2019.05.13

Wszyscy pragniemy władzy… „Borys Godunow” już za kilka tygodni na deskach Teatru Polskiego

Kilka miesięcy fascynujących przygotowań. Wielogodzinne, pełne zaangażowania próby. Dzień po dniu z pomysłu i wizji rodzi się prawdziwa Sztuka. Niebawem na deskach Teatru Polskiego w Warszawie premiera „Borysa Godunowa” w reżyserii Petera Steina.

Premiera Teatru Polskiego w Warszawie

Nie tylko zespół artystyczny, ale również wszyscy pozostali pracownicy Teatru Polskiego z wielkim zaangażowaniem przygotowują się do tego wydarzenia. Czuć olbrzymią ekscytację i koncentrację na tym projekcie. Wszyscy dają z siebie wszystko. Emocje wzbudza już sam rozmach przedsięwzięcia.

Dramatyczna kronika zdarzeń, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, zaludniona jest dziesiątkami postaci, tłumnie okupującymi scenę. To największa produkcja Teatru Polskiego, dość powiedzieć, że na potrzeby inscenizacji uszyto 140 kostiumów. Zapowiada się wielkie widowisko, tyleż atrakcyjne, co dające do myślenia – opowiada Janusz Majcherek, dyrektor artystyczny Teatru Polskiego.

Podkreśla, że Peter Stein podchodzi do tego projektu bardzo indywidualnie. – Dramat Puszkina uważa, słusznie, za arcydzieło i widzi w nim, również słusznie, powinowactwa z tragediami Szekspira. Pasjonuje go mechanizm polityczny, sam w sobie niezmienny, mimo zmiennych kostiumów historycznych. W „Borysie Godunowie” przedstawiona została sytuacja Rosji na przełomie XVI/XVII w., gdy tytułowy car, który objął tron dosłownie po trupach, zmuszony jest skonfrontować się z nowym pretendentem do władzy. Jest to młody mnich podający się za syna poprzedniego cara – Dymitra. Borys żył w przekonaniu, że chłopiec nie żyje – sam kazał go zamordować. Tymczasem samozwańczy Dymitr sieje wątpliwości, zdobywa sprzymierzeńców, a pomocy w obaleniu Borysa szuka na polskim dworze. Zabiega o rękę Maryny Mniszchówny. Poplecznicy Dymitra wraz z polskimi oddziałami ruszają na Moskwę. Władza budzi taką żądzę, że ci, którzy jej pragną, gotowi są bez skrupułów stwarzać i propagować fikcję – to bardzo współczesne – podkreśla Janusz Majcherek.

Ale „Borys Godunow”to nie tylko prowokujący widza do refleksji widowiskowy spektakl. To również ogromne wyzwanie dla tworzących go ludzi.

Peter Stein jest niewątpliwie jednym z największych twórców teatru przełomu XX i XXI w. Obcowanie z artystą tego formatu jest dla każdego aktora nobilitacją i spełnieniem marzenia pracy z najlepszymi. Przyglądając się pracy Mistrza odnoszę wrażenie, że Peter Stein swój spektakl maluje. Obraz za obrazem, tworzy z aktorów i przestrzeni istne malowidła, które zachwycają precyzją i na naszych oczach, jakby zaczarowane, stają się prawdziwe. Ta precyzja kompozycji jest dla mnie największym na nowo otwartym rozdziałem w myśleniu o sztuce teatru. Niewątpliwie czas spędzony z Peterem Steinem nad “Borysem Godunowem” jest dla nas arcyważnym spotkaniem, które zapamiętamy na długi czas i przyczyni się do naszego zawodowego oraz artystycznego rozwoju – podkreśla Maksymilian Rogacki, aktor Teatru Polskiego i jeden z trzech asystentów reżysera.

Premiera spektaklu „Borys Godunow” na deskach Teatru Polskiego już 24 maja. Zagrają między innymi: Andrzej Seweryn, Marta Alaborska, Tomasz Błasiak, Hanna Skarga, Filip Orliński oraz Sławomir Głazek.

Oktawia Staciewińska

Czytaj także:

„Siła Wajdy pochodzi nie tylko z jego talentu, ale też z umiejętności zarządzania talentami innych”. Rozmowa z dr hab. Rafałem Syską, kuratorem wystawy „Wajda”

„Weź to zagraj!”. W łódzkiej filmówce ruszył 37. Festiwal Szkół Teatralnych

„Sztuka to wartość”, czyli spotkania z twórcami

Pliki do pobrania