2018.11.14

30. Bieg Niepodległości w Warszawie. Tysiące biegaczy wybrało świętowanie na sportowo

Bieg Niepodległości w Warszawie z roku na rok staje się coraz piękniejszy. W niedzielę ponad 18 tys. osób odśpiewało Mazurka Dąbrowskiego i ruszyło w trasę ulicami stolicy. Biegacze ustanowili nowy rekord frekwencji, a przede wszystkim uczcili setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Na mecie byli zgodni – najlepiej świętuje się na sportowo!

Choć tuż przed godziną 11:11 sporo biegaczy dopiero szło w kierunku swoich stref startowych, wszyscy zatrzymali się i wspólnie odśpiewali hymn Polski. Mazurek Dąbrowskiego przed Biegiem Niepodległości zawsze brzmi pięknie, ale tym razem okazał się wyjątkowo donośny. To zrozumiałe, bo w okolicach startu, czyli skrzyżowania Stawki i Al. Jana Pawła II, zgromadziła się rekordowa liczba zawodników i kibiców.

– Odśpiewanie hymnu w takim miejscu, w takim momencie i z takimi ludźmi nie może się równać z niczym innym. Łezka kręci się w oku, a kolana lekko uginają – ocenił jeden z uczestników biegu, Michał Dzida. – To dla mnie wyjątkowa impreza. Co roku właśnie w niej kończę swój sezon startowy.

Rekord frekwencji i żywa flaga Polski

Moment był niezwykle wzniosły – od odzyskania niepodległości minęło równo sto lat. Aby podkreślić wagę tego wydarzenia, zawodnicy na starcie ustawili się w dwóch kolumnach. Po jednej stronie stanęli biegacze w białych koszulkach, a po drugiej w koszulkach czerwonych. W ten sposób utworzyli „żywą” flagę Polski.

O ile w podobnych sytuacjach zawodnicy często rozpraszają się po kilku kilometrach, o tyle teraz udało się utrzymać flagę praktycznie na całej trasie. Ta tradycyjnie przebiegała Al. Jana Pawła II i ul. Chałubińskiego do Al. Niepodległości.

Na mecie zameldowało się łącznie 18 085 zawodników (wliczając bieg na dystansie 10 km, zawody nordic walking i bieg dla dzieci Mila Stulecia). W samym biegu głównym wystartowało 17 025 osób, z czego do mety biegu dotarło 16 771 uczestników. To o ponad 1,7 tys. więcej niż przed rokiem, kiedy ustanowiono frekwencyjny rekord Polski w biegu ulicznym – 15 015 zawodników na mecie.

Wbiegając na metę, wielu biegaczy przybiło „piątkę” z marszałkiem Józefem Piłsudskim, a właściwie ze świetnie ucharakteryzowanym modelem, upamiętniającym jego postać. Każdy, kto ukończył zawody, otrzymał medal w kształcie granic państwa z biało-czerwoną flagą oraz smycz nawiązującą do rocznicy, z napisem „Warszawa – stolica wolności 1918 - 2018”. 

Zwycięstwo żołnierza Kamila Karbowiaka

Zwycięstwo w 30. Biegu Niepodległości odniósł 23-letni Kamil Karbowiak, który dobiegł do mety w czasie 29:38.

– Było z kim biegać, bo do stolicy zjechali najlepsi zawodnicy z kraju. Bieg dobrze rozegrałem taktycznie, a poza tym niosła mnie niesamowita atmosfera imprezy. Bardzo cieszę się z wygranej w tak ważnym i wyjątkowym dniu. Jestem żołnierzem Wojska Polskiego, więc bardzo chętnie przyjeżdżam na takie imprezy – powiedział zawodnik Kotwicy Brzeg, który w lipcu zajął pierwsze miejsce w Biegu Powstania Warszawskiego.

Do ustanowienia rekordu trasy zabrakło mu jednak 13 sekund. W dalszym ciągu należy on do Arkadiusza Gardzielewskiego, który w 2011 r. pokonał trasę w czasie 29:26.

Drugie miejsce w niedzielnych zawodach zajął Tomasz Grycko z Blizy Władysławowo z czasem 29:43, a na trzecim znalazł się Jakub Nowak z Prefbetu Śniadowo Łomża, uzyskując czas 29:47.

Nowy rekord trasy wśród kobiet

Rywalizację kobiet wygrała 28-letnia instruktorka lekkoatletyki i fitnessu Anna Gosk, która dystans 10 km pokonała w czasie 33:06, bijąc rekord trasy wśród kobiet.

– Jestem dumna, że jestem Polką i co roku staram się uczcić Dzień Niepodległości na biegowo. Fantastycznie było być częścią tego wydarzenia. Zwycięstwo na długo zapadnie w mojej pamięci. Osiągnęłam swój najlepszy czas na dystansie 10 km w tym roku, bijąc przy tym nowy rekord trasy wśród kobiet. Bardzo się z tego cieszę, zwłaszcza, że obsada elity biegu była niesamowicie mocna – oceniła zawodniczka Podlasia Białystok. 

Drugie miejsce zajęła Monika Andrzejczak z MKL Szczecin (33:47), a na trzecim znalazła się Katarzyna Kowalska z Vectry Włocławek (34:10). 

Pobiegli dla 6-letniej Zosi  

Podczas 30. Biegu Niepodległości w Warszawie wielu uczestników wzięło udział w akcji charytatywnej PKO Banku Polskiego „Biegnę dla Zosi”. Dziewczynka ma sześć lat i od urodzenia choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Szansą na poprawę stanu zdrowia jest specjalistyczna operacja selektywnej rizotomii kręgosłupa (SDR), którą ma przejść w Stanach Zjednoczonych. Jej koszt to 200 tysięcy złotych.

Żeby pomóc Zosi, wystarczyło przypiąć do koszulki identyfikator akcji – kartkę z napisem „biegnę dla Zosi”. Akcja cieszyła się olbrzymim zainteresowaniem – biegacze pobrali 5 tys. kartek. W zamian za ich zaangażowanie Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże darowiznę na konto opiekującej się dziewczynką Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. 

To fantastyczne, że PKO Bank Polski poprzez swoją fundację organizuje takie akcje. Cieszę się, że uczestnicy zawodów biegowych chcą wspierać chore osoby i tych, którzy mają spore trudności – mówimatka dziewczynki Małgorzata Wiśniewska-Głodzik, która wszystkim biegaczom dziękuje za okazane wsparcie. 

Marek Wiśniewski

Czytaj także:

W 6. PKO Biegu Niepodległości w Rzeszowie padł rekord frekwencji

Nad morzem z pompą uczcili święto narodowe

Sportowe emocje i niecodzienna lekcja historii. 30. Bieg Niepodległości w Warszawie zapowiada się wyjątkowo

Pliki do pobrania