2015.05.15

Jak oszczędzać... mimochodem?

Dobry moment na rozpoczęcie oszczędzania jest zawsze, np. wtedy, gdy otrzymujemy pensję. Ale czy są lepsze metody?

Oszczędzanie mimochodem

To, jak oszczędzamy, jest kwestią psychologii - twierdzą eksperci. Jeśli dostajemy wypłatę, na początku miesiąca dzielimy ją na różne cele, spłacamy zobowiązania, a tym, co zostaje, rządzimy się przez resztę miesiąca. Jeśli zaś widzimy, że mamy spory zapas, bo jeszcze nie dokonaliśmy wszystkich opłat, jakby wyłączał nam się rozsądek - zapominamy, że te środki są na dany cel i podświadomie zaczynamy sobie folgować.

W efekcie pod koniec miesiąca nie ma już z czego odłożyć. Jest jednak trzecia droga - oszczędzanie w trakcie miesiąca. I ona jest najmniej inwazyjna. Taką możliwość dają programy pozwalające oszczędzać na końcówkach transakcji - w PKO Banku Polskim jest to usługa autooszczędzania.

Kupujesz i zyskujesz

Dzięki bezpłatnej, powiązanej z ROR, usłudze możemy odkładać pieniądze po prostu… robiąc zakupy. Przykładowo, jeśli płacisz kartą za zakupy na kwotę 43,50 zł, Bank zaokrągli ją do 45 zł i 1,5 zł przeleje na oprocentowany rachunek. Mamy do wyboru jeden z trzech sposobów zasilania oszczędności.

Może to być przelew stałej kwoty od każdej transakcji (np. 3 zł), określony procent lub zaokrąglenie końcówek kwot do pełnych złotych od każdorazowej operacji kartą. Po aktywacji usługi system będzie zaokrąglał wykonaną płatność w górę, a drobną nadwyżkę przelewał na odrębne konto oszczędnościowe. Programem objęte są także płatności IKO.

Złoty do złotego

Tego typu oszczędzanie jest praktycznie nieodczuwalne na co dzień, za to efekty widać już po miesiącu. Wystarczy, że będziemy robić zakupy, płacąc bezgotówkowo, a bez większego wysiłku możemy zyskać ok. 200-300 zł. I to są kwoty, które składane na koncie oszczędnościowym po jakimś czasie warto złożyć na lokatę i spokojnie czekać na zyski.

Wojciech Boczoń
Bankier.pl

Czytaj także:

3… 2… 1… Oszczędzanie, start!

Co nam przeszkadza w oszczędzaniu?

loaderek.gifoverlay.png