Mamy chęć i siłę pomagania!

Od 2010 r. udało nam się pomóc tysiącom osób i wesprzeć setki organizacji pożytku publicznego – mówi Małgorzata Głębicka, prezes Fundacji PKO Banku Polskiego.
około min czytania

100-lecie PKO Banku Polskiego to doskonała okazja do podsumowania działań Fundacji. Gdyby miała Pani wskazać dokonania, które są najważniejsze z punktu widzenia waszej dotychczasowej pracy, to jakie by to były?

Nasza praca to codzienne decyzje dotyczące tego, komu i w jakim zakresie możemy pomóc. Nie traktowałabym ich w kategoriach dokonań. Działamy w wielu obszarach, takich jak edukacja, pomoc społeczna, ekologia i sport. Duży nacisk kładziemy również na historię, tradycję oraz dziedzictwo kulturowe. Fundacja działa od 2010 r. i od tego czasu udało nam się pomóc blisko 1600 osobom i wesprzeć wiele organizacji pozarządowych, realizując ponad 3600 projektów. Sami też inicjujemy i prowadzimy wiele akcji oraz zachęcamy do pomagania innych, pokazując, że warto i że to łatwe – zwłaszcza mając aplikację IKO. Niedawno zakończyliśmy dużą akcję w IKO „Pomaganie przez zbliżanie”. Jej celem było wsparcie wychowanków opuszczających domy dziecka i rozpoczynających dorosłe życie. Dzięki dużemu zaangażowaniu w akcję nasza Fundacja, przy wsparciu wolontariuszy, przekaże pół miliona złotych potrzebującej młodzieży.

Jakie są kluczowe projekty Fundacji?

Każdy projekt, w który się angażujemy, jest dla nas wyjątkowy. Zarówno te mniejsze, np. organizacja świetlic socjoterapeutycznych czy finansowanie wycieczek dla niepełnosprawnych dzieci, jak i duże oparte na długofalowej współpracy z różnymi organizacjami pożytku publicznego. Jedną z nich jest Stowarzyszenie Siemacha, które prowadzi placówki opiekuńczo-wychowawcze dla dzieci i młodzieży, a Bank wraz z Fundacją od lat je wspiera – dofinansowaliśmy m.in. budowę całodobowego domu dziecka w Odporyszowie. Angażujemy się też w działania Stowarzyszenia Pomocy Niepełnosprawnym Kierowcom Spinka, finansując m.in. dostosowanie samochodów do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz kursy prawa jazdy.

W 2017 roku, we współpracy z Fundacją Szczęśliwej Drogi, wystartowaliśmy z jednym z ważniejszych dla nas projektów „Busola na start”. Program jest adresowany do dorosłych wychowanków domów dziecka. Nasze wsparcie polega m.in. na umożliwieniu tym młodym ludziom praktyk i staży w Banku oraz zdobycie doświadczenia zawodowego. W ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy udało nam się pomóc ponad dwudziestu osobom, z czego cztery zostały już zatrudnione w Banku na umowę o pracę. Projekt przynosi realne korzyści: młodzież zdobywa wiedzę, zawód i umiejętności, ponadto rozbudza ambicje i pozwala tym młodym ludziom się rozwijać.

Czy na pomoc Fundacji PKO Banku Polskiego mogą liczyć pojedyncze osoby?

Wspieramy zarówno organizacje, jak i poszczególne osoby. Najlepiej widać to po efektach naszej akcji „biegnę dla…” towarzyszącej każdemu biegowi sponsorowanemu przez PKO Bank Polski. Biegacze, startujący w zawodach, mogą wspierać jedną lub więcej osób, na rzecz których organizowana jest akcja. Dzięki popularności inicjatywy od początku jej istnienia, czyli 2013 roku, pomogliśmy ponad 400 osobom, przekazując na ich rzecz blisko 5,5 mln zł, w tym na leczenie, zakup sprzętu rehabilitacyjnego, protez czy wózków inwalidzkich.

Fundacja inicjuje i wspiera wiele akcji dobroczynnych, ale ich powodzenie w dużej mierze zależy od ludzi. Czy w akcjach Fundacji uczestniczy wielu wolontariuszy?

We wszelkich działaniach naszej Fundacji wolontariusze odgrywają nieocenioną rolę. Oni jako pierwsi włączają się we wszystkie nasze lub przez nas wspierane akcje, zachęcają do nich, a także rekomendują działania, w które nasza Fundacja mogłaby się zaangażować. Wolontariusze są pracownikami Banku, a to duża społeczność, ich skuteczność jest więc widoczna, zwłaszcza że działają w całej Polsce i angażują się w wiele inicjatyw. Włączają

wrażliwość, rozglądają się wokół i wyciągają wnioski. Mają chęć i siłę pomagania. Dobrym przykładem są zrealizowane w Banku akcje, np. „Paczka dla nastolatka” – zbiórka kosmetyków dla nastolatków z domów dziecka, „Podaruj czas seniorowi” – akcja spędzania czasu z podopiecznymi ośrodków dla osób starszych czy zbiórka żywności dla Polaków mieszkających na Kresach. Wolontariusze angażują się w Bankową Akcję Honorowego

Krwiodawstwa, w której sami uczestniczą i zachęcają do oddawania krwi innych. Dzięki temu od początku akcji – 2009 r. – udało się zebrać prawie 7 tys. litrów krwi.

Z której z dotychczasowych inicjatyw wolontariuszy jest Pani najbardziej dumna?

Na wyróżnienie zasługuje na pewno akcja PKO Bohaterom, zainicjowana i prowadzona przez pracowników stołecznych oddziałów Banku. Jej ideą jest pomoc uczestnikom Powstania Warszawskiego, z których wielu zmaga się z problemami zdrowotnymi, a nierzadko też z trudną sytuacją bytową. Pracownicy Banku przeprowadzili gruntowny remont dwóch mieszkań i prace dostosowujące łazienkę do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Poza remontami, zaangażowaniem w organizację i logistykę wolontariusze zbierają także środki na zakup potrzebnych sprzętów AGD czy artykułów spożywczych. I co najważniejsze – nie jest to akcja jednorazowa! Wolontariusze współpracują ze Związkiem Powstańców Warszawskich, a z powstańcami, których poznali, pozostają w stałym kontakcie. Ta więź jest niezwykle cenna. Takie działania inicjowane przez wolontariuszy Fundacja wspiera szczególnie chętnie. Jestem z tego projektu wyjątkowo dumna.

A która z dotychczasowych inicjatyw Fundacji wymagała największego zaangażowania?

Każda nasza akcja wymaga uwagi, czasu i wysiłku, a do wszystkich projektów podchodzimy rzetelnie i odpowiedzialnie. Są jednak takie inicjatywy, które angażują całe społeczności lokalne. Tak właśnie jest w przypadku rozgrywającego się w 12 miastach Polski „PKO Biegu Charytatywnego”, który w tym roku odbędzie się po raz piąty – 14 września. W ostatnich czterech edycjach zaangażowanie uczestników biegu było przeliczane na posiłki dla potrzebujących dzieci. Do tej pory na ten cel przekazaliśmy blisko 3 mln zł. W ubiegłorocznej edycji zaangażowaliśmy nie tylko zawodników, ale też kibiców, którzy mogli pozyskać dodatkowe pieniądze dla dzieci, wspierając swoje drużyny. Wiemy, że nasza pomoc jest bardzo potrzebna, a bieg z roku na rok spotyka się z coraz większym zainteresowaniem.

Czy większe znaczenie mają cykliczne akcje charytatywne, czy jednorazowe działania?

Zawsze większą moc sprawczą mają działania systemowe niż jednorazowe. Doskonale to widać m.in. w akcjach edukacyjnych i adresowanych do młodzieży. Przez lata swojej działalności Fundacja angażowała się w wiele takich projektów, jak wsparcie internetowej platformy Khan Academy, współfinansując jej udostępnienie i tłumaczenie na język polski, czy fundowanie stypendiów medalistom Akademickich Mistrzostw Polski w Programowaniu Zespołowym. Od lat angażujemy się także w projekt wychowania obywatelskiego, Akademię Nowoczesnego Patriotyzmu, czyli cykl szkoleń inspirujący młodzież do podejmowania i realizacji projektów społecznych. Bliskie są nam kwestie tożsamości i wiedzy historycznej, 7 lat wspieraliśmy konkurs dla młodzieży szkolnej popularyzujący wiedzę o zbrodni katyńskiej „Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy…” czy działania edukacyjne i społeczne prowadzone przez Muzeum Piłsudskiego w Sulejówku. Nasza Fundacja współpracuje z wieloma organizacjami działającymi wśród młodych ludzi. Wiemy, jak ważne jest wskazywanie wzorców i autorytetów młodzieży, która szuka ich na przypadkowych stronach w internecie i na portalach społecznościowych. Dlatego wspieramy i nagłaśniamy takie inicjatywy, jak organizowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego konkurs im. Jana Rodowicza „Anody”.

Czy będąc prezesem Fundacji, lepiej być chłodnym profesjonalistą, czy dopuszczać do głosu emocje?

Trudno jest funkcjonować bez emocji. Aby mieć jednak właściwą perspektywę i ogląd sytuacji, często trzeba wyłączyć empatię. Pracuje ze mną zespół zaangażowanych ludzi, dlatego wszystkim nam czasem ciężko wrócić do codziennych zajęć po wizycie w domu dziecka czy hospicjum. Jesteśmy profesjonalistami, a mimo to czasem niełatwo zachować kamienną twarz. Ale ta praca pozwala nam także doświadczać szczególnego rodzaju satysfakcji i dobrze spełnionego obowiązku. I to właśnie takie uczucia dominują, choć wiemy, że nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim. Na pewno dużo pozytywnej energii niosą projekty związane ze sztuką, zwłaszcza młodych twórców, których chętnie wspieramy. Studentom uczelni artystycznych z całego kraju finansujemy plenery malarskie czy fotograficzne, a w centrali Banku organizujemy wystawy poplenerowe ich prac. Cyklicznie też odbywają się prezentacje pasji utalentowanych artystycznie pracowników naszego Banku.

Jakie cele wyznacza Pani Fundacji na ten rok i kolejne lata?

Będziemy kontynuować współpracę z organizacjami, które wspieramy od lat, ale nie zabraknie też nowych projektów. Fundacja śmielej wchodzi w świat nowych technologii, dzięki którym pomaganie jest prostsze. W ostatnim czasie w aplikacji IKO została uruchomiona nowa funkcja „Pomagaj z nami” i teraz każdy może pomagać – wystarczy wybrać cel z czterech obszarów: PKO Bieg Charytatywny, Zdrowie, Edukacja lub Nadzieja albo wesprzeć dowolną organizację pożytku publicznego. Stale przybywa osób, dla których pomaganie staje się czymś naturalnym. Liczę na to, że „Pomagaj z nami” będzie hasłem akcji dla całej społeczności związanej z marką PKO Bank Polski

Bartłomiej Pobocha