2018.04.25

Jeśli nie depozyt, to co? Portfel inwestycyjny!

Depozyty bankowe są najpopularniejszą formą gromadzenia pieniędzy przez Polaków, a słowo „inwestowanie” kojarzy się wielu osobom z dużymi kwotami, ryzykiem i koniecznością posiadania fachowej wiedzy. W praktyce nic z tego nie jest konieczne, aby zaprząc oszczędności do znacznie cięższej pracy.

Na koniec 2017 r. udział depozytów bankowych w odniesieniu do ogółu oszczędności gospodarstw domowych wynosił ok. 60 proc., deklasując inne formy. Lubimy mieć pewność, że wartość naszych oszczędności nigdy nie spadnie. Tymczasem poszerzanie oszczędnościowych horyzontów stało się od tego roku znacznie bezpieczniejsze za sprawą tzw. dyrektywy MiFID II, która nałożyła obowiązek obszernego zbadania potrzeb i możliwości każdego klienta rozpoczynającego przygodę z inwestowaniem.

Przydatny profil

Ankietę „Profil inwestora”, wypełnianą podczas konsultacji z doradcami finansowymi, można potraktować jako oszczędnościowy rachunek sumienia. Dzięki niej dowiesz się, które produkty są dla ciebie nieodpowiednie, np. zbyt skomplikowane lub ryzykowne. Sprawdzisz też, czy twoja sytuacja finansowa jest wystarczająco dobra, aby ulokować choć część środków inaczej niż na depozycie czy rachunku oszczędnościowym. W efekcie będziesz mógł nie tylko zyskać więcej, ale i oswajać się z działaniem innych instrumentów finansowych. Bo choć inwestowanie wiąże się z większym ryzykiem niż oszczędzanie, to w dłuższym terminie może przynosić znacznie bardziej satysfakcjonujące rezultaty.

Oferta szyta na miarę

Nie ma sensu kusić się na nawet wysokie stopy zwrotu, jeśli inwestowane środki będą nam szybko potrzebne, np. przy zakupie mieszkania. Z drugiej strony nie warto trzymać wszystkich oszczędności na depozycie terminowym, jeśli środki będą wykorzystywane dopiero na emeryturze. Podjęcie decyzji o lokowaniu oszczędności ułatwia również nowa, prosta oferta funduszy inwestycyjnych. PKO Portfele Inwestycyjne to pięć mieszanych subfunduszy skierowanych do klientów o różnych profilach inwestycyjnych, poczynając od bezpiecznego PKO Bursztynowy, a kończąc na najbardziej agresywnym PKO Diamentowym. Wszystkie lokują środki w instrumenty z różnych klas (akcje, obligacje itd.), z różnych sektorów gospodarki i różnych krajów. Wybierając z funduszy, postępujesz zgodnie z najważniejszą zasadą inwestowania, jaką jest dywersyfikacja. Dzięki temu wartość inwestycji podlega mniejszym wahaniom.

Nowa oferta charakteryzuje się również nowatorskim modelem opłat. Część opłaty za zarządzanie naliczana jest tylko wtedy, kiedy zarządzający wygenerują stopy zwrotu przekraczające określony poziom. Jeśli im się to nie uda, „opłata za sukces” nie jest w ogóle pobierana. W pierwszym półroczu 2018 r. PKO Portfele inwestycyjne są dostępne bez opłat za nabycie zarówno w Oddziałach Banku, jak i w iPKO. Nowe subfundusze (z wyjątkiem PKO Bursztynowy) dostępne są również w programie Akcjomat, który automatyzuje kolejną ze złotych zasad inwestowania – uśrednianie ceny nabycia. Zmniejsza to ryzyko wejścia „na górce” i dodatkowo łagodzi przebieg inwestycji w pierwszym roku. Nowe portfele pozwalają nie tylko cieszyć się zyskami większymi niż na lokatach, ale również inwestować komfortowo i w sposób odpowiedni do naszego doświadczenia i możliwości. 

Michał Ziętal
ekspert w PKO Banku Polskim

Więcej ciekawych informacji znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Bankomania.

Czytaj także:

Oszczędzanie szyte na miarę. Lokata czy konto oszczędnościowe – wybierz świadomie

Ziarnko do ziarnka… Oszczędzaj systematycznie!

Zaoszczędź sobie zmartwień. Stwórz własny plan systematycznego oszczędzania!