Sztuka to wartość: spotkanie z Krzysztofem Bednarskim

Wystawie „Sztuka to wartość. Z kolekcji PKO Banku Polskiego” prezentowanej w warszawskim Muzeum Narodowym towarzyszy m.in. cykl spotkań z artystami. Tym razem gościem był Krzysztof Bednarski.
około min czytania

– Artysta jest osobą trochę ułomną, która potrzebuje terapii. W sztuce, szuka równowagi, ma znaczenie psychoterapeutyczne – mówi Krzysztof Bednarski w jednym z filmów poświęconych swojej twórczości.

Pretekstem opowieści o życiu artysty jest rzeźba „Król i królowa. Słońce i księżyc”, która znajduje się w kolekcji PKO Banku Polskiego. Powstały trzy oryginały. – To była bardzo spontaniczna idea, zainspirowana alchemią. Połączenie dwóch przeciwieństw. Symbolicznie wykorzystałem kobietę i mężczyznę – wyjaśnia Krzysztof Bednarski.

Wersja w muzeum jest wersją małą. Duże mają pięć metrów. Jedna z nich stoi w San Silvestro, druga na Monte Cassino (Włochy). Co ciekawe, kiedy wieje wiatr, rury z których są wykonane, wydają niesamowity dźwięk.

Krzysztof Bednarski opowiada o sobie bardzo szczerze. Nie unika trudnych tematów. Od czasów studiów był kontrowersyjny. Obrona jego pracy dyplomowej, na której pokazał portret Marksa, tylko cudem została zaliczona. Angażował się społecznie. Jego rzeźby wspierały ruch solidarnościowy, stały się symbolem. W swoją inicjacyjną podróż wybrał się do Togo, świata voodoo – zmieniała ona jego myślenie o rzeźbie.

Jednym z jego znaków rozpoznawczych jest rzeźba „Sfinks” stworzona z ok. 10 tys. pudełek po zapałkach, których zdobycie – w 1984 r. – było niezwykłym wyzwaniem. – Przynosili mi je znajomi, koledzy. Komuś kto nie pamięta tamtych czasów, trudno w to uwierzyć. Moja rodzina chciała kupić mi marmur, bo bała się, że spalę dom.

Jego dzieła są wielopoziomowe, mają wiele znaczeń i nawiązują do historii, literatury. Właśnie dlatego wciąż są aktualne. Bednarski stworzył ponad 2 tys. prac. Dziś można je oglądać na całym świecie. W Polsce m.in. w Muzeum Sztuki w Łodzi (praca „Moby Dick”).

Krzysztof Bednarski (urodzony w 1953 r. w Krakowie), to polsko-włoski rzeźbiarz i grafik. Jest twórcą obiektów, instalacji, filmów wideo i plakacistą. Wystąpił również w kilku produkcjach filmowych: „Noc poślubna w biały dzień” (1982), „Schodami w górę, schodami w dół” (1988) oraz „My Italy” (2017).  Obecnie mieszka w Rzymie.

Piotr Dunaj