#NaszePasje: Agnieszka Dzik – każdy powinien poznać swoje miasto

Pracuje w Warszawie przy ul. Sienkiewicza i o tym budynku wie więcej niż jej koleżanki i koledzy z biura. Zna jego historię oraz genezę dawnej nazwy „Dom pod Sedesami”. Agnieszka Dzik, ekspert w Departamencie Transformacji Usług PKO Banku Polskiego, od 6 lat jest przewodniczką po Warszawie.
około min czytania

Agnieszka kocha Warszawę, a przede wszystkim spotkania z ludźmi. Pokazuje im znane i mniej znane zakątki stolicy, dzieli się wiedzą i ciekawostkami z historii miasta. Po pracy i w weekendy oprowadza wycieczki, ale takie turystyczne spacery są dla niej również pomysłem na spędzanie czasu z rodziną, znajomymi, czy spotkania z koleżankami i kolegami z pracy.

Inspirujące spacery

Spacerowanie po Warszawie zawsze sprawiało Agnieszce radość. Największą – wyprawy wczesnym rankiem, tuż przed lub po wschodzie słońca. – Jest coś magicznego w tym mieście, a o poranku ma jeszcze więcej uroku. Szczególnie Łazienki czy mój ukochany Park Praski. To miejsca, gdzie naprawdę odpoczywam. Wracam także chętnie do ZOO, które kojarzy mi się z dzieciństwem. Spędzałam tam mnóstwo czasu. Za każdym razem kiedy widzę metalową żyrafę , wraca mi dobry humor i energia. Jako ciekawostkę powiem, że mniejsza żyrafa tego samego autora, Władysława Frycza, znajduje się na Woli, naprzeciwko Cmentarza Prawosławnego – mówi Agnieszka.

Interesuje ją również historia miasta i jego zabytki. – Wyznaję zasadę, że każdy powinien poznać miasto, w którym przyszło mu żyć. Łatwiej wtedy zrozumieć dlaczego np. ktoś walczy o rozwalającą się kamienicę albo jakie wydarzenie upamiętnia tablica czy pomnik, który mijamy każdego dnia. Ja zaczęłam 10 lat temu od mojej dzielnicy, czyli Targówka. Jednym z zabytków, który mnie zaintrygował, była kolumna na Bródnie. To nagrobek Michała Walembergera z 1708 roku upamiętniający istnienie w tamtym miejscu cmentarza epidemicznego. Jest to najstarszy zachowany cmentarny pomnik w Warszawie – wyjaśnia.

Choć sporo wie o Warszawie, ciągle chce poznawać nowe miejsca. Zapisuje się na wędrówki po mieście z profesjonalnymi przewodnikami. W ten sposób poznała m.in. Jarosława Zielińskiego. Ten historyk, wybitny varsavianista jest dla niej prawdziwym autorytetem i to po części jemu zawdzięcza swoją przygodę przewodnika po Warszawie. Była także na spacerach i wykładach Piotra Wierzbickiego, który prowadzi stronę „Warszawa Na Wyrywki”, Arkadiusza Żołnierczyka, autora strony „Warszawa historia ukryta” oraz Adriana Sobieszczańskiego. W ubiegłym roku uczestniczyła w spotkaniach z Adrianem Sobieszczańskim zorganizowanych przez PKO Bank Polski w Rotundzie: „O miłości i ślubach w czasach Powstania Warszawskiego” oraz „Tajemnice ściany wschodniej”.

Najpierw była ciekawość

Zanim zaczęła oprowadzać wycieczki, pochłaniała książki o historii miasta, jego tradycjach i wybitnych mieszkańcach. Przeszła setki kilometrów, widziała mnóstwo miejsc i dowiedziała się wielu ciekawostek. Opowiadała o tym podczas spacerów, najpierw z rodziną, bliskimi i znajomymi. Szczególnie fascynuje ją Praga – prawobrzeżna część miasta, gdzie mieszka.

Na Pradze doskonale widać, jak wielokulturowa i wieloreligijna była zawsze Warszawa. To dzielnica z charakterem pełna obdrapanych kamienic i podwórkowych kapliczek, które zawsze pokazuję zwiedzającym – mówi Agnieszka.

Zgłębiała też historie innych miejsc, np. budynku w Śródmieściu przy ul. Sienkiewicza, w którym pracuje. – Interesowało mnie, dlaczego często mówi się o tym gmachu „Dom pod Sedesami”. Okazuje się, że to za sprawą elewacji, jaka została stworzona przy odbudowie gmachu po wojnie – najniższe piętra zasłonięto konstrukcją kratownic i ażurowych płyt. Otwory w płytach były zbliżone kształtem do otworu muszli pewnego urządzenia sanitarnego, dlatego warszawiacy nazwali żartobliwie gmach „Domem pod Sedesami”. Zniknęły dopiero pod koniec XX wieku – wyjaśnia. – W budynku na Sienkiewicza zachowała się przepiękna klatka schodowa. Takie zabytkowe klatki można również znaleźć na Pradze, choć jest już ich niewiele. Polecam obejrzeć owalną klatkę chodową z ozdobną balustradą przy ul. Kłopotowskiego 38 – dodaje.

Przewodniczka po wielokulturowej Warszawie

W 2015 roku Agnieszka ukończyła kurs przewodnika miejskiego organizowany przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. W ramach egzaminu końcowego oprowadzała m.in. po Starym Mieście, ale również miała sprawdzian z tzw. objazdówki.

Jeździliśmy autokarem po Warszawie, a ja i inni uczestnicy kursu opowiadaliśmy o miejscach, które mijaliśmy, np. o Pałacu Kultury. Bardzo lubię ten budynek i zawsze dużo o nim mówię podczas wycieczek. Patrzę na niego, jak na perełkę rzeźbiarską i wspaniałą pracę rzemieślników. Warto go zwiedzić od środka. Natomiast na Starym Mieście polecam zastukać palcem w Dzwon na Kanonii i pomyśleć życzenie. Legenda mówi, że się spełniają – zachęca z uśmiechem Agnieszka.

Kilka miesięcy później zapisała się na kurs dla przewodników miejskich i migrantów „Wielowarszawa – kultury, przestrzenie, nasze historie” w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Partnerem kursu było Centrum Wielokulturowe. Na koniec poprowadziła z kolegą spacer pt. „Praga wielokulturowa: dawniej i dziś”. – Naszym zadaniem było pokazanie wielokulturowego dziedzictwa i współczesnej różnorodności Warszawy. Znów miałam okazję być przewodniczką po Pradze, między innymi na praskich szlakach kultury żydowskiej, w miejscu nieistniejącej już Synagogi Praskiej czy w prawosławnym Soborze Św. Marii Magdaleny – wspomina.

Od tamtej pory oprowadza wycieczki w ramach Towarzystwa Przyjaciół Warszawy lub indywidualnie. Współpracuje z Akademickim Oddziałem Towarzystwa Przyjaciół Warszawy oraz grupą Miłośników Warszawy i Mazowsza. W czasie pandemii wycieczek po Warszawie jest bardzo mało, ale odbywają się wydarzenia online. W ubiegłym roku Agnieszka prowadziła kilka takich spacerów, np. w ramach programu „BudujeMy!” upamiętniającego 75. rocznicę odbudowy Warszawy .

Spotkania z ludźmi

Agnieszka jest niezwykle otwartą osobą i lubi poznawać nowych ludzi. Nic dziwnego – studiowała psychologię społeczną. W PKO Banku Polskim szkoliła pracowników. – Bardzo dobrze czuję się w roli zarówno trenera, jak i przewodnika. Spotkania z ludźmi są dla mnie dużą wartością, bo zawsze mogę się czegoś nauczyć od innych. Przykładowo, podczas spacerów po Warszawie wiele dowiaduję się od uczestniczących w nich mieszkańców, którzy opowiadają o swoich przeżyciach czy wspomnieniach związanych z konkretnymi miejscami. To bezcenne źródło wiedzy i ciekawostek – podkreśla Agnieszka.

Jak godzi swoje zajęcie z pracą w banku? – Oprowadzam grupy zazwyczaj w weekendy albo po południu. Ale jeżeli trafia się jakiś ciekawy projekt, jestem w stanie tak zorganizować swoje działania, aby wszystko pogodzić – i pracę i pasję. Spacery po Warszawie to dla mnie lekarstwo na zły humor, stres i nudę. Sposób na oderwanie się od codzienności, możliwość poznawania nowych, ciekawych ludzi. I po prostu przyjemność – podsumowuje Agnieszka Dzik.

Agnieszka Dzik poleca w Warszawie:

Mural Kory.jpg

1. Murale warszawskie – ma je każda dzielnica Warszawy. Do moich ulubionych należą: Kory (Nowy Świat 18/20), Ptak i Wąż (Bliska 23), Człowieczy Los (Radzymińska 150), Atom (Nowolipki 11), Salwador Dali (Bolkowska 1), Opowieść o rozpędzonej Warszawie (Chłodna 120), Siewca snów (Żółkiewskiego 3), Lekarstwo na miłość (Kajetana Koźmiana 6).

Ogród na dachu Centrum Nauki Kopernik. Fot. Agencja Gazeta.jpg

2. Ogród na Dachu Centrum Nauki Kopernik ze wspaniałym widokiem na Wisłę, Stare Miasto i Stadion Narodowy. Fot. Agencja Gazeta.

Muranów. Fot Agencja Gazeta.jpg

3. Muranów – dzielnica powstała na gruzach – w zamierzeniu głównego architekta miało to być miasto-pomnik, powstałe na gruzach i z gruzów. Warto zobaczyć ławeczkę Jana Karskiego w Warszawie – jedną z serii sześciu ławeczek-pomników Jana Karskiego znajdującą się na skwerze przy Muzeum Historii Żydów Polskich, w pobliżu pierwszego pomnika Bohaterów Getta. Fot Agencja Gazeta

Willa pod Zwariowaną Gwiazdą. Fot. Agencja Gazeta.jpg

4. Willa pod Zwariowaną Gwiazdą – budynek na terenie warszawskiego ZOO, w którym mieszkał dyrektor Jan Żabiński. W czasie wojny wraz z żoną ukryli w willi i na terenie ogrodu zoologicznego ponad 100 Żydów, m.in. rodzinę Szymona Tenenbauma, którego kolekcja owadów jest do obejrzenia w willi. Fot. Agencja Gazeta.

Plac Europejski, FORUM.jpg

5. Plac Europejski – niezwykła przestrzeń w centrum miasta – wieżowce i pasaż artystyczny. Fot. Forum.

Park Bródnowski, FORUM.jpg

6. Park Bródnowski – na spacer i jednocześnie na zwiedzanie. Od 2009 roku w parku powstaje Park Rzeźby, wspólna inicjatywa Urzędu Dzielnicy, Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Pawła Althamera. Prace artystów rozsiane są po całym parku – z reguły raz w roku pojawia się nowa rzeźba. Fot. Forum.

Praskie Aniołki.jpg

7. Praskie Anioły – proponuję wybrać się na Pragę i odszukać rzeźby Aniołków autorstwa Marka Sułka. Trochę karykaturalne, z łobuzerskim uśmiechem wtopiły się w pejzaż Pragi. Mieszkańcy „dbają” zimą o swoje aniołki i zakładają im ubrania – ciekawe i kolorowe tak jak warszawska Praga. Spacer proponuje zakończyć na Placu Konesera 2, gdzie znajduje się galeria sztuki Art Sułek Space, można zaopatrzyć się tam we własnego stróża.

Cerkiew św. Marii Magdaleny na Pradze.jpg

8. Sobór metropolitalny Świętej równej Apostołom Marii Magdaleny – w kaplicy dolnej umieszczono fragmenty mozaiki Komunia Apostołów, pochodzące ze zburzonego soboru Św. Aleksandra Newskiego.

Lwy przed wejściem do Ogrodu Chińskiego w Łazienkach.jpg

9. Ogród Chiński w Łazienkach – zwiedzając Łazienki warto zajrzeć do ogrodu położonego w ich północnej części. Nowy Ogród Chiński został otwarty w 2014 r. Nawiązuje on do mody na „chinoiserie”, którą zapoczątkował Stanisław August Poniatowski. Koncepcja współczesnego Ogrodu Chińskiego opracowana została przez prof. Edwarda Bartmana i architekta Pawła Bartmana we współpracy z chińskimi architektami z Muzeum Księcia Gonga w Pekinie. Para lwów stojących u wejścia do ogrodu to upominek od Muzeum w Pekinie dla Łazienek Królewskich.

Mariensztat, ukryta perła Warszawy. Fot Agencja Gazeta.jpg

10. Mariensztat – ukryta perła Warszawy. Kto oglądał „Przygodę na Mariensztacie”, koniecznie powinien tam zajrzeć. To pierwsze osiedle mieszkaniowe zbudowane po wojnie. Polecam przyjrzeć się mozaice z zegarem na ścianie jednej z kamienic. Fot Agencja Gazeta.

Joanna Kornaga
Departament Komunikacji Korporacyjnej