2018.02.08

#zkopyta po wiedzę cz. 9: Rzemieślnicy na wagę złota

Są takie zawody związane z jeździectwem, które młodsze pokolenia znają głównie z literatury i filmów. Mowa o kowalach, podkuwaczach i rymarzach. Czym się dokładnie zajmują? Jak wygląda ich praca? Jak zmieniły się te profesje na przestrzeni lat? Przeczytaj.

Kowal wybijał niegdyś swoim młotem rytm życia każdej polskiej wsi. Można było u niego podkuć konia albo zamówić hufnale, czyli specjalne gwoździe do podbijania podków. Zajmował się również wykonywaniem narzędzi, takich jak kosy i noże, a także kraty i okucia. Przyszyły jednak czasy, gdy konie zostały zastąpione maszynami i stopniowo kowale zaczęli znikać z rynku. Pesymiści wietrzyli zmierzch profesji i rzeczywiście, przez wiele lat o niej zapomniano. Obecnie Stowarzyszenie Kowali Polskich liczy 23 zrzeszonych członków. A jednak słynne warsztaty w lubelskim Wojciechowie od kilku lat przyciągają tylu chętnych do zgłębiania praktyki w rzemiośle, że już kilka miesięcy przed spotkaniem brakuje wolnych miejsc. Przyjeżdżają na nie także goście z zagranicy. Kim są przyszli adepci sztuki kowalskiej? Obecnie dziedzina ta dzieli się na trzy różne specjalizacje. Pierwszą jest kowalstwo artystyczne, które polega na wykuwaniu rzeźb, obrazów a także designerskich ozdób. Popularne jest także tzw. kowalstwo handlowe – kowale zajmują się wykuwaniem specjalnych stołów i regałów na potrzeby fabryk, magazynów i hal, np. spożywczych. Trzeci rodzaj specjalizacji to podkuwanie koni.

Profesję tę wykonuje podkuwacz. W 2011 r. została ona na nowo wpisana do rejestru zawodów dzięki inicjatywie Antoniego Chłapowskiego, kowala artystycznego, znanego w branży pasjonata koni i historii rzemieślnictwa. Podkuwacz wykonuje korekcję kopyt po analizie postawy konia, temperamentu zwierzęcia, chodu i stanu kopyt. Jego praca bywa porównywana do pracy ortopedy. „Pamiętaj podkuwaczu młody, nie dopasowuj kopyta do podkowy, tylko podkowę do kopyta” – mówi Waldemar Hildebrandt, najsłynniejszy polski podkuwacz i Mistrz Polski Podkuwaczy, a także przyjaciel Chłapowskiego i jego wielki fan. Dobry podkuwacz może liczyć na wieloletnie zaufanie klientów. Do polskich mistrzów fachu zjeżdżają na „obucie” konie z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii.

Rzemieślnictwo związane z końmi obejmuje nie tylko podkuwanie ich, ale i produkcję jeździeckiego oporządzenia, czym zajmuje się rymarz. Wytwarzane przez niego uprzęże tradycyjnie wyrabiane ze skóry, różnego rodzaju siodła, lonże, lejce, czapsy, czyli długie ochraniacze na nogi jeźdźca czy cholewy do butów jeździeckich są produktami luksusowymi, których cena wynosi od 1 tys. zł do 4 tys. zł. Przygotowanie „oprzyrządowania” dla konia i jeźdźca to indywidualna, trwająca nawet kilka tygodni praca – jeśli klient poszukuje rymarza, który całą pracę wykonuje ręcznie, cena to może być nawet kilkukrotnie wyższa. Obecnie w Polsce większość zakładów rymarskich istnieje od pokoleń, a tradycja rymarska przechodzi z ojca na syna. Rośnie jednak zainteresowanie tym rzemiosłem wśród osób niezwiązanych z zawodem, w efekcie czego dostanie się na warsztaty rymarskie, szczególnie prowadzone przez mistrzów w tym fachu, bywa coraz trudniejsze wobec rosnącej z roku na rok liczby chętnych.

Rymarstwo jest promowane m.in. podczas targów towarzyszących Cavaliadzie. W 2013 r. w ramach poznańskiej edycji imprezy goście odwiedzali Pawilon Polskiej Hodowli, gdzie postawiono współczesną kuźnię. Można było także popatrzeć, jak odbywa się proces podkuwania koni. Rozrywkę zapewniły również zawody dla podkuwaczy w werkowaniu (patrz słowniczek terminów poniżej) i kuciu na czas.

Agata Sosnowska

Słowniczek terminów

Czaprak – podkładka pod siodło, która chroni grzbiet konia przed obtarciem. Sprawia też, że do siodła nie dostaje się koński pot, stąd inna nazwa – potnik. Wykonana może być z płótna, filcu czy futra. W dawnych czasach czaprak zdobiono złotem czy jedwabiem, co miało pokazać status materialny właściciela konia.

Podkowa warszawska – podkowa dla koni pociągowych, jeżdżących po asfalcie lub bruku. Charakteryzuje się gumową podkładką, która amortyzuje wszelkie wstrząsy. Przód podkowy wyposażony jest w dodatkowe hacele (śruby).

Werkowanie (rozczyszczanie) – przycinanie kopyta końskiego przez podkuwacza, połączone z korektą kształtu kopyta. Konieczne jest, by odbywało się maksymalnie co osiem tygodni. Werkowanie zapobiega ranom kopyt oraz zmniejsza ryzyko kontuzji, spowodowanej tymi ranami. 

Czytaj także:

#zkopyta przez przeszkody, czyli 10 ciekawostek o skokach

#zkopyta po wiedzę cz. 8. Galopujące niebezpieczeństwo

#zkopyta po wiedzę cz. 7. Gwiazdy westernów i Cavaliady. O tych, którzy oswajają dzikość