwo doświadczeń, choćby dnia codziennego. Moje malarstwo ciągle ewoluuje. Na pewno uczy pokory, ale daje dużo radości, którą chcę podzielić się z innymi. 

W Pani pracach często pojawiają się figury geometryczne. Skąd ten powracający motyw?

Faktycznie uwielbiam matematyczny porządek i geometrię w obrazach. Prawie każdy szkic zaczynam od figur geometrycznych by później, już na płótnie, nadać całej kompozycji harmonię, uwzględniając kształt, kolor, podział plastyczny i ruch malowanych obiektów. Malując, skupiam się na aspektach związanych z budowaniem kompozycji i przestrzeni. Ten porządek jest we mnie. Jednocześnie bardzo cenię sobie wolność kreacji, dlatego w moich pracach jest tak wiele wątków, tematów czy form. W portfolio mam zarówno portrety, pejzaże, martwe natury, jak i pastele i monotypie. W kolekcji mam też abstrakcje, które oddziałują na widza, nie poprzez konkretne przedmioty czy postaci, lecz przez kolor, kształt i podział płaszczyzny. Istotną cechą tych prac jest zastosowanie środków potęgujących wrażenie głębi lub wypukłości kształtów. Gdybym miała wybrać najbliższe mi motywy, byłyby to przede wszystkim spokój i cisza, w które wprowadzam symboliczny dynamizm.

Czy sztuka i studia artystyczne były dla Pani spełnieniem marzeń czy ucieczką od zawodu?

Malarstwo jest moją pasją, która daje mi szczęście i pozwala się rozwijać. Studia artystyczne tylko miały mi w tym pomóc. Nigdy nie były ucieczką od wcześniejszego zawodu, ale szansą na zdobycie kolejnego, w którym mogę spełniać się będąc na emeryturze.

Który swój obraz lubi Pani najbardziej?

Trudno byłoby mi wybrać jeden ulubiony. Każdy obraz traktuję indywidualnie, to nowa przygoda. A najfajniejsze jest to, że pokazując je innym, mogę ich zabierać do swojego świata.


Zna Pani społeczność pracowników Banku, ludzi z branży ekonomicznej. W jaki sposób chciałaby Pani zachęcić ich do obejrzenia wystawy swoich prac?

Mam nadzieję, że ta wystawa wzmocni ich duchowo i poprawi samopoczucie. A może też zachęci do realizowania swoich pasji i rozwijania się na wielu polach, nie tylko w zawodzie. Moje prace to dowód na to, że nie warto zamykać się na nowe doświadczenia.

Ewa Maciejewska
specjalista w PKO Banku Polskim 

Czytaj także: 

Piotr Zieliński. Światowy kulturysta – bankowy informatyk

Lubelskie spotkania z kulturami – od gruzińskiej po kubańską

Sztuka zdefiniowana cyfrowo 

Pliki do pobrania