2018.07.09

Wakacje to czas łowów - nie daj się złapać hakerom w otwarte sieci!

Wystarczy chwila nieuwagi, żeby nasze wakacje z upragnionego wypoczynku zamieniły się w poważny problem. Wszystko przez cyberprzestępców i zagrożenia, które czyhają na urlopowiczów m.in. w otwartych sieciach wi-fi, kawiarenkach internetowych lub ogólnodostępnych komputerach zlokalizowanych w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych. Za ich sprawą z dnia na dzień możemy stracić hasła do skrzynki e-mailowej lub mediów społecznościowych, a nawet wszystkie pieniądze zgromadzone na koncie w banku. Można się jednak przed tym ustrzec. Wystarczy czujność i przestrzeganie kilku podstawowych zasad.

1. Zaatakowany sprzęt już nie jest Twoim sprzętem!

Jadąc na wakacje zazwyczaj zabieramy ze sobą smartfona, żeby móc na bieżąco śledzić to, co dzieje się w kraju i na świecie, sprawdzać swoją skrzynkę e-mailową czy móc wykonywać operacje na koncie w banku. Niezbędny jest do tego dostęp do internetu. To nie stanowi problemu, bo standardem stało się wi-fi w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych albo ogólnodostępny hotspot np. w centrum miasta, restauracji, autobusie czy na lotnisku. Problem polega na tym, że takie otwarte sieci są dużo gorzej zabezpieczone niż te, z których korzystamy w domu czy pracy. Wiedzą o tym przestępcy, którzy m.in. tam starają się nas złowić. Zdarza się również, że cyberprzestępcy sami tworzą otwartą sieć w często uczęszczanym miejscu, żeby nas zaatakować.

2. Otwarte dla wszystkich

Co nam grozi jeśli zalogujemy się do otwartej albo fałszywej sieci? Cyberprzestępcy mogą np. zainstalować na naszym sprzęcie wirusa albo widzieć wszystko to, co robimy i wpisujemy na ekranie, także loginy i hasła do kont, na które się zalogujemy. Dlatego pierwsza i podstawowa rada na wakacje brzmi: Nie korzystaj z otwartych i niezabezpieczonych sieci wi-fi! Jeśli jednak podłączymy się do takiej sieci to najlepiej ograniczyć się tylko do przeglądania tego, co się w internecie znajduje. Dla własnego bezpieczeństwa lepiej nie wchodzić na strony, gdzie będziemy podawać np. PESEL, numery i dane z kart kredytowych oraz loginy i hasła, zwłaszcza do kont w banku. Wszystkie przelewy lepiej zaplanować przed wyjazdem. A jeśli już musimy zrealizować pilną transakcję to bezpieczniej skorzystać z danych pakietowych niż podłączać się do nieznanej sieci. Warto też pamiętać, że nawet jeśli do wi-fi w hotelu potrzebne jest hasło, to wcale nie gwarantuje ono bezpieczeństwa. Tym bardziej jeśli kartka z nim wisi przy recepcji.

3. Ogólnodostępne…także dla cyberprzestępców!

Kolejna rada to unikanie ogólnodostępnych komputerów np. w kawiarence internetowej albo w hotelu. Może się okazać, że taki sprzęt ma np. zainstalowany keylogger, czyli oprogramowanie, które rejestruje to, co piszemy na klawiaturze. W ten sposób ktoś jest w stanie wykraść nasze poufne dane i potem je wykorzystać.

Tuż przed wyjazdem na wakacje warto na wszelki wypadek ustawić dzienne limity na swoim koncie oraz karcie i sprawdzić czy mamy zainstalowane oprogramowanie antywirusowe na naszym sprzęcie – również na smartfonie! Jeśli tak, to warto się upewnić czy jest ono zaktualizowane. Bez dobrego i zaktualizowanego tzw. antywirusa, jesteśmy dla hakerów niczym latarnia święcąca w ciemności.

Marcin Ganclerz

Specjalista ds. budowania świadomości w zakresie cyberbezpieczeństwa

 

Czytaj także:

Skradzione lub zgubione dokumenty. Zastrzeż je! To ważne!

PKO Bank Polski liderem cyberbezpieczeństwa w sektorze bankowym w Polsce

Dane (nie)bezpieczne – jak chronić dane osobowe i dane wrażliwe?